#vASHh
Dlatego ogromnym zaskoczeniem było dla nas, gdy rozstali pod koniec klasy maturalnej. Widać było po nich, że obydwoje bardzo to przeżywali, ale nikomu z nas nie udało się wyciągnąć o co poszło, a po maturze ślad po nich zaginął. Żadne z nich nie miało konta na jakimkolwiek portalu społecznościowym, co było nieco dziwne, zważywszy na to, że w szkole byli dość popularni. Czas mijał, plotki ucichły...
Dopiero kilka miesięcy temu znów ich zobaczyłam na 10-leciu naszej matury i zagadka się rozwiązała. Przyjechali razem jako para bardzo dobrych przyjaciół, ona jest teraz zakonnicą, a on... gejem. Wiecie, co jest w tym najlepsze... że mimo tej ogromnej przepaści między nimi świetnie się rozumieją, co było widać.
Szkoda, że zszedł na złą drogę.
no i super, ze sie przyjaznia i dogaduja i ze kazde z nich odnalazlo swoja sciezke :)
Uwierzyłabym, gdyby nie fragment o zakonnicy