Kiedyś w marcu przyszła mi spóźniona walentynka, wysłana w lutym. Była od kolegi z liceum. Była bardzo ładna, na kartce z misiem opisana była długa opowieść. Na końcu informacja, że jeśli jestem zainteresowana, to mam zadzwonić (numer był podany), jeśli nie, to mam po prostu to zignorować. I tak przez miesiąc zachowywałam się, jakbym zignorowała tą kartkę, ponieważ poczta dostarczyła ją z opóźnieniem, a potem to już było trochę za późno.
Mój kolega dostał Walentynkę z hasłem ,,Znajdź sobie w końcu dziewczynę" ;')
Ja z napisem "pokaż cycki"... Moi koledzy to tacy romantycy...
Moja koleżanka dostała Walentynkę z napisem "Myślę o tobie, gdy sobie walę" także ten...
Może chodziło mu o ocean g... Zresztą. Nieważne... 😳
Ale chciał dobrze :D
Ja dostałam walentynkę z napisem "stara panna. Amen" lepsza taka niż żadna ☺
Mój kolega miał napisane "masz ładne uszy"
Szkoda tylko że to dla beki :')
Lepiej niż brązowych jak ... Hm co jest brązowe? ;)
Brązowe jak złogi kałowe :)
Kiedyś w marcu przyszła mi spóźniona walentynka, wysłana w lutym. Była od kolegi z liceum. Była bardzo ładna, na kartce z misiem opisana była długa opowieść. Na końcu informacja, że jeśli jestem zainteresowana, to mam zadzwonić (numer był podany), jeśli nie, to mam po prostu to zignorować. I tak przez miesiąc zachowywałam się, jakbym zignorowała tą kartkę, ponieważ poczta dostarczyła ją z opóźnieniem, a potem to już było trochę za późno.
Ja dostałem walentynkę w podstawówce chyba w 6 klasie. Czyli jakieś 10 lat temu . :)
No cóż, może nie są błękitne, ale są piękne ;)
Albo ktoś nie pisał od siebie, tylko przepisał gotowca😊 i nie mógł zamienić na brązowe, bo by mu się nie rymowało☺