#uz9DY
Pewnego dnia, mając już 20 lat na karku, zauważyłem, że ośmionóg skacze mi po ścianie. Dosłownie podskakiwał, a wielkości był paznokcia u małego palca u ręki. Zamiast się przerazić, zapaść pod ziemię albo zacząć wyć, ku swojemu zdziwieniu wstałem, wziąłem łapkę na muchy i zachęciłem to małe stworzenie, by weszło na tę łapkę. Jak już było na tej szerokiej stronie (łapki), spokojną ręką, która się nie trzęsła pierwszy raz w życiu przy stresującej akcji, skierowałem się do okna, które otworzyłem i wytrzepałem pająka na dwór. Pamiętam, jaki byłem z siebie dumny, jak wszędzie ogłaszałem, że udało mi się pokonać swój ogromny strach.
I pamiętam, że to był kres mojego nastoletniego, dziecięcego, głupkowatego, niedorosłego życia. Tak, odtąd stał się przełom i wpadłem w wir typowego dojrzałego życia.
Heh. Nadal miło wspominać.
Fascynujące. Ja takie rzeczy robiłam w wieku 5 lat, no ale faceci dojrzewają wolniej
Jednak masz chyba świadomość jak działają fobie i nie każdy magicznie przestanie czegoś się bać? Tym bardziej, że tutaj nie ma nic wspomnianego o dojrzewaniu facetów. Wspomniał tylko gdzie zakończyła się jego granica z bycia nastolatkiem, a dorosłym życiem
Prawdziwy mężczyzna nie ma takich dziecinnych fobii
Kochaniutka weź poczytaj sobie na czym polegają fobie i lęki, bo chyba masz braki w wiedzy. Tylko poczytaj inteligentne książki, ponieważ te magazyny niezbyt pomogą