#tifLg
Na doraźną wróciłam jakieś 3 dni później, nie mogąc ruszyć się z bólu - nacięcie, ropa wyleciała, po problemie. Rok później, mając na uwadze słowa "z takim małym nic nie zrobimy", przyszłam do lekarza dopiero gdy zaczęło boleć. Procedura ta sama: proszę się zgłosić na czczo jutro rano. Zabieg dokładnie taki sam, nic nie boli, fajnie, pięknie. Z tym że po zabiegu, dostałam polecenie od tego samego lekarza: "następnym razem od razu na oddział". Jak nakazał, rok później zgłosiłam się na oddział ginekologiczny. Pani ginekolog wyjątkowo mnie zbadała, bo nie miałam skierowania. Po zabiegu zostałam zjebana, że:
a) nie poszłam najpierw do ginekologa,
b) za każdym razem przychodzę za późno żeby mogli coś zrobić i następnym razem mam przyjść od razu jak zacznie się coś dziać, żeby mogli wyciąć cały gruczoł.
Sytuacja obecna: Czuję że zaczyna robić mi się to samo, dzwonię więc umówić się na wizytę do ginekologa - najbliższa za 1,5 tygodnia (ropień potrafi zwiększać się z dnia na dzień 2x) i to nie u mojego ginekologa bo on JEST NA URLOPIE I WRÓCI ZA JAKIŚ MIESIĄC. Niestety szłam wtedy do pracy, więc nie zapisałam się na wizytę, poza tym moja kuleczka zniknęła. 2 tygodnie później, gdy znów się pojawiła, od razu po pracy zgłosiłam się na doraźną jako że miałam to zrobić jak najszybciej. Skierowano mnie na SOR. Na skórze nie zrobili nawet badania, zadzwonili do doktorki i kazali przyjść na drugi dzień na czczo. Po zapisaniu na oddział przyszedł czas na badanie które przeprowadził MÓJ GINEKOLOG, którego miało nie być przez miesiąc. Kazał mi iść do domu, bo jestem krótko przed miesiączką i nie mogą mi tego wyciąć, bo grozi to endometriozą. Dał do siebie numer i powiedział, że mam zadzwonić jak dostanę okres, wtedy dostanę skierowanie na chirurgię.
Po dwóch dniach i nieprzespanej nocy dzwonię do niego, że mnie boli i co mam robić, bo do pracy nie dam rady iść - na SOR po L4. Na SOR-ze dowiedziałam się, że jak chcę zwolnienie, to mam iść do rodzinnego (była sobota, w poniedziałek na 7 do pracy), a jak do szpitala to jutro rano na czczo. Wyszłam ze szpitala z płaczem, nie wiedząc co robić. Wybiegł za mną lekarz i spytał kiedy ostatnio jadłam. Stwierdził że mogą mi zrobić zabieg już dzisiaj. Leżę teraz i czekam na zabieg. Zastanawiam się tylko, kiedy w końcu wytną mi to gówno i będę miała spokój. Tą operację będę chyba musiała sobie zaplanować... Trzymajcie kciuki :/
Po pierwsze: zmień ginekologa.
Po drugie: to, że lekarz ma wzięty urlop w jednej jednostce, nie znaczy, że w tym czasie nie może pracować w innej. Prawie wszyscy lekarze mają więcej, niż jedno miejsce pracy. Mogła być sytuacja, że ginekolog wziął urlop w przychodni, aby zastąpić braki personelu w szpitalu. Pacjentki w przychodni mogą pójść do innego ginekologa, a zbyt mała liczba lekarzy na oddziale, to poważny problem.
kochana ginekolog to nie jest lekarz pierwszego kontaktu, do ktorego cie przypisuja, mozesz isc sobie do innego kiedy tylko chcesz :)
mam nadzieje ze wszystko sie uda i juz nie bedziesz cierpiec
Leme, chodzi o to, że bezpłatnie możesz zmienić lekarza pierwszego kontaktu 2 razy do roku (z tego co pamiętam. Nie liczy się zmiana gdy jest w obrębie jednej przychodni). Potem są to niewielkie koszty rzędu ~15 zł.
Gdy chodzi o lekarza-specjalistę to możesz zmieniać i co tydzień bez takich konsekwencji
Ojej, ja kiedyś chciałam napisać swoją przygodę z zapaleniem wyrostka, ale odsyłali mnie tam i z powrotem zbyt wiele razy, bym miała czas to wszystko opisać xD
Miałam tak samo z wyrostkiem łącze się xd
Najlepsze jest to, że w końcu pojechałam do innego szpitala, gdzie okazało się, że to silne zapalenie dróg moczowych. A tam chcieli mi już robić zabieg :")
Mauvee: Zawsze mnie w takich sytuacjach zastanawiało, skąd była pewność, że to nie ci ostatnio popełnili błąd.
Akurat w tym wypadku było to dość oczywiste, bo nie miałam typowych objawów, a lekarze nie zrobili mi nawet usg.
@Mauvee u mnie to samo. A najlepsze było jak przyszedł chirurg i się pyta "dlaczego uważa pani że to wyrostek?" aja mu mówię, że to w szpitalu mi dali taka diagnozę. Ręce opadają.
Abstrahując od historii...
Dlaczego : "JEST NA URLOPIE I WRÓCI ZA JAKIŚ MIESIĄC" zostało napisane drukowanymi literami?
To lekarz nie człowiek? Nie ma prawa do dłuższego urlopu czy jak?
Myślę, że nie chodziło jej, że nie wolno mu wziąć dłuższego urlopu, ale o podkreślenie, że potem to właśnie on przeprowadził badanie.
Po pierwsze, zgadzam się z przedmówcami. Zmień ginekologa :) Po drugie, może marsupializacja by pomogła na nawroty lub wycięcie gruczołu? Niech to oceni rzetelny lekarz, który ma do tego odpowiednie podejście.
Marsupializację miałam mieć właśnie robioną teraz ale ze względu na zbliżającą się miesiączkę musiałam czekać
Ja się pytam na kij ciągle chodzisz do tego samego konowała?
Mnie bardziej ciekawi dlaczego ci się to ciągle robi? Może zła higiena (zły środek itd), za często tam się golisz (i się podrażniasz/zbyt rzadko zmieniasz maszynkę), alergia na coś? Zbyt rzadko zmieniasz wkładki (jeśli używasz), brak siku po seksie/masturbacji? Albo może zła bielizna (ujowy materiał)?
Spytaj ginekologa, jeśli odpowie ci "bo tak masz" wiedz że to nie jest normalne, a ginekologa można bezproblemowo zmienić :T
Pytałam.
"Nie można jednoznacznie stwierdzić przyczyny"
przypal
Nie dbasz o siebie czy co, że tak w kółko Ci to wraca?
Nie próbowałaś sama się tym zająć? Ja miałam to dwa razy, za każdym razem pomagał strumień ciepłej wody i delikatny masaż/ ugniatanie. Od 10 lat nie wróciło.