#v3eXb

Zmierzch, wracam z pracy i widzę z daleka znajomego, więc macham do niego. Dziwiłam się, że nie odmachuje, ale co tam, nie tak łatwo mnie zrazić :-)
Wołam, też nic.
Podchodzę bliżej, patrzę... To była tuja.
GeddyLee Odpowiedz

przynajmniej nie głaskałaś chleba

Ifyoulikeme Odpowiedz

Ja dziś myślałem, że jakiś chory czarny kot wije się dziwnie koło chodnika (było ciemno). Biegnę na pomoc, kucam przy nim przejęty, a to czarny worek na śmieci ruszał się na wietrze.

AjHejdDisGejm Odpowiedz

Kwasik wszedł za dobrze

StaraPatelnia Odpowiedz

Hahaha przypomniał mi się koleś który głaskał chleb

Hamlet Odpowiedz

Ja dokarmiam bezdomne koty i robię to w środku nocy, bo wtedy są w stanie podejść i jakkolwiek zaufać (ostatnio dały mi się wziąć na ręce). W zeszłym miesiącu idę jak zwykle poczęstować mięsem. Widzę jednego z "moich" kotów przy krzaku, przy którym zazwyczaj czeka. Zostawiam jedzenie w niewielkiej odległości i odsuwam się kawałek dalej. Patrzę chwilę, a podchodzi lis. Choć tamtej kolacji mu nie żałuję.

Wiem, że lisa z kotem pomylić łatwiej niż znajomego z tują, ale muszę się o tych kotach trochę nagadać, bo zeszłej nocy zostały zagryzione przez puszczone luzem psy i tak mi trochę przykro.

quaczek Odpowiedz

Jesli przyjaznisz sie z krzakiem... to najwyzszy czas przemyslec swoje zycie ;)

Dodaj anonimowe wyznanie