#uA3kY
Tak, ale to nie koniec. To nie niewinna fantazja związana z moim ukochanym. To o wiele bardziej chora sytuacja. To dotyczy wszystkich dookoła. Kiedy ktoś dalszy mówi mi o jakichś problemach i bólach, głównie kardiologicznych, robi mi się nieswojo i niedobrze, kojarzy mi się to tylko ze sferą erotyczną. Jeśli przez przypadek poczuję na sobie czyjś oddech, sapanie, lub co najgorsze puls, czuję się jak molestowana. Nie jest to dla mnie naturalne. Boję się jeździć komunikacją miejską.
A było jeszcze gorzej.
Gdy byłam młodsza była sytuacja, że wszystkim w klasie oprócz mnie podobał się jeden typ. Wystarczyło, żebym wyobraziła sobie jak grzebię w jego organach, jak te najważniejsze trzymam w ręce i robię im krzywdę, żeby poważnie się zauroczyć. Gdybym dołożyła starań, może zakochałabym się nawet w sobie.
Na kursie pierwszej pomocy latałam jak w skowronkach słuchając o przypadłościach innych osób, a RKO i funkcje życiowe manekina w moich rękach to dla mnie poezja.
Pomocy.
Czyli jak jesteś chora, to taka trochę masturbacja?
Ciekawi mnie jaka nazwa takiego fetyszu, o ile wgl powstała.
Gore?
Masz tak rzadką chorobę ze możesz sobie wymyślić nazwę.
Chcesz robić przy trupach? ❤️
Zostań chirurgiem.
To samo chcialam napisac :D
,, Wystarczyło, żebym wyobraziła sobie jak grzebię w jego organach, jak te najważniejsze trzymam w ręce i robię im krzywdę, żeby poważnie się zauroczyć. ,,
Chyba żartujesz. Nie chciał bym, żeby mnie operowała 😳
Jeszcze by szczytowała podczas operacji i nie mogła się skupić. Nie, dziękuję.
- Pani doktor, czy możemy zamykać?
Pani doktor *rozmarzonym głosem, podnosząc wzrok znad swoich palców oplecionych jelitami pacjenta*
- hmmm, co?
@DziurawaParasolka Chirurgiem jak chirurgiem, ale patomorfologiem byłaby genialnym :D
Podniecają cię choroby i organy wewnętrzne? Niepojęte dla mnie. Ja czyjeś wnętrze (oczywiście zdrowe) doceniam tylko duchowe. Znaczy się charakter, inteligencję i tym podobne
troche podchodzi pod podstawy do zastepczego Munchausena, obys tylko nie poleciala w te strone
Co wy ostatnio z tym Munchausenem... To też nawet nie jest blisko i przestańcie rzucać diagnozami tutaj, bo raz o czymś słyszeliście...
@Luesacquisita Zobaczyli raz w Housie albo Na dobre i na złe, więc przecież to tak, jakby sami medycynę skończyli.