#u7o9l

Robię coś, za co pewnie pójdę do piekła, ale warto będzie.

Moja znajoma zorganizowała imprezę, na którą przyszła moja była kobieta, która zostawiła mnie kilka lat temu, bo jak to określiła, byłem za mało zaradny i spokojny (czytaj biedny i nudny). Zadeklarowałem się, że nie będę pił i będę kierowcą i porozwożę ludzi. Chodziło mi tylko o odegranie się.

Moja sytuacja materialna bardzo się od tamtego czasu poprawiła. Wtedy jeździłem szrotem, teraz jeżdżę autem za ponad 60 tys. i nie mogłem pozwolić, żeby tego nie zobaczyła. Zacząłem jej opowiadać o mojej obecnej pracy, gdzieś tam napomknąłem, że robi się zimno, że muszę grzejnik w kuchni odpowietrzyć, oczywiście było to powiedziane tak, żeby zaczęła pytać o chatę (będąc z nią mieszkałem z rodzicami, a teraz mam coś swojego). Nie rozczarowałem się – pytała. Wymieniliśmy się numerami telefonów i moja była połknęła haczyk.

Pierwsze spotkania są już za nami. Z miesiąc czasu podymam, a później powiem jej, że jest za mało zaradna i za spokojna i że jednak potrzebuję kogoś innego. Niech się poczuje wykorzystana.
Feniks06 Odpowiedz

Z jednej strony kumam koncepcję tej zemsty.

Z drugiej i tak ostatecznie wychodzisz na pizde w spodniach. Ona z Tobą była bo coś jej w Tobie pasowało, coś się spodobało no bo przecież nie była z Tobą dla majątku ani dla adrenaliny jak twierdzisz. Potem coś jej zaczęło przeszkadzać, zaczęło jej brakować. Miała jednak odwagę z Tobą się rozstać i co ważne powiedziec Ci prosto z mostu co było przyczyną.

Ty natomiast wychodzisz na pizde w spodniach która się przez te kilka lat dorobiła ale do dzisiaj nie potrafi się z tym pogodzić. Wychodzisz na c**ke która do dzisiaj płacze w podusie bo dziewczyna się z nim rozstała. Do tego stopnia ze po kilku latach dalej potrzebuje się mścić za to że ktoś z nim nie chciał dłużej być. Tylko po to by udowodnić ze dalej jest wrażliwą, zranioną pusią, której samoocena zależy tylko i wyłącznie od opinii laski która go zostawiła. Ona z Tobą była ale gdy poczuła że to jednak nie to, to zamiast się Tobą bawić to się rozstała. Ty natomiast z premedytacją chcesz ją wykorzystać i bawisz się nią.

Więc zanim to zrobisz to odpowiedz sobie na pytanie: "dlaczego chce być pizdą w spodniach?"

Co Ty pier.....sz człowieku ;D Piz...ami są ludzie którzy nie reagują na to jak ktoś im szpile wbija. Tylko Ci pogratulować podejścia, bo ja jakoś tego nie widzę, żeby ktoś mi pluł w twarz, a ja bym miał się uśmiechać. Ale jak Ty to akceptujesz, to jeszcze raz gratuluję. A co do mojej byłej czy obecnej - zwał jak zwał. Jakoś jej teraz nie przeszkadza mój charakter, bo jest zwykłą materialistką i leci tam gdzie więcej wyciągnie. Niby widziała we mnie potencjał na przyszłość, ale jednocześnie przeszkadzało jej w chwili bieżącej to, że nie mogłem jej nigdzie zabrać, nic kupić. Bo ani nie miałem kiedy, ani za co. w tygodniu pracowałem a w weekendy miałem zjazdy. semestr kosztował mnie 4 tyś zł, a ja zarabiałem w tamtych czasach 1600 zł miesięcznie i musiałem mieć stypendium naukowe które ratowało mi skórę. Co za tym idzie nie mogłem pozwolić sobie na lecenie na trójach. Nasłuchałem się, że ta pojechała na weekend tam, tej facet kupił to, tamta wstawiła zdjęcie z Gołębiewskiego, a my znów w domu. Ja się zastanawiałem za co auto ubezpieczę, a ona do mnie pretensje, że jestem skąpy, bo nie chce jej zabrać do restauracji. Obgadała mnie tak przed znajomymi, że ci przez pewien okres czasu przestali się do mnie odzywać, bo jej uwierzyli, jaki jestem zły i jak ona musiała ze mną cierpieć. Napsuła mi krwi i z dziką rozkoszą odegram się na materialistce. To jest zdrowy i pożądany odruch normalnego człowieka. Tylko piz...y nie reagują na kopanie ich po dupie. Więc weź się ogarnij człowieku i nie pisz mi takich głupot, bo ludzie to czytają ;p

Feniks06

Ok, dzięki za tą wypowiedź. Klasyczna historia typu "byłem młodym, zdolnym, idealnym aczkolwiek biednym facetem który trafił na materialistkę, która go zostawiła a po latach wracam w blasku i chwale".
Potwierdziles tylko, że w większości tego co napisałem miałem rację. O jakim reagowaniu Ty mówisz? Gdzie były Twoje reakcje jak Cie zostawiała, jak z Tobą była. Skoro jak twierdzisz, wbijała Ci szpile to trzeba było reagować. Nie... Ty na nią wpadłeś po kilku latach i realizujesz teraz jakiś stulejarski plan zemsty jak jakiś zraniony nastolatek. Więc zapytam jeszcze raz... Skoro tylko pizdy nie reagują na kopanie ich po dupie to jaka była Twoja reakcja jak Cie kopała po dupie? Przez kilka lat gowno z tym zrobiłeś, laska Cie rzuciła a potem - jak mówi Twoja wersja - szkalowała i teraz mówisz o pożądanej reakcji?
Serio... Ja nie mówię tego, żeby Cie obrazić. Ale wychodzisz na pizde. Ja wiem, że pewnie sporo osób Ci przyklaśnie bo to klasyczna historia typu "kiedyś się ze mnie śmiali a teraz u mnie pracują" tylko w wersji relacji damsko-męskich i wiele zranionych duszyczek ma takie mokre sny o tego typu zemscie.
Za co Ty się niby mścisz? Czy laska Cie wykorzystała? No nie... Jak twierdzisz jest materialistką a Ty gówno miałeś. Skoro była tak ch**owa jak mówisz w związku to czemu z nią nie zerwałeś? Czemu nie zareagowałeś? To ona rzuciła Ciebie. A Twoja samoocena tak mocno spadla i przez lata się nie podniosła, że chcesz robić zemstę żeby ją podreperować. I o tym jest ta historia. O kolesiu który, przez lata nie może przeboleć tego, że dziewczyna go rzuciła. Uganiasz się teraz za tą samą laską tylko po to by, żeby sobie coś udowodnić. Przekonać samego siebie o swojej wartości. Dlatego wychodzisz na pizde. Sam to podkreśliłeś... Chcesz żeby się poczuła wykorzystana. Chcesz podymac i ja rzucić. Chcesz ja poniżyć. Bo jest materialistką. I co z tego, że jest? To nie jest problemem. Problemem jest to, że śmiała Cie zostawić a Ty do dzisiaj się z tym nie możesz pogodzić.

Ostrzenozeinozyczki

@Feniks
On się nie ugania za nią, tylko ona za nim. To jest w tej chwili najistotniejsze. Może wtedy z nią nie zerwał, ponieważ ją mimo wszystko kochał. Uczucie bycia zranionym nie jest "byciem pizdą". Dzisiaj wyczuł okazję do zemsty. Zemsta jest ludzką i pociągającą rzeczą. Nie nam to oceniać.

Feniks06

@ostrze ja nie mówię że korbowy jest pizdą tylko że na pizde wychodzi zachowując się tak teraz. Minęło kilka lat. A tym zachowaniem pokazuje, że laska która jak twierdzi była gowno warta jest dla niego dalej na tyle ważna, że zaczyna realizować jakiś tam plan. A powinien ja mieć głęboko gdzieś. Powinna być dla niego jak powietrze. A pokazuje, że przez kilka lat nie poradził sobie z tym rozstaniem. Nie oceniam też tego czy go to zraniło wtedy czy nie. Jeśli zraniło to nie ma w tym nic złego. Słabe jest to, że pozwolił na to by rana się zagoiła. Tak, ona się ugania bo sprowokował taka a nie inna sytuację. To była jego inicjatywa.

Ostrzenozeinozyczki

Czaję o co Ci chodzi, ale i tak uważam, że trochę za dużo sobie dopowiadasz. "Przez tyle lat sobie nie poradził z jej odejściem, jest dla niego dalej taka ważna" bez przesady. Chłopak mógł nawet o niej nie myśleć. Nagle spotkali się po latach, całkiem sporo od tamtego momentu osiągnął, i nagle widzi, że jak gdyby nigdy nic (bez jakichś prowokacji z jego strony) jej się odwidziało, co tylko podkreśla jej materializm.
Wyczuł okazję do odegrania się i tyle. Nie twierdzę, że to szlachetne z jego strony, ale całkiem zrozumiałe z naszego ludzkiego punktu widzenia. Nie wiem, może rozumiem go trochę, bo sam jestem mściwy i pamiętliwy :D

Feniks06

@ostrze może masz rację. Na pewno ja masz jeśli chodzi o ludzka naturę.

"Moja znajoma zorganizowała imprezę na którą przyszła moja była kobieta, która zostawiła mnie kilka lat temu, bo jak to określiła byłem za mało zaradny i spokojny (czytaj biedny i nudny). Zadeklarowałem się, że nie będę pił i będę kierowcą i porozwożę ludzi. Chodziło mi tylko o odegranie się."

Ja to rozumiem tak, że to jednak on zaczął wdrażać swój plan gdy tylko dowiedział się, że ona tam będzie. Zanim nastąpił jakiś kontakt z jej strony. Sam zresztą podkreśla, że połknęła haczyk. Więc odbieram to tak, że to jego inicjatywa była.

Tak jak powiedziałem na poczatku kumam koncepcję zemsty. Też taki byłem i kiedyś też bym pewnie tak zrobił. W któryms momencie jednak sobie uzmysłowiłem, że właśnie w ten sposób wychodzę na pizde która zamiast zlać laske, która była gowno warta to pozwalałem sobie na to, by mnie to bolało na tyle by robić jakieś zemsty zamiast olać nie warta mnie laske ciepłym moczem bo nie zasługuje nawet na moją uwagę :)

Ostrzenozeinozyczki

Faktycznie. Czytanie ze zrozumieniem rzadko idzie w parze z czytaniem na biegu, a od pewnego czasu, przeglądam wyznania jedynie "w biegu" przeważnie jadąc, lub wracając z pracy :D
Mimo wszystko, nawet jeżeli autor sam zapoczątkował tę całą intrygę, to nadal niekoniecznie musi to "gloryfikować" jego byłą jako najwyższą wartość w jego życiu o której nie może zapomnieć, lecz samych czynów czy zachowania, które nie pozwalają o sobie zapomnieć.
Jakby to wytłumaczyć bardziej po ludzku. Sam znam parę osób, które zachowały się wobec mnie karygodnie. I tak prawdę mówiąc nawet nie życzę im źle w tej chwili, a już na pewno nie zaprzątam sobie nimi głowy, ale gdyby trafiła mi się znienacka okazja jutro czy za parę lat, żeby im wbić porządną szpilę, albo nadepnąć na odcisk, nie wahałbym się ani chwili. I to nie jest kwestia tego, że przeżywam ich jako "najgorszych wrogów". Po prostu kwestia zasad, jakkolwiek patetycznie by to nie brzmiało ;)
Nie wiem, jak to jest w przypadku autora, piszę z własnego punktu widzenia, choć faktycznie poświęcanie tyle zachodu dla takiej zemsty jest trochę żałosne. Sam bym jej utarł nosa przy wszystkich, jeszcze na tej imprezie, po czym "odhaczył dobry uczynek przed snem" i pojechał do domu.

Ekoniks

Tak, tak Ostrze, ty i te twoje sebixowe zasady. Wóda ,szacun na dzielni i JP na 100% :)) no i oczywiście wycieranie patusowych mord hasłami "Bóg, honor(XD) ojczyzna" a rozdawanie wpierdolu za kibicowanie innej drużynie, inną ideologię lub dla kradzieży kilkudziesięciu pln :)) jak tam, zmoczyłeś dresik na myśl o wbiciu szpili "konfidentowi"? :)))

Jaglanka

Gdyby miał to przerobione i mu nie zależało to czy inwestowałby w to tyle czasu i energii?

Makigigi

Dopiero będzie śmiesznie, jak korbowy zostanie porzucony ponownie, zanim zdąży podymać zaplanowany miesiąc. IksDe.

Zobacz więcej odpowiedzi (7)
Waniliowabeza Odpowiedz

"Miesiac ja podymam" 😂 ty uwazaj, zeby dzieci z tego nie bylo, bo wtedy bedzie miala racje, niezaradny i glupi... alimenty bedzie placił 😋

Makigigi Odpowiedz

Może i się dorobiłeś auta za 60 tys. Dalej jednak jesteś małym człowieczkiem. W ogóle to co to za osiągniecie auto i chata - ja też mam chatę i auto, droższe niż twoje i co z tego? Nic. Bo auto nie czyni nikogo dobrym, ani mądrym. Ciebie tez nie zrobiło.

KaraNara

Dokładnie. Co to w ogole za podejście, od kiedy rzeczy materialne nas definiują. Czyli żaden bogaty człowiek nie może być zwykłym dupkiem?

georg

Może dobre auto i dom to nic takiego, ale jak facetowi tego brakuje to dużo traci na swojej atrakcyjności, niestety ale zbyt dużo kobiet patrzy na faceta przez pryzmat posiadania i tak właśnie go ocenia, ale oczywiście wy takie nie jesteście

KaraNara

@georg, Nie ja taka nie jestem, to chyba normalne, ze patrzę na wygląd. Jak ktoś mi się nie podoba i nie jest dla mnie atrakcyjny dlaczego materialne rzeczy miałyby mnie do niego skłonić?

MaryMJane Odpowiedz

Musisz mieć naprawdę smutne życie, skoro po tylu latach nadal przeżywasz, że jakaś dziewczyna Cię zostawiła. Gdyby Twoje życie było takie super, jak próbujesz to tutaj przedstawić, nawet do głowy by Ci nie przyszły żadne dziecinne zemsty, bo już dawno byłbyś szczęśliwy z kimś innym albo sam ze sobą. Status materialny może się zmienił, ale kompleksy pozostały.

Dita64

To nic. Moja teściowa po 50(!) latach nadal przeżywa, że jej do szkoły muzycznej nie przyjęli, tylko musiała chodzić do dwóch. Więc tak jakoś, da się przeżywać :)

Ekoniks Odpowiedz

Twoim zdaniem auto za 60 tysięcy jest takie super? Ot zwyczajne, jakich dużo w mieście, na pewno nie jest warte, by na nie polecieć, może gdyby to było nowe autko koło 200k to, by się to wpisywało w schemat blachary.

GrubyKotlet

Dokładnie taka sama była moja pierwsza myśl...

KaraNara

Tez tak myśle, zwykle auto. Może fajne, ale szału nie ma. Chyba autor ma duże kompleksy.

cluelesstapioca Odpowiedz

ale musisz byc zyciowym zerem jesli zakonczenie zwiazku jest dla ciebie powodem do zemsty

georg

A kim ona była dla niego? Chłopak sie zakochał a ona była tylko jego utrzymanką, pojechanie po rajtach materialnej dziwce? Coś pięknego.

P0licjant Odpowiedz

Nie masz już naprawdę co robić w życiu? A niby taki zaradny.

Jestjakjest Odpowiedz

Zupełnie by wystarczyło, gdyby była poznała Twoją sytuację finansową i koniec. Zostałbyś tym niesłusznie odrzuconym, któremu się teraz powodzi. Materialistów to gryzie wystarczająco mocno, a Ty wyszedłbyś z klasą, bo jej pokazałeś.
Tym razem to naprawdę Ty jesteś tym złym, za duże ego.

mobikenobi Odpowiedz

Za 60 000 zł to fiat panda, może tipo z salonu, także wysoki lot na niskim pułapie...

Cook Odpowiedz

Taka akcja może Cię kosztować sporo, jak ją nagle zostawisz to tylko to co nagadała ludziom się sprawdzi bo potem jeszcze coś dopowie i finito będziesz tym draniem, poza tym mógłbyś sobie ogarniać życie tak jak ci się podoba po wyjściu na prostą a siłą rzeczy pieniądze będziesz tracił na jakąś głupią zemstę i przede wszystkim na tą materialistkę której w gruncie rzeczy pewnie zależy na twojej kasie a nie z powrotem na tobie, typie opanuj się jak masz jeszcze czas...

Zobacz więcej komentarzy (16)
Dodaj anonimowe wyznanie