#vgZsU

Mój brat na lekcji WF-u w gimnazjum miał bardzo kompetentnego nauczyciela.

Klasa ustawiła się do skoku przez kozła. Każdy miał oddać kilka skoków, ale bratu tak się to spodobało, że wepchnął się przed kimś, kto nie chciał skakać.
Kiedy był już w locie, nauczyciel złapał go za rękę i RZUCIŁ NIM O ZIEMIĘ, krzycząc, że to nie jest jego kolej i co on sobie wyobraża. Brat upadł na rękę, która zaczęła go boleć.

Na następnej lekcji nie był już w stanie trzymać długopisu, za co też dostał ochrzan, że co on sobie myśli, że jak ma zrobione zadanie, to nie jest lepszy od reszty klasy i ma sam robić (książka była po mnie i były tam moje notatki).
Wytłumaczył nauczycielce co się stało, ale mu nie uwierzyła.

Jak już zrozumiał, że ręka nie jest po prostu stłuczona, poszedł do lekarza. Lekarz usztywnił na szybko i kazał jechać do szpitala.

4 godziny siedzieli z mamą w poczekalni, aż ich wpuścili na prześwietlenie. Ręka złamana.

Kiedy na następnej lekcji WF-u powiedział nauczycielowi skąd się wzięło złamanie, nie uwierzył mu. Cała klasa potwierdziła. Im też nie uwierzył.
Nikt ze szkoły w to nie uwierzył.
Orsheru Odpowiedz

Po*ebana szkoła.

ZepsutyRomeo

Jak się za mało płaci nauczycielom, to oni zazwyczaj nie rzucają dziećmi. Ta szkoła jest po prostu patologiczna.

AnanaseQ

Za mało? Chyba za dużo skoro sobie na tyle pozwalają ! 😬

JestemKimJestem

AnanaseQ, może to był jakiś nauczyciel... starszego rocznika?

Lkjh

Po*ebana to mało powiedziane

siejeferment

a może ten szczyl to odpierdalaka stąd podejście nauczycieli? bez powodu to się nie wzięło. autorko powiedz jakie brat miał zachowanie na świadectwie?

AnanaseQ

@JestemKimJestem nawet gdyby...to nie powinien tak robić

PannaM Odpowiedz

co nie zmienia faktu, ze mial swiadkow i gdyby do prokuratora ( o jeju to byl prokurtator czy ktos na k?) z tym isc to nauczyciel mialby przeje**ne.

polciaczekk

Może chodziło Ci o kuratora? :)

PannaM

o wlasnie! tak dziekuje :)
slowa podobne :d

Niveam

Kuratorium albo oświata?

NoToSuper

Myślałam że tylko ja zapominam słów 😂

Dziadek

A uczeń u nauczycieli pewno także skoro widać że wf'ista był lubiany...

nata

Do kuratorium oświaty ;)

takamama Odpowiedz

Nie znam twoich rodziców, ale ja bym nie odpuściła. W gimnazjum dalej są dzieciaki a lekkomyślne zachowanie nauczyciela może doprowadzić do gorszej tragedii (bo stwierdzi ze rzucenie piłki lekarskiej w któregoś z uczniów to dobry pomysł np)... Kuratorium, dyrekcja i wio

homohabilis123 Odpowiedz

Z siła wyższa nie wygrasz, zwykle cieżko jest cokolwiek udowodnić mało kompetentnym pedagogom. Zawsze stoi się po stronie nauczyciela, bo jego cos chroni przed zwolnieniem i nie łatwo się go pozbyć, nawet jesli nie nadaje się na dane stanowisko, albo popełnił błąd. W podstawówce 4 klasa chyba byliśmy na wycieczce w górach z noclegiem, 3 nauczycieli sie tak upiło, że wzajemnie sie wciągali i targali po schodach na gore. Nie była to era telefonów, bo jakby to nagrać to ktos przynajmniej by nam uwierzył. Każdy jest człowiekiem, ale mieli pod opieka 2 grupy niespełna 10 latków

gitarzystka Odpowiedz

Hmmm... przecież dzieciaki są w szkole ubezpieczone. Trzeba było udowodnić nauczycielowi winę i postarać się o odszkodowanie...
Przy okazji może ten idiota straciłby prawo do wykonywania zawodu. To jest chyba człowiek bez wyobraźni...

rollercab

A wiesz jak na ubezpieczeniach w szkołach oszukują? Rodzice nie czytają regulaminów ubezpieczenia (bo się ich nie udostępnia!) a dają kasę...a potem ręka złamana i 100zł odszkodowania jak ma się szczęscie.

LusiaPimpusia Odpowiedz

Uwierzył, ale nie chciał się przyznać.😔Reszta tak samo.

JestemKimJestem

Wszyscy oprócz uczniów...

Frodo Odpowiedz

Wf-isci są jeszcze bardziej wredni niż matematycy.

Nevii

Oni są najgorsi!

Kochamanonimowe24 Odpowiedz

Powinniście to zgłosić na policje przeciez to przemoc wobec ucznia.ten nauczyciel nie powinien tak reagowac,mógł wpisać uwage,cokolwiek ale nie rzucać uczniem.to paranoja jakaś ze ktoś taki jest nauczycielem

Roulett Odpowiedz

Dlatego nienawidzę wf-u!
Kiedyś w podstawówce mieliśmy stać na rękach przy drabinkach. Do tej pory jestem na kości, ale wtedy biłam swoje nastolatkowe rekordy w ociekaniu tłuszczem. I jako ta grubsza nie znosiłam takich aktywności. Powiedziałam nie i koniec. Nie stanę, może mi pani wstawić jedynkę, ale nie zrobię tego, bo się po prostu boję.
Nauczycielka w krzyk, że jestem śmieszna, mam nie histeryzować i nie stawiać się, bo ona tu wydaje polecenia. Ja mam robić, a nie robić raban o byle co. No to staję (z płaczem) przy drabinkach, staram się utrzymać na rękach. Nauczycielka lekceważąco trzyma mnie za nogi. Ja już czuję, ze nie dam rady, puszczam się. Nauczycielka w krzyk. Ja w płacz. Tak się osunęłam, że tak pojechałam na podłogę, że mało brakowało a bym skręciła kark. Po upadku dostało mi się, że jestem ofermą, klasa w śmiech. Przez tydzień chodziłam obolała, nie mogłam ruszać lewą stroną barku, bo na niego tak upadłam, że sobie nadwyrężyłam. Szyja sztywna. Ból był niesamowity. Dostałam 3 jedynki bo 3 razy nie miałam stroju, a dostałam je za to, że podobno symuluję. Po tym wszystkim już do końca liceum miałam na początku roku wystawiane co semestr zwolnienie z wf-u.
A trauma przed stawaniem na rękach została na dziś.

anoanonim Odpowiedz

Nauczyciel ma k*rwa zawsze racje!
Wiem cis o tym... :/

anoanonim

Coś *

Zobacz więcej komentarzy (19)
Dodaj anonimowe wyznanie