#vyE0H
Czekałam na koleżankę, dzwoni, to otwieram. Po chwili dzwonek do drzwi. Otwieram... A tam facet około trzydziestki z bukietem czerwonych róż. Ja patrzę zdumiona i już snuję wizję tajemniczego adoratora, czekam na wyznanie miłości... Niestety facet zamiast wręczyć mi kwiaty, zaczyna się cofać i nerwowo rozglądać.
"Chyba pomyliłem blok".
No trudno.
A może to jednak był Tajemniczy Adorator, tylko się biedak zestresował? Nie trać nadziei :D
Albo zobaczył ją bez makijażu :D
Pewnie już szykował mowę wstępną na schodach, a tu nie ta kobieta, do której faktycznie miał iść
A potem się ludzie zastanawiają skąd żule na klatce...
Ja za to zawsze mówię "halo", nawet jeśli widzę, że ktoś idzie.
Może następnym razem ;)
I cały romantyzm uszedł jak spuszczone powietrze z balonika...