Ludzie często wstydzą się swojego śmiechu, bo a to za głośny, a tu ktoś zachrumka. Jednak nie ze mną te numery. Mianowicie gdy coś mnie mega rozśmieszy i się śmieję, to zaczynam też... pierdzieć.
I to nie cichacze, tylko bezwonne, głośne bąki. Wtedy śmieję się jeszcze bardziej, z tego, że znów pierdzę ze śmiechu.
I weź tu się zaśmiej przed nowymi znajomymi...
Dodaj anonimowe wyznanie
To jeszcze nic. Ja kiedyś wstrzymywałem gazy bo nie godzi się smrodzić przy przyjaciołach. W pewnym momencie tak mnie rozśmieszono, że cały ten gaz ulotnił się z odgłosem działa armatniego. Skutkiem było to że już śmiejący się przyjaciel dostał takiego śmiechu, że posikał się na moich oczach (i popłakał ze śmiechu, przyjaciółka zresztą też się ze śmiechu popłakała) obszczany przyjaciel sprawił że mój i przyjaciółki poziom śmiechu wyniósł 30/10 czego skutkiem były kolejne moje pierdy o przyjaciółka spadła za kanapę.
to się nazywa efekt motyla.
Lub efekt domina.
Musieliście byc dobrze upaleni 😂
"Fetorowi nie było końca, a moje bąki śmiały się i dokazywały razem z nami"
Znowu się duszę ze śmiechu XD
Chyba nie wiesz co to jest efekt motyla.
😈żeby nie zgubić
Luuuuuuzik wiem, ale sądzę, że efekt domina jest zbyt pomniejszy aby opisać skalę tego smrodu :D
Kropka niezgubka!.
Nic tylko dać zadziałać wyobraźni
O Boże, piękne XD
MatkoBoska, 6 latka mi tak ostatnio zrobiła. Cos jej opowiedziałam a ta zaczęła się śmiać jak głupia, przez co zaczęła puszczać bąki, przez co się zaczęła jeszcze bardziej śmiać i takie błędne koło. Patrzyłam na to zjawisko z przerażeniem w oczach, na czerwoną buźkę z rozczochranymi blond włosami i zapłakanymi od śmiechu oczami, zastanawiając się jakim cudem taki brzdąc potrafi wydawać z siebie tak długie, głośne i śmierdzące bąki i czy mam dzwonić po pogotowie, bo w pewnym momencie zaczęła się dusić nie wiem czy ze śmiechu czy ze smrodu, przez co jeszcze w większą wesołość popadła, a bąki były nadawane na coraz większej częstotliwości.....
Padłam ze śmiechu 😂
Lel, nie rozumiem dlaczego mam więcej plusików niż wyznanie. Te dwie historie są w sumie o tym samym :D ale dziękuję, nie narzekam :DD
Zaśmiałam się na cały głos w autobusie. Dzięki. Serio. Teraz ludzie patrzą na mnie jak bym była nie do rozwinięta... xD
I jak tu sie nie udlawic jedzeniem
No nie mogę XD
Umarłam 😂😂😂
@diablica dobrze że wydałaś z siebie tylko śmiech 😂
Duszę się ze śmiechu XD
Genialne XD
Jedna ze śmieszniejszych historii jakie tu czytałam xD
Jak mój współlokator się śmieje to brzmi jak odpalanie malucha na ssaniu XD
Mój narzeczony to mówi że jak się śmieje to się zapowietrzam jak diesel na mrozie :D
A ja myślałam, że tylko moja siostra jest taka dziwna, że puszcza bąki ze śmiechu, a tu proszę nie jest sama
Jak czytam komentarze pod tym wyznaniem, to zaczynam rozumieć, czemu amerykańscy filmowcy stawiają na pierdzenie jako przewodni motyw do śmiechu...
Przez historie w komentarzach się duszę 😂😂😂
Czyli nie jestem sama XD
Moj mąż mówi ,że jak zaczynam się śmiać to zaczynam wirować, Normalnie jak pralka nie dość że sie trzęsę to jeszcze ten śmiech na hihi przypomina odgłosy wirowania w pralce. I tak, to jest błędne koło.:)
pierdzące perpetum mobile :D
To będzie taka "mini" kropka niezgubka, bo nie dość, że wyznanie świetne to jeszcze komentarze nadzwyczajne. :"D