Czasem gdy wychodzę do sklepu czy do koleżanki na kawę, to celowo zostawiam telefon w domu, żeby nikt do mnie nie dzwonił i nie zawracał mi głowy. Mimo że kocham mojego męża i dzieci, to czasem zwyczajnie chcę od nich odpocząć.
Dodaj anonimowe wyznanie
A nie wystarczy ich nauczyć, że jeśli wychodzisz to mają dzwonić jedynie w "sytuacjach kryzysowych"?
Dla niektórych każda sytuacja jest "kryzysowa", więc pewnie dzwoniliby o najdrobniejsze pierdoły.
@Termalna tak, masz rację, no ale właśnie chodzi mi o takie stawianie granic. Określić jasno co ona ma na myśli mówiąc "kryzysowa sytuacja" i podkreślić stanowczo, że dzwonienie, np. z zapytaniem o to jak ugotować makaron to nie jest taka sytuacja.
Stawianie granic też może być żmudnym procesem, zwłaszcza, gdy rodzinka była przyzwyczajona do czegoś innego. Warto oczywiście to robić, zawsze! - tylko to nie przychodzi od razu. A zostawiając telefon w domu, pozbywasz się problemu na moment. Każdy z nas potrzebuje momentu wyciszenia się, znika też presja, aby oddzwaniać mimo wyciszenia - z tym też ciężko się walczy.
Dużo zależy od ludzi tu, różnie może być, nie wiem co jest najlepszym kompromisem.
No i prawidłowo. Każdy musi czasem odpocząć
ja po prostu wyciszam
Ale wtedy niektórzy mogą czuć presję, żeby ten telefon jednak sprawdzać i oddzwaniać. Nie ma telefonu, nie ma problemu.
Wszystko w porządku jeśli ktoś z rodziny wie gdzie idziesz. Bo jeśli nie to w sytuacji awaryjnej byłby duży problem. A z małymi dziećmi różnie bywa i czasem trzeba je odwieźć do lekarza.
I to jest okej, naprawdę 😁
Zamiast zostawiać telefon w domu, możesz po prostu nie odbierać. Takie to proste! Nie chcesz odbierać teraz, chcesz odpocząć to nie odbierasz. Serio tak są ludzie uzależnieni od telefonów, że muszą nacisnąć zieloną słuchawkę, jak tylko pojawi się na ekranie?
Niby tak ale wiele osób już ma taki odruch, że gdy dzwoni telefon to mimo iż nie odbierze, zastanawia się w jakiej sprawie, może coś ważnego...
Jeśli taki sposób jest dla niej najlepszy na odpoczynek, to niech tak robi.
Serio ludzie są już tak uzależnieni od telefonów, że muszą je mieć zawsze przy dobie?
No i chłopu nie udowodnisz trasami Google gdzie chodziłaś w razie czego.
Wystarczy wyciszyć telefon. Nigdy nie wiesz czy nie będziesz potrzebowała gdzieś zadzwonić.
Popatrz jak te telefony w ciągu 20 lat się niezbędne stały. Dobrze że samochodu nie można na wszelki wypadek do kieszeni schować
Ale jak mąż dzwoni i słyszy, że telefon odzywa się ze stołu w kuchni to sobie myśli: "O, moja gapa znowu zapomniała telefonu".
A jak się dobija i nikt nie odpowiada, to pewnie myśli:
"Na pewno coś się stało, skoro nie odbiera".
To się zdziwisz jak raz wrócisz a nikogo nie będzie bo ktoś miał wypadek i są w szpitalu
Sądzę że tak się nie stanie - a jeżeli nawet o zawsze można zostawić notatkę w domu np na stole. Wróci, przeczyta, weźmie telefon i zadzwoni - metoda sprawdzona....
Boże, to co z tego? Musisz wszystko zawsze wiedzieć? Po cholerę? Jeszcze niedawno nie było komórek i ludzie żyli.
Też często zostawiam telefon, nie muszę go mieć przy sobie.
Dlatego też lubię chodzić do pracy.