#TVHQZ

W wieku 17 lat poznałam chłopaka, był starszy sporo ode mnie, jednak świetnie się dogadywaliśmy, spędzaliśmy razem czas i w końcu zostaliśmy parą. W związku czasami bywały kłótnie, ale zawsze potrafiliśmy dojść do porozumienia, poznałam jego rodzinę, on moją. Po 1,5 roku postanowiłam zakończyć ten związek, czułam, że nie ma to przyszłości, że coś jest nie tak. On oskarżył mnie o zdradę, która nigdy nie miała miejsce. Po jakimś czasie próbowaliśmy jeszcze to naprawić, bo wybaczyłam mu to oskarżenie, jednak to już nie było to samo i zakończyłam to ostatecznie. Na koniec zostałam wyzwana, szantażowana próbą s., ostatecznie to ja miałam zginąć przejechana przez samochód. Póki co żyję i miewam się dobrze.

Niedawno dowiedziałam się, że ten „były chłopak” miał kiedyś żonę, dwójkę dzieci jeszcze z inną kobietą, zdradzał je. Jedną zamykał w mieszkaniu, by nigdzie nie wychodziła, nawet do pracy. Kobietę w ciąży pobił, trafiła do szpitala, on sam także w nim wylądował, bo był/jest narkomanem. Przy mnie robił z siebie ofiarę, że miał dziewczynę, która zdradziła go z jego kolegą i to była jedyna, jaką miał.

Najlepsze jest to, że ani on, ani nikt z jego rodziny nawet słowa nie wspomnieli o czymś takim, przy mnie zachowywał się zupełnie inaczej i nigdy bym go nie podejrzewała o takie rzeczy. Teraz mogę żałować tylko swojej głupoty lub cieszyć się, że tylko tak się skończyła moja historia z tym panem.
NieChceLoginu Odpowiedz

Nikt normalny za 17 latkę się nie bierze.

Debaser

dokładnie. dorosły gość umawiający sie z kimś, kto jutro ma klasówkę? chora akcja.

wyzwolonaa Odpowiedz

Oj tak, po*eby potrafią doskonale ukrywać swoją przeszłość

Wazaaa

Na przykład potrafią udawać, że zdrady nie było i o wszystko obwiniać mężczyzn.

wyzwolonaa

Rzeczywiście, parę razy spotkałam facetów, którzy na pytanie o poprzednie związki odpowiadali bardzo mętnie - potem okazywało się, że zdradzali swoje byłe. Ale obwinianie mężczyzn? Co masz na myśli?

Dodaj anonimowe wyznanie