#tK66c
Owszem, klient nasz pan, ale do czasu kiedy nie zaczyna przeszkadzać innym kupującym. Facet strasznie spamował i zaczynał się wygrażać, bo nie dostał tego, co chciał, ponieważ nie przeczytał regulaminu i nie wypełnił formularza wysyłki, by sprecyzować dokładny kolor, model itp. Jednym słowem zaczynał mnie wkurzać. Nie zwykłam podawać prywatnego telefonu moim klientom, bo jeszcze nie miałam takiej sytuacji, ale chciałam wyjaśnić sprawę jak najszybciej. Poczta pękała w szwach od jego wiadomości, a nie umiał konkretnie odpowiedzieć na zadane pytania. Wysłałam więc krótką wiadomość „W związku, iż nie wywiązał się z regulaminu, który akceptowany był podczas zakupu i z niemożliwością wyjaśnienia sprawy poprzez e-maila jestem zmuszona zablokować wiadomości przychodzące od Pana na naszą skrzynkę e-mail. Jednak zależy mi zadowoleniu każdego klienta, więc podaję swój numer telefonu. Proszę o kontakt i na pewno wyjaśnimy sprawę. Właścicielka ....”.
Po godzinie dostałam tylko smsa „Przepraszam za nachalność. Już wszystko dobrze.”. Oddzwoniłam. Nie odbierał. Po kilku minutach dostałam wiadomość „Jestem trochę zmęczony. Nie mogę rozmawiać. Przepraszam.”.
Doznałam szoku. Mężczyźni XXI wieku: ogiery komputerowe, mistrzowie strzelanek, niewyparzone najmądrzejsze gęby na forach internetowych... Czy naprawdę to takie strasznie porozmawiać z kobietą przez telefon?
Może wystraszył sie, że chcesz go zadowolić xD
dobre :P
Smutna prawda. :(
To nie o to chodzi, że wystraszył się kobiety, czy coś. Niektórzy po prostu mają dość tego, że takie sprawy czy problemy trzeba wyjaśniać z kobietami. Co one sobie myślą, że wszędzie ich pełno? Szukając pracy też ich wszędzie pełno, a człowiek chce czasami od nich odpocząć...nie da się.
Wstąp do zakonu, oczywiście męskiego