#ugQKi
Tak było też tego dnia. Rodzice mieli na rano do pracy, więc mi została przyjemność pilnowania Alanka. Oznajmił mi, że wybiera się pobawić, więc siadłam na laptopa zająć się sobą. Po jakiś dwóch godzinach wpada zdenerwowany tłumacząc, że bawią się z chłopakami w Gwiezdne Wojny i tylko on nie ma miecza. Nie byłam zbyt zainteresowana, więc powiedziałam mu, żeby sobie czegoś poszukał. Po chwili usłyszałam jak przetrząsa szuflady i szafki.
Nie minęło nawet 10 minut, jak młody krzyknął zadowolony, że znalazł i wychodzi. Wciąż zajęta nie podniosłam nawet głowy i pozwoliłam mu wyjść. Jednak chwilę potem, kiedy słyszałam mojego brata wybiegającego z klatki i krzyczącego do kolegów, że już się może bawić, bo siostra pożyczyła mu swój miecz, wstałam jak poparzona i pobiegłam do okna. Teraz sobie wyobraźcie moją minę, jak zobaczyłam, że mój brat biega po podwórku z moim neonowym wibratorem...
Właśnie dlatego dzieci trzeba pilnować.
Młody całe dnie spędza na podwórku bawiąc się z kolegami, z okna można ich obserwować, naprawdę zwrócenie na niego choć odrobiny uwagi nie zaszkodzi. Z historyjki wynika, że nawet na niego nie spojrzałaś, gdy do Ciebie mówił, dla mnie mega słabe zachowanie i totalnie lekceważące.
Józef Szajer (Węgierski europoseł) - historia prawdziwa
Wyznanie dodane dawno temu, więc coś w tym może być.
"24 internautów opowiada o swoich największych wpadkach".
Zabila bym
@Vados za to, że dziecko nie świadome co znalazło biega po podwórku? Czy za to, że to nie upilnowałaś?
Chyba siebie za niedopilnowanie.