#udLld
Raz w roku moim liceum musieliśmy zrobić przedstawienie i padło na "Romeo i Julię" i na mnie. Scenografia pierwsza klasa, stoję na balkonie, Romeo wspina się na balkon, który nagle się urywa. I tak jedziemy jedną karetką, on połamany, a ja ze wstrząsem mózgu.
Dzięki temu mam Romea i bliźniaki! :)
Proszę czekać, trwa próba zrozumienia treści...
Co tu do rozumienia?
Ale Romeo w bierniku to Romea. Kogo mam? Romea.
Czego nie rozumiesz? Mieli scenę b as balkonowa,balkon się urwał, oboje w szpitalu i tak zaczęła się ich historia miłosna. Teraz mają dzieci.
Aaaa okej
W sensie że jakoś niefortunnie na niego upadłaś i skończyło się ciążą?
Zrozumiałam to dopiero za drugim razem.
Był wypadek pojechali do szpitala
Potem zostali parą i po jakimś czasie mieli bliźniaki
Cała historia ujdzie, ale wstawka z Wandy i Bandy na początku ni ch*ja nie pasuje.
Powalająca historia, i to dosłownie :P
Fajna historia, ale jeszcze popracuj nad pisaniem bajek bo do jednej karetki bierze się tylko jednego pacjenta.
Fajnie, a bliźniaki nazywają się Romeo i Julia?
To nieźle.