#ub8bD

Były święta. Wraz z mężem pojechaliśmy do moich rodziców. Siedzimy wszyscy przy stole, rozmawiamy, jemy, pijemy. Mąż próbuje wypieków mojej mamy, kiedy nagle trach, coś strzeliło mu w ustach. Wszyscy patrzymy na niego z przerażeniem, a on wyjmuje z buzi kawałek zęba. Otwiera buzię, a tu nie ma pół jedynki! Okazało się, że natrafił na kawałek pestki i ząb nie wytrzymał. 
Po paru chwilach przeglądam zeszyt z przepisami mojej mamy. Na ostatniej stronie natrafiłam na przepis na ciasto o podejrzanej nazwie "Zemsta teściowej". Pytam mamy, co to za ciasto, na co ona śmiejąc się, że przecież to jest właśnie to ciasto, które zrobiła, a na którym mój mąż złamał sobie zęba! Do tej pory tłumaczy nam, że ta pestka nie była tam wrzucona specjalnie, ale i tak jej nikt nie wierzy ;)
kociambe Odpowiedz

Szkoda, że mamusia sama nie trafiła na pestkę. Do dzisiaj śmichu byłoby co niemiara.

Pitupitu321 Odpowiedz

Hi hi hi. Beka.
Dalej

tramwajowe Odpowiedz

Jakby ktoś nie wiedział to takiego zęba da sie uratować. Z ułamanym kawałkiem trzeba natychmiast jechać na pogotowie stomatologiczne.

kleksownik Odpowiedz

Te wasze teściowe to jakieś socjopatki

JoseLuisDiez

Jakby była socjopatką, to ciasto było by z arszenikiem.

PAMPEK Odpowiedz

XD!!😆😆😆
BRAWO TY!😆😆

Dodaj anonimowe wyznanie