#uynQQ

Wydaje mi się, że jestem męską wersją feministki.

Zacznijmy sobie od tego, że znam pojęcie feminizmu oraz wiem, na czym polega.
Chodzi mi o ten typ feministek, którego te prawdziwe mogą się wstydzić...
O co chodzi ? Otóż dosłownie nienawidzę stereotypów o mężczyznach.
Za każdym razem, kiedy czytam jakieś wypowiedzi typu, że "chory facet zachowuje się jak umierający" czy "mężczyźni to duże dzieci", dosłownie się we mnie gotuje.
Strasznie boli mnie, że przemoc domowa wobec mężczyzn jest bagatelizowana.
Tak samo z wykorzystywaniem seksualnym. Wiecie, ilu mężczyzn zostało zgwałconych lub wykorzystanych przez kobietę ? Miliony.
Ale oczywiście, nikt nie bierze tego na poważnie, gdyż my, mężczyźni, chcemy TYLKO seksu, a coś takiego to nawet lepiej dla nas.
Nienawidzę też z całego serca dzieł typu "50 twarzy Greya" czy "Zmierzchu", w których to jakimś pieprzonym cudem jakiś pseudo-bożyszcze kobiet wchodzi w związek z totalną ''przeciętniarą". Równie dołujące jest dla mnie to, gdy kobieta narzeka na faceta z powodu braku spełnienia oczekiwań. Do wymagań wzrostowych zdążyłem się przyzwyczaić, ale no kurde...
I tak rzeczą, która wypełnia mnie największą furią jest to, gdy kobieta nie okazuje mężczyźnie czułości, a sama oczekuje, żeby być traktowana jak księżniczka.
Uwierzcie mi na słowo, że jeśli znajdę kiedyś partnerkę, która przytuli mnie podczas
snu sama z siebie, a nie będzie czekała aż ja to zrobię, popłaczę się, k##wa ze wzruszenia. Stąd też moje zainteresowanie tzw. "mommy doms", czyli kobietami, które zachowują się trochę niczym matka - są opiekuńcze, troskliwe, ale także potrafią przejąć inicjatywę.

Drogie kobiety. Jeżeli to czytacie, chcę, abyście wiedziały, że nie tylko ja jestem taki.
Wiedzcie, że jest na świecie wiele podobnych mi, którzy widzą problem, lecz są bezsilni wobec wręcz mizoandryjnego społeczeństwa.
My pomagamy wam w walce o wasze prawa, najwyższy czas stanąć u naszego boku, gdyż my, jak i wy, potrzebujemy dużo wsparcia w tej cichej, lecz okrutnej walce...
P4ulin4 Odpowiedz

Dosłownie prawdziwy feminizm walczy o RÓWNOŚĆ płci i zwalczenie szkodliwych stereotypów u mężczyzn i kobiet. Tylko niestety kobiety są Statystycznie częściej ofiarami i więcej się o nich mówi ale każdy prawdxiwy ruch feministyczny podkreśla wszystko to co wymieniłeś

P4ulin4

Jaki mam wymienić? Wystarczy obracać się w grupie jaka nam pasuje i trochę poszukać. Ja tez przymykam oko na niektóre rzeczy które mówią bo nie da się z każdym w 100% zgadzać

kleksownik

Totalnie, ja też chcę poznać ruch feministyczny, który walczy o prawa wszystkich ludzi.

ohlala Odpowiedz

"My pomagamy wam w walce o wasze prawa, najwyższy czas stanąć u naszego boku"

Ale nie przypominam sobie, aby to kobiety dosłownie zniewoliły mężczyzn na wiele lat, więc to nie jest identyczna sytuacja. Poza tym, feminizm zajmuje się równością płci, obu. Problemy, które wymieniłeś, istnieją, ale sami mężczyźni w większości nic z nimi nie robią i powiem więcej - sami je napędzają. Wystarczy poczytać komentarze facetów pod historiami o wykorzystaniu młodych chłopców przez nauczycielki. Większość facetów wyzywa ich od pip (ha.) i mówi, że powinni się cieszyć, bo to taka fajna przygoda.

Przynajmniej

@ohlala Problemów takich jak przemoc domowa (fizyczna, psychiczna, ekonomiczna i na jeszcze innych płaszczyznach) mężczyźni nie zgłaszają często z analogicznych powodów co kobiety. Ale kiedy komuś powiedzą to rzadko dostają wsparcie.

kleksownik

Kiedy kobiety były dosłownie niewolone przez mężczyzn na wiele lat?

TylkoRaz

Hmmmm, pomyślmy...może od początku istnienia cywilizacji?

kleksownik

Podaj przykład, bo takimi ogólnikami też mogę sypać w ogóle nie przejmując się tym cxy mają faktycznie pokrycie w historii 🤷‍♀️🤷‍♂️. Natomiast samo stwierdzenie, że kobiety były niewolone od początku istnienia cywilizacji jest po prostu nieprawdziwe.

Przynajmniej

@kleksownik Nie jest prawdziwe? Czy to, że kobiety przez wiele lat nie miały głosu w wyborach i to, że ojcowie wybierali kobietom mężów, którym musiały być posłuszne nie jest zniewoleniem? Zresztą możesz pojechać do jakiegokolwiek państwa muzułmańskiego poza Europą i zobaczyć na własne oczy, że tam dalej jest podobnie.

TylkoRaz Odpowiedz

Nie jesteś żadną „męską feministką”, jesteś po prostu bardzo przewrażliwiony na własnym punkcie i boli cię tylko to co uderza w samego ciebie :)

bazienka Odpowiedz

o panie, to ze mna bys ryczal kazdego dnia, strasznie jestem tulasta
i wymagan wzrostowych nie ogarniam, po co to...
wydaje mi sie, ze popadasz w druga skrajnosc... i uwierz, zadna normalna, dojrzala emocjonalnie kobieta nie bedzie chciala byc dla faceta matka, po to ma sie syna, nie meza

a ogolnie to wiesz moze w pracy maly masz na to wplyw, ale moze warto powiedziec o tym towarzystwu albo je po prostu zmienic?

Ankaaa

Ja akurat wymagania wzrostowe w pewnym stopniu rozumiem. Jak facet jest niższy ode mnie, to jakoś tak nie potrafię spojrzeć na niego w taki sposób. Nie jestem jakoś specjalnie wysoka i dużo takich nie spotykam, no ale jednak wydaje mi się, że byłaby to dla mnie bariera nie do przeskoczenia.

bazienka

Ankaa dzieki :)

chlef123 Odpowiedz

ja bardzo kocham mojego męża i obsypuję go czułościami, których on wyraźnie ma wręcz czasem dość.

istniejemy, po prostu kultura (i większość mężczyzn, uważających kobiety adorujace mężczyzn za "łatwe" i "zdesperowane") tego nie promuje, więc jest nas dość mało :)

AntekBezMajtek

Moj mąż, lubi czulosci, ale jak sama sobie nie wezme, to za cholere sam mnie nie przytuli. A jak go przytule, to sie nie odklei... I wez go zrozum :)

Ultraviolett

Ty go tul glupia a nie staraj sie rozumiec. 😀

Buhahahanosmieszne Odpowiedz

Mialam kilku kolegów którzy byli dla mnie naprawde dobrzy a mimo to ich nie wybrałam... dlaczego? Pierwsze "koleś nalrawde bardzo mily, pomocny i wiem ze zawsze mogę na niego liczyć ale... najciekawszym tematem jego rozmow było to ile wypił z kolegami i co głupiego odwalił... albo w jaki chamski sposob potraktował kogoś kto mu podpadł "np kelnerkę w restauracji bo danie było zimne " do tego koles strasznie o siebie nie dbal, bardzo często brudne paznokcie. Kolejny naprawde super, przystojny, mily, sniadanie do lozka i gwiazdy z nieba. Poświęcał mi cały swój czas jaki mial ale... z racji tego ze poznaliśmy się w zimie i wiadomo katar i te sprawy. Koles wiecznie chodzil z gilami wiszącymi pod nosem, zaschniete, cieknące... dodam ze wiecznie chciał mnie całować co powodowało odruchy wymiotne... z moich żartów smial się przez 5 min dławiąc się własnym smiechem a sam nigdy nie powiedział nic śmiesznego. Zawsze mialam racje i nigdy się przeciwstawial. I każdy z nich pozniej mówił że nie doceniałam tego jaki był mily...

mayme

Czyli tak naprawdę żaden z nich nie był miły, tylko udawali, bo widzieli, że ci się to podoba. Przykro mi, że trafiłaś na takich, ale uwierz, mężczyźni są różni, tak samo jak kobiety

arkan Odpowiedz

miliony zgwałconych mężczyzn? Nieźle cię poniosło. Mokry sen prawiczka

KlaraBarbara

Kto do cholery polubił ten komentarz. Gwałt to mokry sen prawiczka? Może też gwałt jest mokrym snem dziewicy?

ciasteczkowaa12

Tylko potwierdzasz to, o czym pisze autor. Nie każdy mężczyzna, a wręcz myślę, że zdecydowana większość mężczyzn nie ma ochoty na seks z każdym cały czas. Mężczyzna może być ofiarą gwałtu. I tyle.

mayme

No tak, oczywiście. Mężczyzny nie da się zgwałcić. Chodźmy dalej, gwałt nie istnieje, przecież każdy człowiek 24/7 myśli o seksie, zwłaszcza mężczyźni.

Ckawka Odpowiedz

To walczcie o to! Dołączę do akcji, tylko musi być o nich głośno, bo póki co niczego takiego w internecie nie spotkałam.

Za to głośno jest o mężczyznach, którzy krzyczą, aby to kobiety walczyły o ich prawa podczas, gdy on sami nie tworzą żadnych akcji ku temu.

KlaraBarbara

W sumie to by peanie feminazistki zjadły mężczyzn jakby sami coś zaczęli

PiratTomi

Jak na razie to faceci szczekaja, gdy kobiety walczą o równe prawa, a wcale nie są nazistami, tylko teoretycznie normalnymi facetami.

No i zależy jakby miała wyglądać ta walka. Jeśli na dopie*dalaniu kobietom i sprowadzaniu ich do funkcji mebli, to sory, to żadna walka o prawa dla mężczyzn, tylko walka o pozbawienie praw kobiet.

Stella1798 Odpowiedz

Aż założyłam konto, jeśli chodzi o stereotypy, to radzę nie brać tego do siebie 😊. Sama podchodzę do tego z dystansem i zawsze wykorzystuje je, żeby się pośmiać z ludźmi, nawet jeśli dotyczą mnie bezpośrednio. Odpowiednie podejście i zamiast powodu do zdenerwowania, jest do pośmiania 😁.
Jeśli jednak chodzi o bagatelizacje przemocy domowej, gwałtów itp. to masz w 100 % racji, takie sprawy zawsze powinny być brane poważnie niezależnie od płci osoby pokrzywdzonej.

mayme

Z tym dystansem wcale nie jest tak prosto. Kiedyś zabujałam się w jednym chłopaku, takie dziecinne zauroczenie, no ale było. Na jakimś spotkaniu jedna dziewczyna zażartowała z siebie i on powiedział coś w stylu: "Dystans do siebie, to lubię". Ja wtedy za punkt honoru postawiłam sobie być jak najbardziej zdystansowana, śmiać się z siebie i wgl. Dopiero po kilku latach zdałam sobie sprawę, że to co robię, to wcale nie jest dystans. W zupełnie losowych momentach, przy zupełnie losowych ludziach dorzucałam do rozmowy, że jestem gruba, brzydka albo że nic nie umiem. Co ciekawe, przez całe życie byłam zdystansowana tylko tego nie dostrzegałam. Do tej pory się leczę z tego chorego informowania ludzi jaka to jestem beznadziejna tylko po to, żeby ich rozśmieszyć.
Każdy z nas ma w pewnym stopniu dystans do siebie, jedni mają go więcej, inni mniej. To jest część naszego charakteru, można w jakiś sposób na nią wpływać, ale nie można przesadzić, bo to zrobi się niezdrowe. Mamy prawo do tego, żeby coś nam się nie podobało, jeśli ktoś przekracza naszą granicę między dobrą zabawą a poczuciem dyskomfortu to nie musimy się na to zgadzać, żeby być fajni. Możemy powiedzieć, wiesz co, to dla mnie delikatna sfera, wolałbym/wolałabym żebyś z tego nie żartował. Jeśli do wszystkiego będziemy podchodzić ze stwierdzeniem "brak ci dystansu", może się okazać, że niedługo prześladowane w szkole dzieci same będą sobie winne, bo nie umieją się z siebie śmiać i nie śmieszy ich to, że ktoś nazywa je dziwką, śmieciarką, żebraczką, patologią czy spaślakiem.

dotkom Odpowiedz

Feministki w większości walczą również o prawa mężczyzn, bo zdają sobie sprawę (przez analogię), jak bardzo patriarchat jest krzywdzący dla obu płci.

Zobacz więcej komentarzy (9)
Dodaj anonimowe wyznanie