#uK6Dz
Zaczęłam zmuszać się do jedzenia. Zaczęłam parę dni temu, ale dopiero dzisiaj, pierwszy raz od 18 lat, zjadłam 3 posiłki. Co prawda małe, ale to, co sobie nałożyłam na talerz, to zjadłam. Wcześniej albo nie jadłam wcale (nie potrafiłam jeść nawet 3 dni), albo bardzo mało, czytajcie: talerz zupy i jabłko/banan przez cały dzień. Na szczęście picie nie sprawia mi takiej trudności, więc każdego dnia, aby podbić kcal, wypijam kawę z mlekiem i cukrem i jakiś litr soku owocowego.
Dzisiaj zaś zjadłam płatki z mlekiem, talerz zupy i kanapkę z łososiem i jestem z siebie cholernie dumna. Niestety, gdy pochwaliłam się rodzicom, usłyszałam tylko, że to, co zjadłam to i tak za mało i że powinnam jeść dwa razy więcej, jeśli nie chcę umrzeć.
Gratuluję postępów!
Internista + specjalista od zaburzen odżywiania. Na anoreksję to nie wygląda, ale coś zdecydowanie wydaje się być nie tak. Chyba, że badania wyjdą śpiewająco i nie czujesz się czasem słabo. Mooooze taka Twoja uroda. Są inni podobnej masy w Twojej rodzinie?
Rodzice: fakt. Za bardzo skupiają się na tym, że wciąż dużo brakuje do normalnych porcji, żeby zauważyć i pochwalić postępy.
Ale jak pisał Dragomir: rodzice chcą dla Ciebie dobrze i z grubsza mają rację
Nie, nie taka jej uroda. Nikt nie ma urody takiej by nie jesc trzy dni. Moze byc chuda, ale nie moze byc niedozywiona, a skoro nie je, to jest niedozywiona.
Są na świecie takie rzeczy, którym fizjonomom się nie śniły.
A na poważnie dlatego internista , specjalista i "moooooże", w tej kolejności
Jeśli "picie nie sprawia mi takiej trudności" to polecam nutridrink albo jakiś kaloryczny ekwiwalent
I przez tyle lat nikt w rodzinie, w tym ty nie wpadliście na to, że należy z tym iść do lekarza/specjalisty?
Gratuluję, ale potrzebujesz pomocy że strony lekarza. Przyjmuj dodatkowo witaminy i minerały np. w płynie. Możesz pić Nutridrinki.
Wazne co jesz, a nie ile. Jedz ile chcesz, ale wysokokalorycznie. Tak wgl dużą niechec do wiekszosci jedzenia moze byc objawem autyzmu.
Jedz ile chcesz - to dobra rada. Zwłaszcza, że ona nie lubi i nie chce jeść. Potrafiła 3 dni nie jeść.
To ważne co jesz a nie ile to nie jest prawda. Jak anorektyczka zje 20 g łososia i 1 ziarnko groszku to też powiesz, że je dobrze? Przecież zjadła zdrowe produkty zawierające białko. Tylko, że to jej nie odżywi, bo ilości są za małe.
Z jednej strony rozumiem problem, chociaż mam zupełnie odwrotny - miłość do wszelkiego rodzaju jedzenia i tendencja do tycia, a z wiekiem jest coraz trudniej.
Jednak nad nami ulańcami, nikt się nigdy nie litował. Chcę schudnąć, to micha musi być czysta, mniej kaloryczna i porcje mniejsze, do tego ruch.
Komentarze innych są oczywiście są nie na miejscu, ale nawet jeśli będzie bardzo ciężko, to myślę że dasz radę nabrać masy.
Czytam wszystkie komentarze i nie do końca widzę co tu nie na miejscu
Chodzi pewnie o komemtarze innych, że na pewno ma anoreksję.
Aaa, komentarze, o których autorka wspomina. Dziękuję!
Ale oni chyba mają rację. Fakt, powinni okazywać Ci więcej wsparcia ale martwią się o Ciebie.
Odwiedź gastrologa.
Kupuj białko i jak sportowcy do picia kalorie, nawet zdrowe a trochę masy można nabrać i siłownia lekka żeby nie poszło w brzuch
Ach mam podobnie cale życie. U mnie często jak jestem odwodniona to w ogóle nie czuję głodu. Albo czuję głód dopiero jak wezmę gryzą czegoś wyjątkowo smacznego.
Masz ulubione przekąski? Warto zapełnić nimi szafkę na wszelki wypadek i jeść często posiłki na początek, małe porcje. A potem z czasem przejść do tych 3 dużych posiłków jeśli się uda .
Dobrze Ci ludzie podpowiadają w komentarzach z badaniami. Sprawdziłabym częste przyczyny niskiego apetytu - nawet obniżone żelazo, Wit D, przerost bakterii w jelicie cienkim, pasożyty... zatwardzenie.
Koktajle są wspaniałe, możesz sobie kupić składniki odżywcze w pudrze (proteiny, witaminy, minerały - magnez, B12, omega 3), zmiksować z jakimś płynem (mleko/sok/woda), dodać banana.. wyszukaj jakie przekąski mają najwięcej kalorii - możesz dodac oleju/masła do każdej przekąski. Mango jest kaloryczne, suszone owoce...
Są w aptekach ziołowe syropki na apetyt, pomagają pobudzić soki trawienne. Dużo ruchu i świeże powietrze, sen pomagają. Są też leki, które pobudzają apetyt.