#uG7Jz
Gdy byłam w II gimnazjum, dostałam lepszą ocenę z geografii, on powiedział, że idioci zawsze mają szczęście, gdy mu odpyskowałam dość ostro, przy całej klasie zaczęły się wyzwiska, ale stwierdziłam, ze nie ma sensu dalej z nim rozmawiać.
Niecały tydzień później nauczycielka od matematyki oddawała sprawdziany. Dostałam zasłużone 4, ale Tomkowi brakło 0,5 pkt. Zaczął krzyczeć, żeby mu podniosła, ponieważ mi w 4 klasie podniosła 0,5 pkt do 6, więc jemu też się należy. Gdy się nie zgodziła, po prostu zaczął płakać i do nikogo się nie odzywał. Powiedziałam mu, że jest zwyczajną beksą, bo niby taki twardy, a płacze z powodu oceny.
Po tej lekcji mieliśmy iść do domu. Idę w stronę szatni, widzę Tomka, który dalej popłakuje. Idąc do szafek usłyszałam "tępa suka", zapytałam, czy to do mnie, a gdy zaczął rzucać tekstami kolejny raz typu "łoweł, lybka" nie wytrzymałam i moja pięść poszła prosto w jego krzywy i duży nos. Ten oczywiście histeria i płacz jak śmiałam to zrobić, ale jedynie co odrzekłam, że jeśli jeszcze raz mnie wyzwie lub będzie się śmiał z mojej wady wymowy, to dostanie niżej.
Następnego dnia o dziwo wychowawczyni nie krzyczała zbytnio na mnie, ponieważ sama widziała jak się ze mnie śmieją, w sumie gorzej oberwał on niż ja :)
Piszę to wyznanie w aparacie ortodontycznym, który szybko prostuje mi ząbki, zawsze go pokazuję Tomkowi z szerokim uśmiechem.
Wadę wymowy da się naprawić, ale charakteru już nie.
Charakter da się naprawić, tylko potrzeba sporo czasu do tego i chęci. Natomiast niektórych wad wymowy nie - wiem po sobie, ja mam wadę wymowy, przez to że w szpitalu za dzieciaka podcieli mi źle wędzidełka. Jest ona co prawda mało słyszalna, ale jednak! A jak byłam młodsza, a akurat był szał na jednego znanego boksera, to zamiast "Dorota" mówili na mnie "Gołota" ;)
Taka ksywka to fejm za darmo ;). A na czym polega taki zabieg? I co by dał, gdyby przeprowadzono go dobrze?
@cherioine Czasami dzieci rodzą się z za krótkimi wędzidełkami podjęzykowymi. Ogranicza to swobodne poruszanie językiem. Czyli jakby mi nie podcieli byłabym jeszcze gorszym faflunem niż jestem :D Sęk w tym że poprawnie wykonany zabieg powoduje, że przy wyćwiczeniu mówi się w pełni poprawnie. Ja mam podcięte je za mocno przez co mój język jest troszeczke wiotki, przez co nie mogę wykonać charakterystycznego drżenia języka przy wypowiadaniu głoski "r"
@Yukon
Nie zgodzę się, wędzidełka nie można podciąć za bardzo. Po prostu po podcięciu wędzidełka Twój język nie był prawidłowo i wystarczająco rozciągany i ćwiczony. Ale zazwyczaj wszystko jest do naprawienia, musisz tylko znaleźć odpowiedniego specjalistę, który Ci pomoże, wiem co mówię.
Pozdrawiam :)
Ja miałam taki zabieg, ale nie pod językiem, tylko między wargą, a zębami (dzięki temu mogę mieć proste ząbki i nie wyglądam jak nutria. :D). I też miałam problemy z mówieniem, dosłownie się plułam, ale mi się upiekło z wymową R. Chociaż nie wiem co gorsze...
@Yukon, Dziękuję :)
@Damek Ja tez się z Tobą nie zgodzę bo można, tak jak można zbyt mocno podciąć włosy ;) Moje wędzidełko jest podcięte do tego stopnia, że prawie go nie widać.
Ja mialam podciete pod jezykiem oraz miedzy warga i zebami. Nie potrafie przeciagac r, ale wyjechalam do stanow w wieku 12 lat i dzieki temu szybciej i latwiej nauczylam sie amerykanskiego akcentu
Można schudnąć, można zredukować niedoskonałości, ale z chamstwa się nie wyleczy. Dobrze, że stało się tak, jak się stało. Ej, czemu Tomek!? :P
Mozna schudnąć dzięki diecie wegańskiej polecam :)
Każdy Twój komentarz będzie nawiązywał do weganizmu?
Nie każdy Tomek jest tak wspaniały ja Ty
@Stiles - nie myślę tak i nigdy czegoś takiego tutaj nie napisałem. :)
Tak bedzie bo chce pokazac ze to najlepszy sposob na zycie.. np. Leonardo Vinci byl weganem, Albert Einstein, prawie wszyscy profesorowie, zdobywcy nagórd nobla, znani geniusze, itp
@Vegezycie A wiesz kto nie był weganinem? Człowiek, który pierwszy rozpalił ognisko i ten co wymyślił koło. Bez nich to byśmy nic nie zrobili ;) Poza tym dieta wege nie jest wcale, aż tak zdrowa, trzeba łykać suplementy, bo niestety w warzywach nie ma wszystkich potrzebnych nam składników.
Skąd wiesz? prawdobodobnie oni też byli vege, bo na takie coś mogli wpaść tylko geniusze vege
@Vegezycie Dobra nie bedę karmić trola, jak w te pozostałe komentarze mogłam uwierzyć, to to już przesada. ;)
Radziłbym Ci odstawić to wege, bo chyba źle to oddziałowuje na Twoje myślenie. :)
Vegezycie, ja też jestem weganką, ale później przez takich jak Ty ludzie mają nas za jakąś zorganizowaną sektę debili.
Bądź sobie tą weganem/ką, ale nie głoś temu całemu światu. Każdy ma wybór.
I bardzo dobrze! :) Do niektórych można dotrzeć tylko pięścią.
Jak bylam dzieckiem dzieci smialy się z mojego "r" w późniejszym życiu nie mialo to juz zbytnio miejsca, zaczelam sie obracac w nowym towarzystwie gdzie jeden koles ciagle mnie przedrzeznial i strasznie mnie wkurzal mimo ze go w sumie lubilam a ja to ciągle ignorowalam z myślą że kiedyś mu się znudzi, az w koncu zaczal temat i rzucil tekstem typu "nie wymawiasz r" wscieklam się po calym monologu na temat ze jestesmy chyba za starzy na smianie się z czyjejs wymowy i ze zachowuje się jak dziecko usmiechnal się do mnie i powiedzial "psycholko ja sie z Ciebie nie smieje tylko tez nie wymawiam r"
Wyznanie wg mnie zmyślone, no bo widział ktoś faceta w 2 klasie gimnazjum ,który płacze z powodu niższej oceny? o.O
a gdzie zakończenie: "jesteśmy razem od 2 lat " ? :-) :-) :-)
ale ogólnie dobrze zrobiłaś :-)
Ze mnie przez całą podstawówkę i gimnazjum się śmiali że moi rodzice mają duże gospodarstwo...nigdy sie mnie postawiłam, teraz żałuję... Ale podziwiam że nie dałaś się :)
Z czego tu się śmiać? Takie śmieszne, że twoi rodzice mają gospodarstwo? :p
Mimo, że nie jestem za stosowaniem przemocy w takich sprawach, to jeśli bym była w twojej sytuacji pewnie zrobiłabym to samo ;)
A co do wymowy litery "R", to nigdy nie miałam z tym problemu, do czasu założenia aparatu. Od tego momentu wymawiam tak trochę "R" trochę "Ł" lub wcale i martwię się, że już mi tak zostanie.
Ja również wcześniej miałam bardzo dobrą wymowę, a po aparacie zdarza mi się wymawiać "r" źle. Na szczęście jest już zdjęty, więc mogę ćwiczyć nad poprawną wymową.
Ja mam proste zęby, ale nie do końca dobrze mówię "r". Wyznanie nieprawdziwe, bo zęby nie wpływają aż tak na naszą wymowę.
Mam tak samo.
Także, autorko, autorskie nastawiaj się, że po wyprostowaniu zębów wada zniknie ;)
Mam idealnie pjoste zeby a "r" za choleje nie powiem.
Jednak mozliwe ze krzywe zeby moga wplywac na wadę wymowy. Mimo to polecam jednak opjucz apajatu na zeby takze cwiczenia logopedyczne bo wypjostowanie zębów nie rozwiąże pjoblemu.
:D Puenta zasługuje na złotą ramkę