#vLpjn

Moja siostra jest klasycznym przykładem nowoczesnego wychowania bez kar. Nie pamiętam, aby rodzice kiedykolwiek wyciągnęli wobec niej większe konsekwencje. Do jej złych zachowań zaliczyć można wiele rzeczy, np. wyzywanie rodziców, życzenie śmierci innym (nawet mojemu dziecku, prawdopodobnie z zazdrości, ale wciąż), brak podstawowej kultury (słów na przywitanie, pożegnanie, proszę, dziękuję) i chamskie odzywki do wszystkich, niedocenianie tego, co ludzie dla niej robią, odmawianie udziału w rodzinnych uroczystościach typu urodziny, pogrzeb, wesele (a jeśli już jedzie, to siedzi i ciągle pyta „kiedy wracamy?”). Może nie jechać, ale jednak chcemy, by miała kontakt z rodziną i przyjaciółmi rodziny, żeby nie była odludkiem.
Różnica między nami wynosi 15 lat, więc nie tak mało. Siostra jest już nastolatką, która zupełnie nie radzi sobie z krytyką. W szkole nie ma znajomych, bo gdy tylko zwracali jej uwagę, że źle się do nich odzywa, to odbierała to jako wrogość. Jest przekonana, że cały świat jej nienawidzi i nie da się jej wytłumaczyć, że dla nas jest ważna, tylko musi być milsza i empatyczna. Potrafi taka być, ale tylko gdy czegoś od nas chce.
Dodaj anonimowe wyznanie