To zdarzyło się, gdy miałam około 4 lat. Moja mama chodziła ze mną do kościoła, ale że nie umiałam wysiedzieć na tyłku, trochę się kręciłam. W końcu usiadłam koło mamy w pierwszym rzędzie i słyszę słowa księdza:
- Podziękujmy Ojcu za Dary Boże.
Wtedy ja podnoszę się i krzyczę:
- Ojciec jest na rybach.
Moja mama jeszcze nigdy tak szybko nie wychodziła z kościoła.
A ja się dowiedziałam, że nie chodziło o mojego tatę!
Dodaj anonimowe wyznanie
Haha xd No ale skąd mogłaś wiedzieć 😂
Nie rozumiem, czemu szybko wychodziła z kościoła 😐 ja raczej na jej miejscu zaczęłabym się śmiać.
Może chodziło o wstyd, że zamiast do kościoła to na ryby i co teraz ludzie powiedzą :D
Też bym się śmiała :)
Ale narobiłaś mi ochotę na barszcz z uszkami <3
mam znajomą, która podczas, gdy ksiądz i wszyscy wierni umilkli zaczęła śpiewać "hej sokoły", ponieważ uznała, że jest jakoś za cicho..
Hahahahah XDD
😂😂😂
O matko. Haha :D
Dużo się nie pomyliłaś w końcu Jezus jest rybakiem ludzi :P
Jak byłam mała (3 lata) to tylko biegałam w kościele, więc ojciec postanowił mnie wynieść na dwór a ja krzyknęłam na cały kościół "tato tylko mnie nie bij!".
Nie, rodzice nigdy mnie nie bili a cała wioska miała powód do plotek.
HAHAHHAH :D
Nie rozumiem reakcji twojej mamy. Ja bym się śmiała.
Ja jak byłam mała to podobno krzyknęła w kościele widząc obrazek gołego aniołka "BOZIA JEST GOLAS"
Mistrz ;D
Płaczę xD