#tIknk

Jestem kierownikiem pociągu.

Dowodziłem pociągiem pospiesznym od Warszawy do Poznania. Ledwo ruszyliśmy z Warszawy i przyszła do mnie podróżna i zgłosiła mi, że ma 5 minut na przesiadkę w Poznaniu na pociąg osobowy. Następny był dopiero 4 godziny później. Powiedziałem jej, żeby przyszła do mnie dopiero jak będziemy opóźnieni, o czym pasażerowie będą poinformowani. Podróżna zagroziła mi, że jeżeli spóźni się na przesiadkę to dopełni wszelkich starań aby wyciągnięto wobec mnie konsekwencje. Ponieważ moim obowiązkiem jest zgłaszanie przesiadek. Powiedziałem, że 5 minut na przesiadkę przy podróży przez pół Polski jest raczej mało odpowiedzialne. Stwierdziła, że jestem bezczelny i arogancki, oraz że wylecę z pracy gdy nie dopełnię swoich obowiązków.

Podróżna była wyjątkowo upierdliwa. Jako, że miała miejscówkę w tym samym wagonie co przedział służbowy, to co stacje przychodziła pytać mnie czy mamy opóźnienie. Było to dla mnie niezwykle irytujące, bo pociąg cały czas nie dość, że jechał punktualnie to na niektórych stacjach zjawiał się kilka minut przed czasem. Gdy tylko postój trwał dłużej niż 2 minuty, to pani od razu materializowała się z pytaniem o jego przyczynę.

Kilka kilometrów przed stacją Poznań Główny, mieliśmy jeszcze postój na niewielkiej stacyjce o nazwie Poznań Wschód.

Zauważyłem, że poza jednym pasażerem, który miał bilet faktycznie do tej stacji wysiada ona. Oczywiście mogłem jej powiedzieć, że to jeszcze nie Poznań Główny. Lecz skoro wygłosiłem wcześniej odpowiedni komunikat to stwierdziłem, że nie należy to do moich obowiązków. Mam nadzieję, że miło jej się czekało.
JoseLuisDiez Odpowiedz

Kiedyś, gdy studiowałem, to sporo jeździłem kolejami. Generalnie z własnego doświadczenia wiem, że należy brać poprawkę co do punktualności pociągu średnio 10 min na każde 100 km trasy.
Pomimo sporych inwestycji, zakupu nowego taboru, systemów teleinformacyjnych itd. punktualność kolei (a także całego transportu zbiorowego) w naszym kraju nie wypada zbyt dobrze. Przed wojną kwestię punktualności i jakości usług traktowano na kolei priorytetowo. W niektórych krajach jak pociąg się spóźni 1 min, to zwraca się podróżnym za bilet i wysyła przeprosiny. U nas jak pociąg ma 5 min opóźnienia, to ludzie cię cieszą, że przyjechał prawie punktualnie.

Ebubu

A na południu Europy cieszą się że przyjechał mniej więcej o właściwej porze dnia....

radiant

@Ebubu
Gdzieś widziałem takie zestawienie, że punktualność pociągów w Polsce jest nawet powyżej średniej unijnej.

Awtroil Odpowiedz

Jeszcze będąc na studiach, gdy wracałem do domu, to jechałem w jednym przedziale z pewną staruszką. Z rozmowy wynikało, że jedzie do tej samej miejscowości co ja. W pewnym momencie spojrzała na zegarek, zebrała swoje rzeczy i kierowała się do wyjścia. Powiedziałem jej że to jeszcze nie ta stacja, a pociąg ma ~~15 min. opóźnienia (mniej więcej tyle jedzie się między tymi stacjami) i gdyby nie ja, to wylądowała by na totalnym wygwizdowie.

Selevan1

Chcesz medal za to?

Wtorek09

Selevan, ulzylas sobie?

Selevan1

Jak ostatnio sprawdzałem, to jeszcze byłem facetem.

Ebubu

@selevan
.. a weź sprawdź teraz....

Selevan1

No nadal. I to nawet bardziej niż jeszcze rok temu, bo podobno facet który nie zamoczył po 25 roku życia to nie facet.

radiant Odpowiedz

Nie wiem jak to teraz wygląda, gdy zamiast jednych PKP jest ileś tam różnych firm, ale chyba pociągi powinny być skomunikowane i jeżeli wasz pociąg miał by opóźnienie, a ty byś przekazał informację, że są pasażerowie, którzy mają przesiadkę, to tamten pociąg powinien poczekać.

Caldas

@rockandrollqueen
Jeśli opóźnienie to kilka minut, to zwykle czekają, jak jest dość spore, to raczej nie. Wszystko zależy od sytuacji na danej stacji, decyzji dyspozytora i czy istnieje możliwość nadrobienia opóźnienia. Na większości linii kolejowych tzw. prędkość rozkładowa jest niższa od maksymalnej dopuszczalnej prędkości na danym odcinku.

Awtroil

Jeden opóźniony pociąg musi czekać na inny, potem inny pociąg czeka na tamten i tak po paru godzinach połowa pociągów ma opóźnienia.

YenneferzVengerbergu

To tak nie działa. Jeśli ma się przesiadkę to gdy pociąg ma opóźnienie, to idzie się do konduktora a on wtedy daje adnotację na bilecie i wtedy możemy pojechać kolejnym pociągiem. Przecież pociąg nie będzie czekał na każdego.

ohlala

Skoro autor powiedział babce, że 5 minut na przesiadkę jest nieodpowiedzialne, to raczej oznacza, że babka nie kupiła biletu z przesiadką, tylko kupiła dwa osobne bilety w nadziei, że zdąży. Więc w tym momencie nikt nie musi jej niczego załatwiać ani na nią czekać, ale może to zrobić w ramach uprzejmości. Gdyby miała jeden bilet na całą trasę, to wtedy owszem, konduktor to zgłasza i drugi pociąg poczeka (w granicach rozsądku).

YenneferzVengerbergu

@ohlala niekoniecznie. Można kupić bilet z przesiadką, na którą ma się 5 minut. Ostatnio sama się nad takim zastanawiałam, bo mi się spieszyło, ale uznałam, że mogę nie zdążyć. Więc jak najbardziej mógł jej powiedzieć, że to nieodpowiedzialne, że kupiła bilet z takim krótkim czasem na przesiadkę.

ohlala

@Yennefer

Wiem, że można, ale wątpię, by w takim przypadku konduktor pozwolił sobie na komentarz.

nata

A jak można dać adnotację na elektronicznym bilecie?

Ebubu

Może i konduktor może dodać adnotację na bilecie (o ile nie jest elektroniczny) ale co w przypadku gdy na w pociągach na linii którą mamy jechać obowiązuję obowiązkowa rezerwacja miejsc?

Vemonis Odpowiedz

Takim upierdliwym osobom dziwnie często zdarzają się różne przykre niespodzianki. Jeśli ich zachowanie nie wynika z zaburzeń psychicznych po którymś razie zaczyna do nich docierać i się uspokajają.

tramwajowe

@Vemonis Z moich obserwacji wynika, że może być odwrotnie. Taki człowiek sie utwierdza, że "świat jest zły" i "wszystko przeciwko mnie".

Kizuaj Odpowiedz

Często korzystam z usług PKP, ale na trasie do 100 km. Kilkukrotnie byłam świadkiem nie właściwego zachowania pasażerek w stosunku do konduktorów( tak, kobiet! Mężczyźni nigdy nie robili problemów). Słyszałam groźby, obraźliwe komentarze, brak szacunku i kultury . Najgorsze jest to że to w ogóle nie z winy konduktora np. Jedna baba miała problem bo jechała na innym bilecie niż trasa czyli wsiadła w zły pociąg, drugie podobno sprzedano zły bilet bo miała się przesiąść tam gdzie pociąg nie dojeżdżał. Smutne jest to że konduktor nie za bardzo mógł się bronić, próbował pomóc ale baby tylko się darly że zobaczy jak będzie w ich wieku i żeby nie był taki cwany. No aż nóż się w kieszeni otwiera

Ebubu

Różnie bywa... kiedyś "cały wagon pełen ludzi" skoncentrował swoją złość i frustrację na konduktorce. Pech że akurat to był upalny maj lub czerwiec, a w pociągu włączone ogrzewanie. Problem w tym że nie dało się go wyłączyć - awaria... Rozumiem gniew ludzi - sam miałem dość, ale ta biedna kobieta nie miała na tą sytuację żadnego wpływu. Gniew ludzi był uzasadniony - szkoda tylko tej kobieciny która prawie została zlinczowana za awarię w miejscu pracy...

Agatulka Odpowiedz

Ale nie jest tak że jeden konduktor zawiadamia drugiego o opóźnieniu? Jakimś sposobem? I wtedy ewentualnie ten drugi czek

Soczewica

Jest tak tylko o czym autor miał zawiadamiać skoro nie było opóźnienia?

rybaczki

To też zależy od liczby osób zgłaszających taka przesiadkę. Jeśli jest ich np że 20 to większą szansa, że zaczekają. Jeśli jedna, a nie jest to ostatni pociąg w tym kierunku, to raczej adnotacja na bilecie.
Plus 5 min na przesiadkę to strasznie mało, szczególnie na dużym dworcu.

Dodaj anonimowe wyznanie