#vBcGw
Śni mi się jak się miotam, jak próbuję znaleźć nauczyciela/nauczycielkę i wybłagać jakiś egzamin lecz te osoby są nieosiągalne. Próbuję się uczyć z książek ale albo nic nie rozumiem albo materiału jest po prostu za dużo. Męczę się tak długimi godzinami, bo nie jest to jakiś straszny koszmar aby się z niego obudzić, po prostu długi okres paniki. Że nie zdam i w życiu mi nic nie wyjdzie.
Mam ponad 40 lat, magisterkę zrobiłem już lata temu. A mimo to sen wciąż powraca. Mam już dość tych nerwów, w nocy powinno się wypoczywać a nie żyć w stresie...
A teraz wyobraź sobie, że łapiesz boreliozę, której jednym z niespecyficznych objawów będzie u Ciebie obrócenie każdej minuty Twojego snu w pełną jadu torturę, że cierpisz zanim się położysz spać, cierpisz gdy śpisz i cierpisz gdy się budzisz. Że kładziesz się spać zmęczony i obolały i budzisz się jeszcze bardziej zmęczony i obolały - i to niezależnie ile spałeś. Że żadna drzemka nie przynosi ulgi. Że każda noc jest jak klątwa i że przez parę lat nie masz nawet jednego przyjemnego snu. Że zapominasz jak to jest mieć przyjemne sny. Że każda noc to dla Ciebie gwarantowana parada najbardziej męczących, bolesnych, nieznośnych, przeszywająco smutnych koszmarów, każda noc to gwarantowany posmak piekła - no chyba, że nałykasz się mocnych środków przeciwbólowych, wtedy Hades zmienia się w nieco bardziej neutralny czyściec. Ja rozumiem, że koszmar przykra rzecz ale weźcie się ogarnijcie mazgaje! :P
Nie można mieć problemu, bo ktoś ma gorszy. Ogarnij się mazgaju z boreliozą, są weterani bez nóg, którzy mają koszmary każdej nocy, wypełnione śmiercią bliskich i kolegów. Którzy znają ten ból i każdego poranka przypominają to sobie na nowo.. bla bla. Widzisz, co robisz?
Niby każdy ma swoją wagę problemu ale problem powtarzającego się snu łatwo rozwiązać idzie się do psychologa z tym i szuka się pomocy a nie narzeka jak to bardzo się spać nie może xD
Mój ojciec ma borelioze. Niestety nie ma takich objawów, chyba
Wiaderny Niestety? Chyba stety. Chociaż zależy dla kogo.
@Alpejski Kierując się Twoją logiką, powinienem teraz uznać, że jesteś weteranem wojennym bez nóg. Gdzie ja napisałem, że mam boreliozę? :) Szkoda, za to, że Tobie na tej wojnie rąk nie urwało, może nie musiałbym czytać tych Twoich wiecznych żali i docinków, jesteś jedną z najbardziej zgorzkniałych osób jakie tu się wypowiadają :)
Retiro, chyba nie zrozumiałeś.
Co jak co, ale myślałam że Retiro jest mądrzejszy niż to
Spokojnie borelka nie ma takich dziwnych objawów. ^^ Ale tak czy siak na kleszcze uważajcie!
Mam podobne sny w związku z liceum. Najlepsze, że w tych snach doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że już dawno temu zrobiłam maturę i jest mi to kompletnie zbędne, ale i tak się martwię o nieobecności i oceny. :)
Mi natomiast średnio kilka razy w miesiącu śni się że zaspałam do pracy której szczerze nienawidziłam. Zawsze jak tam szlam to stresowałam się okrutnie, do tego stopnia że straciłam połowę wosow i 10 kg.
I mimo że od 2 lat jestem na swoim, dalej budzę się z taką panika, że zaspałam do tej cholernej pracy.
Ja, pomimo, że skończyłam liceum prawie dekadę temu a od paru lat poruszam się własnym samochodem mam regularne sny, że spóźniam się na szkolny autobus. Śnię, że do przystanku mam kilkadziesiąt metrów, widzę autobus na horyzoncie, ale nie jestem w stanie ani podbiec do przystanku ani wyciągnąć ręki do kierowcy i wiem, że zaraz autobus odjedzie mi sprzed nosa
Takie męczące sny są przez to, że podświadomie myślisz o tym co Cię stresuje. W sensie teraz stresujesz się tymi snami o szkole i niezaliczeniu, więc myślisz o nich, chodzisz spać zestresowany że ci się to przyśni i tak w kółko. Spróbuj wyciszyc sie przed pojsciem spać. Wiele osob tego nie robi, a wystarczy zamknąć oczy, wziac kilka glebokich oddechów, pomyslec o czymś kojącym. Idź spać. Rano powiedz sobie na glos "Mam 40 lat, skonczylem już liceum, obroniłem magistra, mam dobra prace" I postaraj sie, zeby to byl ostatni moment w ktorym o tym myslisz.
Wiem co mówię, miałam tak z pracą. Jak nie mogłam zamknąć o czasie, to wewnetrznie się lekko irytowalam i potem miałam koszmary, że nie mogę wyjść z pracy o czasie itp. Mega męczące. Ale chodzenie spać wyciszonym naprawdę daje rezultaty.
Mi się ostatnio śniło że muszę wrócić do podstawówki bo nie skończyłam pierwszej klasy...
Ja mam tak z lekcjami niemieckiego i doszlam do wniosku,że to przez to że nie używam tego języka. Chyba mózg daje znać,ze tyle roboty poszlo na marne :)
Jeżeli komuś śni się szkoła, to znaczy że popełnia dalej te same błędy, nie wyciągając żadnych wniosków z konsekwencji poprzednich działań.
Masz na mysli, ciagle nie odrabia zadan domowych?
Raczej, że ktoś dostał pałę za nieodrabianie zadań domowych i nie wyciągnął z tego wniosku, że później jak znowu ich nie będzie odrabiać, to może dostać kolejne.
Mam 30 lat i mam takie same sny. Moja mama, lat 50, też takie ma.
Zas mojej babci, lat niemal 80, śni się, że musi zaliczyć skakanie przez kozła na wf, a przecież ją bolą kolana.
Szkoła nas wszystkich straumatyzowała.
Liczyłem na to, że w na końcu napiszesz, że jesteś nauczycielką.