#wH71H
Niedawno minęło pięć lat, odkąd skończyłam szkołę policyjną. Mimo że jest to praca bardzo obciążająca psychicznie, ostatnie lata uważam za najlepszy okres w moim życiu. Naprawdę wiele się przez ten czas nauczyłam, dojrzałam, a przede wszystkim, w końcu czuję, że jestem na swoim miejscu.
Marzenia o policji porzuciłam gdzieś w liceum. To właśnie wtedy zdiagnozowano u mnie depresję, w ciągu roku dwa razy odratowali mnie po próbach samobójczych.
Tak więc jestem spełnioną policjantką, zajmującą się między innymi przemocą domową i seksualną, której doświadczyłam na własnej skórze, leczącą się z różnym efektem na dwubiegunówkę, która, jak myślałam, przekreśliła moje szanse na karierę w służbie. Bywa ciężko godzić to w tej pracy, ale świadomość, że pomagam ludziom, którzy przeszli to, co ja, daje mi upór, który pozwala mi walczyć dalej i wstawać po każdym upadku.
Osoba z zaburzeniami psychicznymi pracuje w Policji nosząc broń...
To wiele wyjaśnia.
Osoba w depresji lub mani nie równa się zaraz samobójca lub zabójca... Wbrew pozorom wielu policjantów zmaga się z depresją czy lękami i gdyby mieli każdą taką osobę zaraz zwalniać, to wśród doświadczonych zostało by niewiele osób. To bardzo obciążająca praca.
Depresja jak depresja ale choroba dwubiegunowa? Na dodatek leczona z różnym efektem czyli nie zawsze jest "normalnie".
Nie jestem pewny czy osobę chorą dopuszczą do pracy w policji, ale większość osób chorych moze pracować w większości zawodach jeśli mają dobre rokowania i się leczą
Czy każdy policjant ma broń? Pytam, bo nie wiem, w gruncie rzeczy w policji jest mnóstwo pracy biurowej.
Jeśli ma dwubiegunówkę stwierdzoną u lekarza, to z tego co wyszperałam - nie ma szans na służbę w policji. Znałam osobę, która dostała się do policji i pamiętam, że wymagania były duże zarówno pod względem fizycznym, jak i psychicznym.
Co innego, jak komuś się rozwinie depresja w wyniku pracy, a co innego, gdy jest chory już na starcie.
Hmmm Tak się zastanawiam jak przeszłaś testy psychologiczne. Przecież jeśli lekarz Cię badał to musiał coś widzieć, że coś jest nie tak. A skoro nie widział nic niepokojącego to co to za lekarz?!
Dobrze się kryła.
Nie no, testy przeszła zapewne dlatego, że nie ma zaburzeń osobowości. A przecież właśnie to badają podczas takich testów psychologicznych, a nie to, czy ktoś jest bipolarny lub ma depresję. Jak mieliby niby zdiagnozować kogoś z dwubiegunową podczas remisji? Nie do zrobienia jeśli ta osoba nie chce ujawnić prawdy.
Może to byl lekarz pokroju mojego lekarza gdy zdawałam na prawko. "Nosi Pani okulary?" Mówię,że nie." A nosiła Pani? No...kiedyś w podstawówce.."No to okej. Koniec badania."
nie wiem, jakie testy daja policjantom, u mnie do pierdla bylo ich kilka
taki mp. mmpi ma i skale klamstwa i wykazuje depresje czy manie
chyba ze tak dobrze sie przygotowala do testow, ze wiedziala, co konkretnie odpowiadac
Odpowiedzi do takich testów da się łatwo nauczyć na pamięć
Mój kraj taki piękny. Chora psychicznie osoba ma pozwolenie na broń. Co za absurd.
To znaczy jak się kończy Hvafaen?
Albo nie jesteś policjantką, albo wcale nie jesteś chora. Nie przeszłabyś rekrutacji, chyba że trafiłaś na jakiegoś niewykształconego lekarza.
Przecież nie ma zaburzeń osobowości, więc jakim cudem lekarz by odkrył dwubiegunową? Skoro sama się nie przyznała zapewne.
Powinna mieć to co najmniej odnotowane w dokumentacji.
A to ciekawe, jak przeszłaś psychologa podczas rekrutacji do policji z dwubiegunówką.
Pół biedy z depresją i skłonnościami samobójczymi (swoją drogą z słabym radzeniem sobie z emocjami). Mam uwierzyć że osoba z chorobą dwubiegunową jest policjantka? Troche absurdalne
To trochę niepokojące.
Nawet bardzo niepokojące.
Och sama miałam dwubiegunówkę i w życiu bym nikogo nie zabiła. Czemu zaraz robi się osoby z zaburzeniami psychopatów?
Chyba nie chodzi tyle o uważanie za psychopate i że taka osoba świadomie zaplanuje, że kogoś skrzywdzi albo będzie czerpała z tego satysfakcję tylko o to, że policjant np. na takiej interwencji musi zachować zimną krew, niejednokrotnie wobec ataków słownych czy fizycznych na swoją osobę... Nie wiem dużo o dwubiegunówce, ani na ile leki mogą wygłuszyć chorobę przy tak skrajnych sytuacjach, ale dla mnie też to brzmi trochę niepokojąco.
Nikt by osobie z chorobą dwubiegunową nie dał broni, bo nawet leczona może mieć epizod manii i osoby z chad mogą być niebezpieczne dla otoczenia.
az dziw, ze przeszlas testy
Nie możliwe aby to wyznanie było prawdą przecież robią psychotesty i człowiek z tak słabą psychiką nie dał by sobie rady