#vu1YV
Kilka dni później zadzwonił i umówił się ze mną po szkole. Mieliśmy się spotkać na dworcu PKS. Lekcje się skończyły, dochodzę do dworca wypatrując kolesia. Jest! Stoi obok stanowiska nr 8. W tym momencie zauważam, że na stanowisku nr 8 stoi mój autobus do domu. Jednocześnie widzę faceta w świetle dziennym i widzę, że jest niemiłosiernie brzydki. On stoi z kwiatkiem, patrzy i się uśmiecha do mnie. Ja stoję i w jednej chwili, zamiast podejść, szybkim krokiem skręcam i wskakuję autobusu. Tak, uciekłam przed nim tylko dlatego, że wydał mi się brzydki!!
Minęło już sporo lat, mam męża, ale do dziś pamiętam wyraz twarzy tamtego chłopaka, wstyd mi do dziś. Jeśli to czytasz, to przepraszam, to było chamskie z mojej strony :/
Trudno oczekiwać od nastoletniej siksy dojrzałego zachowania.
Od dorosłego już można. A obrażanie nastolatki za fakt bycia nastolatką dojrzałe nie jest.
Siksa/laska, byczek/źrubek (odpowiednio na dziewczynę czy chłopaka) nie jest obrazą.
Ta, tylko że określenie ,,siksa" ma znaczenie pejoratywne, Nikt tego nie używa jako normalnego określenia. Porównanie do byczka/żrubka (swoją drogą pierwsze słyszę to drugie) jest nietrafione, bo to oznacza po prostu kogoś umięśnionego, dużego. A ,,laska" to po prostu określenie na atrakcyjną dziewczynę, więc to też nie to samo co ,,siksa". To słowo jest pejoratywne, pozostałe nie.
W języku polskim słowo siksa, mimo że zapożyczone z jidysz, zyskało odmienne znaczenie poprzez proces asonacji (skojarzenia dźwiękowego) oraz adideacji (skojarzenia znaczeniowego) ze słowem "sikać". Odnotowane zostało po raz pierwszy w tzw. słowniku warszawskim[12] w 1915 roku jako gwarowe, w dwóch znaczeniach: "dziewczyny zeszczywającej się w łóżko" oraz niedorosłej dziewczyny, sikory, kozy. Obecnie oznacza, w odcieniu żartobliwym bądź lekceważącym, niedorosłą dziewczynę, „smarkulę".
To z wiki. Każdy znajdzie to co chce.
A to ze słownika języka polskiego:
"siksa - pogardliwe określenie młodej dziewczyny; srajda"
Odpowiedź eksperta
dr Krystyna Długosz-Kurczabowa
Uniwersytet Warszawski
dr Krystyna Długosz-Kurczabowa
Wszystkie wymienione wyrazy wywodzą się z hebr. šiqsah ‘nieżydowska dziewczyna’ (pochodnego od šekes ‘wstręt’), przy czym w polszczyźnie nie było to zapożyczenie bezpośrednie, lecz za pośrednictwem jidisz.
Wyraz siksa został zapisany po raz pierwszy w słowniku tzw. warszawskim (w r. 1915) jako gwarowy, używany w następujących znaczeniach: „1. dziewczyna zeszczywająca się w łóżku, szczyl, szczoch. 2. p. Sikora”, a pod hasłem sikora napisano „dziewczyna, koza”. Znaczenie pierwsze wyraźnie wskazuje na to, że obcy wyraz został „powiązany” z rodzimym sikać (tzn. dokonał się proces asonacji – skojarzenia dźwiękowego, oraz adideacji – skojarzenia znaczeniowego). W słownikowym komentarzu etymologicznym jest jednak odniesienie do jidisz.
Siksa nadal funkcjonuje w polszczyźnie potocznej jako żartobliwe określenie młodej dziewczyny, jego synonimem jest smarkula.
Żartobliwe, nie pogardliwe określenie i w takim tonie ja to znam i kojarzę. Każdy znajdzie to czego szuka.
To normalne, że nie chciałaś gadać z kimś, kto ci się nie podobał