#tGvQP
Tato zaczął wozić mnie do szkoły autem, a odbierał a to wujek, a to mama.
Schody zaczęły się, i to dosłownie, w szkole.
Trudno było mi wejść na drugie lub trzecie piętro o kulach, poprosiłam o pomoc kolegę, który nawet nie odpowiedział i pobiegł dalej. Myślę - trudno, jakoś spróbuję, a tu
nauczyciel matematyki podaje moje kule mojej koleżance, a mnie bierze na ręce i jak gdyby nigdy nic niesie na drugie piętro na polski. Jakoś wydukałam podziękowania, próbując to przyswoić.
Przez cały miesiąc nosili mnie na zmianę nauczyciel matematyki razem z wuefistą.
Po maturze obaj nauczyciele dostali ode mnie po dobrym alkoholu i dużym dziękuję :)
W mojej (małej) szkole zmieniano rozpiske sal, aby wszystkie lekcje klasy do której chodziła osoba w takiej sytuacj odbywały się na parterze.
U mnie też, a jeśli nie było to możliwe to chłopcy nosili dziewczynę :D
Miałam podobnie, też mój wychowawca specjalnie dla mnie zmieniła plan tak aby moja klasa miała zajęcia w jednej sali na parterze. Ale kiepsko było słyszeć jak inni uczniowie narzekali, że znowu cały dzień w tej samej sali muszą siedzieć. Ale i tak plus dla wychowawcy.
Ja jak sobie skrecilam noge na wf i nie moglam wejsc po schodach, to rowniez mnie wniosl moj wuefista :D
U nas w szkole, w takiej sytuacji klasa, w kórej ktoś ma złamaną nogę dostaje "swoją" salę na parterze i ma tam wszystkie lekcje dopóki ranny nie wyzdrowieje xD
Miałam podobną sytuację 😊 nauczyciel historii stwierdził, że pomoże mojej koleżance, która niosła moje kule gdy ja schodzilam po schodach. Zabrał je i poszedł do klasy zostawiając mnie w takim szoku że nie mogłam za nim zawołać😂 ogarnął co zrobił po jakiś 5 min jak już doszłam z pomocą koleżanek pod klasę 😁
A mnie nauczycielka matematyki brała do tablicy ze złamaną nogą:(
Do dziś żałuję, że nie zostałam miesiąc w domu, bo w szkole złamałam ja drugi raz.
A ja w gipisie dzień w dzień na 3 piętro i z porotem kilka razy w ciągu dnia
Ja tak samo z usztywniona noga od kostki do biodra, na trzecie piętro i nikt sie nie zlitował zeby lekcje przenieść, tylko za mna torbę nosili 😅
Pamiętam jak nosiłam plecak koleżance, bo też zlamala nogę. Zaprosiła mnie do siebie, do domku letniskowego na tydzień. Ale fajnie było.
Niektórym mogłyby rurki na czterech literach pęknąć przy schylaniu.. Może dlatego nie chcieli pomóc..
>sugerowanie ze dres juz by pomogl
Czy dres? Normalne spodnie☺
@cobra11 Alarm für cobra?
@krakowianka dokładnie! 😄
@Cobra11 uwielbiam to! Zamówiłam nowe sezony z Niemiec nawet...
Przystojni chociaż? ;)
Gdy moja koleżanka złamała nogę, dyrektor poprzestawiał wszystkie inne klasy tak, żeby nasza zawsze miała zajęcia na parterze, w pierwszej sali przy wejściu. Czy takie rozwiązanie nie byłoby lepsze? Ale brawa dla nauczyciela.