#vCPSy

Ostatnio mama wysłała mnie do sklepu po papier toaletowy, bułkę tartą i kilka innych rzeczy. Niechętnie się zgodziłam. Przy ladzie mówię ekspedientce, co chcę i w końcu przyszedł czas na papier. Rozmowa wyglądała mniej więcej tak:
- Jeszcze papier toaletowy.
- Nie ma.
- No to bułkę tartą.
Wtedy pani wybuchnęła śmiechem. Dopiero po chwili zdałam sobie sprawę z tego jak to zabrzmiało.
julia333 Odpowiedz

Przypomniała mi się historia jak jechaliśmy nad jakieś jezioro. Ja, starsza siostra + jej koleżanka i nasi rodzice.
Koleżanka dostała okres, a ja miałam katar, więc przy okazji tankowania samochodu moja siostra poszła do sklepiku, gdzie towar podawał sprzedawca. Podpasek jednak nie było. Kiedy wróciła, zapytałam czemu nie kupiła mi chusteczek. Poszła zatem z powrotem do sklepu i mówi: to poproszę o 10 opakowań chusteczek. Ponoć facet nie mógł opanować śmiechu, a siostra tak, spaliła buraka! :D

Lorella Odpowiedz

Też nie lubię kupować papieru, podpasek itp. Niby to normalne, ale czuję taki dyskomfort.

gdziejestmojsos

Ja mam pod nosem sklep i kiedy tylko wchodze to pytanie pierwsze jakie słyszę "koreczki?" :D

cozlegotonieja

Gdziejestmojsos ja mam sklep zaraz na przeciwko domu więc czasami zdarza się, że robię zakupy przez okno lub z balkonu, bo jako, że jestem praktykujacym letniem, to nie chce mi się ruszyć tyłka z domu. Nawet jeśli chodzi o podpaski, choć zwykle jednak są to latające papierosy ;D A, że mieszkam na wsi i to na samym jej końcu, prawie bez sąsiadów, to z takim sposobem robienia zakupów nie ma żadnego problemu :) Pozdrawiam Panie ze sklepu :)??

Mrachitto Odpowiedz

Gówniana wpadka ?

Parry Odpowiedz

Ach te dzieci :D

WildestDreams

Dzieci? Jakie dzieci?

camele

gdzie tu są dzieci?!

halinaaaa

Powiedział Andrzej Duda gdy rodzice upomnieli się o 500 złotych xD

Dodaj anonimowe wyznanie