#voDjF
Tak już dłużej nie da się żyć, bo żyjemy jak współlokatorzy. Nasz "związek" jest na takim etapie, gdzie kompletnie ze sobą nie rozmawiamy, nie śpimy razem... Wiele mi ten człowiek zrobił przykrości przez te 6 lat, ale nie chcę się rozpisywać, po prostu chcę wiedzieć, co zrobilibyście na moim miejscu, aby się z tego uwolnić i aby dziecko zostało ze mną, bo wiem, że on będzie robił mi problemy i chciał zabrać mi małego, mimo że nie ma do tego żadnych powodów.
A Ty jakie masz powody, by mu zabrać dziecko? Jesy złym ojcem?
To nie jest takie proste.
Jeśli mężczyzna jest ojcem biologicznym, da się to udowodnić. W tej sytuacji ma on do waszego dziecka konkretne prawa, których zapewne będzie dochodził, choćby w sądzie.
Nie wiem, gdzie przebywasz i jak ten kraj potraktowałby Twój ewentualny wyjazd z dzieckiem, bez wiedzy jego ojca.
Jeśli chodzi o prawo polskie, to wywiezienie dziecka bez zgody drugiego rodzica (również jeśli nie ma aktu zawarcia małżeństwa) traktowane jest jako bezprawne uprowadzenie dziecka.
Nawet jeśli spróbujesz uciec do któregoś z krajów, z którymi Polska nie ma podpisanej umowy o ekstradycji, to i tak "nie załatwia sprawy", bo ekstradycja lub deportacja może dojść do skutku (jeśli dane państwo wyrazi na to zgodę na zasadzie wzajemności).
Moim zdaniem, jedyne sensowne wyjście to rozprawa sądowa, na której będziesz w stanie udowodnić, że ów mężczyzna z konkretnych, realnych, powodów nie powinien opiekować się waszym dzieckiem, a sąd uzna te powody za wystarczające, aby pozbawić ojca dziecka praw rodzicielskich.
Najwyraźniej ma dokładnie taki sam powód jak Ty. To jego dziecko i chce go wychowywać. Chyba, że Twoim powodem jest to, że liczysz na możliwość życia na garbie dziecka ciągnąc alimenty i pewnie jakieś zasiłki.