#uz9DY

Od zawsze bałem się pająków do tego stopnia, że potrafiło mnie albo zamurować, albo zmusić do prędkiego biegu do kogokolwiek, błagając go, by zabił to stworzenie. Nawet mając osiemnastkę na karku, bywało, że prawie z płaczem prosiłem mamę, by wykurzyła to cholerstwo z mojego pokoju.

Pewnego dnia, mając już 20 lat na karku, zauważyłem, że ośmionóg skacze mi po ścianie. Dosłownie podskakiwał, a wielkości był paznokcia u małego palca u ręki. Zamiast się przerazić, zapaść pod ziemię albo zacząć wyć, ku swojemu zdziwieniu wstałem, wziąłem łapkę na muchy i zachęciłem to małe stworzenie, by weszło na tę łapkę. Jak już było na tej szerokiej stronie (łapki), spokojną ręką, która się nie trzęsła pierwszy raz w życiu przy stresującej akcji, skierowałem się do okna, które otworzyłem i wytrzepałem pająka na dwór. Pamiętam, jaki byłem z siebie dumny, jak wszędzie ogłaszałem, że udało mi się pokonać swój ogromny strach.

I pamiętam, że to był kres mojego nastoletniego, dziecięcego, głupkowatego, niedorosłego życia. Tak, odtąd stał się przełom i wpadłem w wir typowego dojrzałego życia.

Heh. Nadal miło wspominać.
wyzwolonaa Odpowiedz

Fascynujące. Ja takie rzeczy robiłam w wieku 5 lat, no ale faceci dojrzewają wolniej

KaenChi

Jednak masz chyba świadomość jak działają fobie i nie każdy magicznie przestanie czegoś się bać? Tym bardziej, że tutaj nie ma nic wspomnianego o dojrzewaniu facetów. Wspomniał tylko gdzie zakończyła się jego granica z bycia nastolatkiem, a dorosłym życiem

wyzwolonaa

Prawdziwy mężczyzna nie ma takich dziecinnych fobii

KaenChi

Kochaniutka weź poczytaj sobie na czym polegają fobie i lęki, bo chyba masz braki w wiedzy. Tylko poczytaj inteligentne książki, ponieważ te magazyny niezbyt pomogą

Dodaj anonimowe wyznanie