Jak miałam 3-5 lat, wymyśliłam, skąd się biorą dzieci. Otóż jak kobieta je, to w jej brzuchu robi się powoli dziecko. Ziemniaczek to serduszko, kotlecik - główka itp. Jako iż byłam niejadkiem, musiałam się zmienić. Bardzo chciałam mieć dzidziusia, więc zaczęłam więcej jeść. Rodzice myśleli, że po prostu się zmieniłam. Nikt nie wie, co było przyczyną nagłego jedzenia. Nikt. (Nie lubię słowa "żodyn").
Dodaj anonimowe wyznanie
I słusznie. "żodyn" jest okropnym słowem. Prawie tak jak "luby"/"luba".