#veyP2

Było to kilka lat temu. Napisała do mnie na Facebooku koleżanka, z którą czasami gadałam na szkolnych przerwach w liceum, ale nic poza tym. Od jakiegoś roku nie miałyśmy ze sobą żadnego kontaktu, a ona napisała, że chciałaby się spotkać na kawę i pogadać. Przyznam, że trochę mnie to zaskoczyło, bo wykręcała się od powiedzenia w jakiej sprawie. Mówiła tylko: "spotkamy się, to ci wszystko opowiem". No ale różnie bywa, niektórych rzeczy nie pisze się na fb czy nie mówi przez telefon. Myślałam, że to naprawdę coś ważnego.
Nie byłam za specjalnie zachwycona jazdą na drugi koniec miasta (umówiłyśmy się w dużym centrum handlowym w kawiarni), ale stwierdziłam, że może jakaś sprawa dotyczy mnie albo że może dziewczyna nie ma się komu wyżalić.

Na miejscu okazało się, że to spotkanie FM :)

Sposób, w jaki działa ta firma to dno dna i dwa metry mułu. Koleżankę uraczyłam kwiecistą wiązanką w towarzystwie jej współpracowników/przełożonych. Wyglądali na rozbawionych.
brainka Odpowiedz

Hah, też miałam podobnie, ale z kolegą z liceum. Zbierał znajomych grupowo do drogiej kawiarni... O, wpierw jedna grupa, potem po godzinie druga... Jego dziewczyna pracowała w tym miejscu, więc przy okazji nakręcali interes tej firmy.

MentalnyParadoks Odpowiedz

Te wszystkie pseudofirmy mlm to jedno g... Co prawda z fm nie miałam okazji się spotkać, natomiast miałam pewne przejścia z pewną "luksusową" firmą na S. Dno dna. Nic nie dociera, że mam gdzieś sprzedawanie ludziom wątpliwej jakości specyfików, telefony co 2 dni, pouczanie, bo szansa życia. Najlepsze, że jak jasno wyraziłam gdzie mam ich i całą firmę to zostałam okrzyknięta "plebsem na etacie" i "będę całe życie pracować na innych", bo u nich to inni na mnie nie zarabiają :)
Zdelegalizować te wylęgarnie debilizmu, jakimi są mlm-y.

GeddyLee

Souvre? xd

MidlanerNo1

O boze. Chyba najbardziej irytujaca z tych firm, kazdy jak nawiedzony...

MentalnyParadoks

Nie inaczej :)

mrsmalfoy

Jak zaczęłam czytać początek tego wyznania to pomyślałam ze to właśnie o mnie, tylko ze mnie chciała wkręcić do souvre, wszelkie tłumaczenia ze nie chce, nie lubię, no po prostu nie nic nie dały, przecież to najlepsza firma, zarobie miliony, dadzą mi samochód, przecież mi pomoże. Teraz już nawet jak koło mnie przechodzi to się nie odzywa XD

Halusia Odpowiedz

Miałam podobnie. Jarałam się jak dziecko, że koleżanka chce się ze mną spotkać i odnowić kontakt... A to był tylko yeah bunny FM ;/

Maven Odpowiedz

Może jestem zacofana, ale wytłumaczy mi ktoś tak dokładnie o co konkretnie chodzi z tą firmą, na jakieś zasadzie działają i co to są za spotkania? Nie nie chcę do nich dołączać, po prostu ciekawość i niewiedza ;)

PurpleLila

Pewnego dnia odzywa się do Ciebie dawno nie widziany i nie słyszany znajony z prośbą o spotkanie, ponieważ chce o czymś porozmawiać. Za nic nie chce zdradzić o co mu chodzi ani powiedzieć czego ma tyczyć rozmowa. Na miejscu okazuje się, że chodzi o pracę. I to nie byle jaką tylko taką w której zarobisz miliony, stać Cię będzie na comiesięczne wakacje i auto prosto z salonu, a w dodatku pogodzisz ją z łatwością z innymi obowiązkami bo pracujesz dziennie tyle ile chcesz, sam jesteś sobie szefem!

W praktyce wciskasz ludziom kosmetyki, na ktore nikt nie ma ochoty lub piszesz do obcych ludzi na fb że poszukujesz osób do współpracy. Ewentualnie ratujesz się olxem pisząc, że chodzi o wspolprowadzenie drogerii.

ComeOnOver Odpowiedz

Moja ciotka należy do tego całego fm i to jest jakaś masakra. Ciągle, na każdym rodzinnym spotkaniu namawia wszystkich do dołączenia albo do kupienia jakichś produktów... raz się zgodziłam, wybrałam sobie jakiś żel pod prysznic i pędzelki do ozdoby paznokci. Cóż, gdyby te produkty były chociaż dobrej jakości to może i nie miałabym nic przeciwko, ale serio, większego g*wna to ja dawno nie spotkałam.

unrat Odpowiedz

Pewnego dnia dostałem telefon od znajomego, który na codzień się do mnie nie odzywał. Zaproponował spotkanie w galerii ale nie powiedział po co. "Dowiesz się jak przyjdziesz" brzmiała jego odpowiedź. Okazało się, że całe spotkanie było z góry ustawione, a ja uczestniczyłem w rozmowie z człowiekiem z Souvre. Obiecywali gruszki na wierzbie. Oczywiście nie dałem się skusić na taką okazję życia 😂 Z góry założyli, że wejdę w ich struktury i namawali mnie do kolejnych spotkań i przyprowadzania znajomych. Odmówiłem. Potem były telefony cały czas, przez co nie miałem spokoju (facet z Souvre stwierdził, że już jestem w tej firmie i kazał namawiać znajomych). Niestety po całej tej sytuacji straciłem znajomego. Szkoda 😂

PurpleLila Odpowiedz

Tak właśnie myślałam. Oni zawsze robią z tego gówna taką tajemnice jakby chodziło o tajne więzienia

DoRanyPrzyloz Odpowiedz

Ja nie wiem skąd wy tych ludzi bierzecie. Osobiście do tej firmy nie należę, ale znam dużo ludzi, którzy tam są, co więcej są całkowicie normalni. Nikt nikogo na nic nie namawia. Może raz zaproponowali, ale akceptują odmowę bez żadnego problemu. Można tu jeszcze dodać, że w tej "pseudo firmie" dużo osób w wieku 21-25 lat zarabia po około 10000zl miesięcznie i jezdzi mercedesami prosto z salonu, więc krytykowanie marketingu sieciowego jest chyba najgłupszą rzeczą jaką słyszałem, szczególnie, że to jedna z najlepiej rozwijających się "branż".

malamoczarna

oho, wyczuwam jednego z namawiaczy. znam kilka osób które dały się wkręcić, usiłował namawiać a jedyne co z tego miały to stracone pieniądze na " pakiety startowe". chyba jedyna firma z jaką się spotkałam która prowadzi tego typu działalność i przynajmniej na najniższych szczeblach nie jest nawiedzona to Avon (przynajmniej w tych placówkach w których moje koleżanki miały swoje punkty) a i to chyba dlatego że większość tzw konsultantek traktuje to jako dorabianie a nie zarabianie. I żadna nie jeździ mercem z salonu a jak wyciągnie 100 miesięcznie to jest sukces.

Halusia

Z Avonu wyciągałam kiedyś po 300-400zl miesięcznie bez żadnego zaangażowania. Problem w tym, że i tak wszystko w Avonie wydawałam ;p

W FMie też byłam. Rynek strasznie psują ci, co sprzedają na allegro bez marży, żeby tylko mieć punkty.
No i te traktowanie firmy jako "guru" i "mega tajemnica". Po pół roku miałam dość tego prania mózgu.
I osobiście nie poznałam nikogo, kto by zarabiał 10tys miesięcznie ;p Rekordzistka miała 1600zl.

DoRanyPrzyloz

Przecież napisałem, że do firmy nie należę, także trochę czytania ze zrozumieniem. Po prostu nie rozumiem podejścia niektorych, gdzie kompletnie nie znając się na rzeczy krytykują. Oczywiście rozumiem tych, którzy niemalże siłą zostali zmuszeni do spotkania, jednak nie można tak wszystkich wkładać do jednego worka.

DoRanyPrzyloz

@Malamoczarna co do tych zarobków i samochodu to odniosłem się do firmy fm, a nie avonu.

SirBialy

@DoRanyPrzyloz

To, że coś napiszesz, nie znaczy, że tak naprawdę jest. Ja mogę powiedzieć, że niebo nie jest niebieskie i co to zmieni?

Załóżmy, że należysz do takiej firmy i przyznajesz się do tego w komentarzu. Wtedy ludzie nie wezmą Twojej opinii na poważnie, bo będą myśleli, że mówisz tak w swoim interesie, że jesteś stronniczy.

Dlatego naturalnym jest, że malamoczarna nabrał podejrzeń. Nie twierdzę, że kłamiesz, tylko mówię jak jest.

Dodaj anonimowe wyznanie