#vp6ki

Od kilku tygodni boję się, że śmierdzę.

Zaczęło się od żarciku kolegi, który nawet nie wiem, czy był o mnie. Teraz myślę o tym po kilka razy dziennie, wącham siebie i swoje ubrania. Boję się, że tak naprawdę ode mnie capi, chociaż ja niczego nie czuję. Pytałam mamy, czy źle pachnę, ale stwierdziła, że nie.

Mimo wszystko mam tę myśl z tyłu głowy, chociaż wiem, że to głupie. Czasami nie mogę się przez to skupić. Żyję w opłakanych warunkach, więc wszystko jest możliwe. Biorę prysznice codziennie, ubrania też zmieniam, ale znam ludzi, którzy mimo tego po prostu capią. Boję się, że jestem jedną z takich osób. Mam nadzieję, że to nie początek fobii. Nie jestem z nikim na tyle blisko, żeby go poprosić o opinię, a swojego smrodu się nie czuję.
Legendka Odpowiedz

Jesli zyjesz w oplakanych warunkach to byc moze twoje ubrania, skora, przybory maja zapach stechlizny lub w scianach zgniezdzil sie grzyb, ktory tez smierdzi. Wtedy ty czy mama tego nie poczujecie bo w tym mieszkacie na stale. Najlepiej byloby zasiegnac opinii kogos kto z wami nie mieszka. Moze babcia, ciotka czy wujek. Ale jesli naprawde nie masz nikogo takiego to jedyne wyjscie jakie widze to wyprane w mocnym proszku i plynie do plukania ubrania suszyc na zewnatrz, dom/mieszkanie codziennie suszyc i wietrzyc. Kapiel mysle, ze najlepsza w cieplej wodzie, tak zeby nie parowala bo wtedy pory sie otwieraja i zapach ze scian mocniej wbija sie w skore, a dodatkowo przez pare ma to ulatwione. A i jeszcze szafe wietrzyc, bo jak jest wilgoc w mieszkaniu to tez i ubrania wilgotnieja.

MothInFire

Wiem, że to wydatek ale od siebie polecam pochłaniacz wilgoci-taki podstawowy kosztuje ok. 30 zł. Wstawić do szafy gdzie są ubrania i problem stechlego zapachu ubrań rozwiazany.

Alighted

O tak wilgotne ubrania faktycznie okropnie pachną. Ja ostatnio wylałam wodę przez przypadek do szuflady i zapomniałam tego posprzątać. Następnego dnia wszystkie rzeczy z tej szuflady okropnie śmierdziały a co dopiero jeżeli taka wilgotność panuje non stop.

Baaba

To nic nie da. Zapach pleśni wżera się tak głęboko, że żadne płyny ani wietrzenie nic nie da. Trzeba sie najpierw pozbyć grzyba a dopiero później wszystko wyprać, najlepiej z dodatkiem octu. Choc, jeśli ten jest w murach, to i tak nic nie da.

Baaba

W murach jest grzyb, nie ocet😂😂

bulhakov

Albo może autor jest otyły? Ma nadwagę? Często takie osoby pocą się bardziej albo wydzielają taki hmm specyficzny zapach. Może nie używa dezodorantu (nie ma nic o tym w tekście)?

MothInFire

Wilgoć nie równa się od razu grzybowi. Zatechly, a zagrzybiony to nie to samo, chociaż zazwyczaj się wiąże. Wietrzenie, pranie i suszenie może coś dać jeśli nie ma tam zarodnikow pleśni.

Bandziorek Odpowiedz

w poprzedniej pracy była dziewczyna- młoda, mężatka z dzieckiem. Ogólnie zadbana- włosy umyte, paznokcie czyste. Ale szczerze pracować się koło niej nie dało... ona po prostu capiła (obiło się o kierownika bo żadna z koleżanek nie chciała iść i jej powiedzieć, że śmierdzi.. ). Ona chyba miała jakiej problemy z hormonami bo nie była świadoma tego, że dla otoczenia jest bombą biologiczną..

CzarnaWdowa94

Miałam w pracy tez taka koleżankę. Z moja szefowa, która wynajmowała jej jeden z pokoi w jej lokalu nie wiedziałyśmy co zrobić by dać jej delikatnie do zrozumienia, ze czuć od niej nieprzyjemny zapach. Stwierdziłam po kilku delikatnych próbach, ze powiem jej wprost. Udawała, ze nie wie i o co chodzi a na drugi dzień przyszła jeszcze bardziej śmierdząca.

Bandziorek

fredrica, serio.. jak przyszła kierowniczka na rozmowę z nią to niby na uboczu i nie było nic słychać, ale każdy wiedział o co chodzi.. laska się najpierw o mało nie zapadła pod ziemię a później popłakała.. nie wiedziała, że TAK ją czuć.. może dla niej po prostu była spocona (jak prawie wszyscy w robocie, więc po 8 godzinach nikt tam różami nie pachniał), ale ona powalała innych

Igraszka Odpowiedz

Jeśli wchodzisz z podwórka do domu i nic tam nie śmierdzi to z ogromnym prawdopodobieństwem nie śmierdzi. Kiedy siedzisz w śmierdzącym pomieszczeniu przestajesz czuć. Jeśli chcesz sprawdzić czy z szafy (czy gdzie ubrania trzymasz) wejdź do domu na bezdechu, otwórz to miejsce z ciuchami i się zaciągnij powietrzem

TylerDurden Odpowiedz

"Jestem Fetor, muszę śmierdzieć przeto"

Pelikanowa Odpowiedz

Zapytaj kogoś, kolegę czy coś

Emilsa Odpowiedz

Może oprócz prysznica i zmiany ciuchów uzyłabyś dezodoranta? To powinno rozwiązać problem

gustav199020 Odpowiedz

Aż tutaj czuję, że jebiesz niemiłosiernie.

Dodaj anonimowe wyznanie