#tGvQP

W czasie liceum w klasie maturalnej złamałam nogę, a wiadomo - przed maturą miesiąca wolnego od szkoły sobie nie mogłam zrobić.
Tato zaczął wozić mnie do szkoły autem, a odbierał a to wujek, a to mama.
Schody zaczęły się, i to dosłownie, w szkole.
Trudno było mi wejść na drugie lub trzecie piętro o kulach, poprosiłam o pomoc kolegę, który nawet nie odpowiedział i pobiegł dalej. Myślę - trudno, jakoś spróbuję, a tu
nauczyciel matematyki podaje moje kule mojej koleżance, a mnie bierze na ręce i jak gdyby nigdy nic niesie na drugie piętro na polski. Jakoś wydukałam podziękowania, próbując to przyswoić.
Przez cały miesiąc nosili mnie na zmianę nauczyciel matematyki razem z wuefistą.

Po maturze obaj nauczyciele dostali ode mnie po dobrym alkoholu i dużym dziękuję :)
awoootnemaid Odpowiedz

W mojej (małej) szkole zmieniano rozpiske sal, aby wszystkie lekcje klasy do której chodziła osoba w takiej sytuacj odbywały się na parterze.

SaraBB

U mnie też, a jeśli nie było to możliwe to chłopcy nosili dziewczynę :D

katia29

Miałam podobnie, też mój wychowawca specjalnie dla mnie zmieniła plan tak aby moja klasa miała zajęcia w jednej sali na parterze. Ale kiepsko było słyszeć jak inni uczniowie narzekali, że znowu cały dzień w tej samej sali muszą siedzieć. Ale i tak plus dla wychowawcy.

Jasnosiwa Odpowiedz

Ja jak sobie skrecilam noge na wf i nie moglam wejsc po schodach, to rowniez mnie wniosl moj wuefista :D

RhaenysTargaryen Odpowiedz

U nas w szkole, w takiej sytuacji klasa, w kórej ktoś ma złamaną nogę dostaje "swoją" salę na parterze i ma tam wszystkie lekcje dopóki ranny nie wyzdrowieje xD

lysyzgeografii Odpowiedz

Miałam podobną sytuację 😊 nauczyciel historii stwierdził, że pomoże mojej koleżance, która niosła moje kule gdy ja schodzilam po schodach. Zabrał je i poszedł do klasy zostawiając mnie w takim szoku że nie mogłam za nim zawołać😂 ogarnął co zrobił po jakiś 5 min jak już doszłam z pomocą koleżanek pod klasę 😁

Minttu Odpowiedz

A mnie nauczycielka matematyki brała do tablicy ze złamaną nogą:(
Do dziś żałuję, że nie zostałam miesiąc w domu, bo w szkole złamałam ja drugi raz.

Rabarbal Odpowiedz

A ja w gipisie dzień w dzień na 3 piętro i z porotem kilka razy w ciągu dnia

DajMiTeNoc

Ja tak samo z usztywniona noga od kostki do biodra, na trzecie piętro i nikt sie nie zlitował zeby lekcje przenieść, tylko za mna torbę nosili 😅

gruszka Odpowiedz

Pamiętam jak nosiłam plecak koleżance, bo też zlamala nogę. Zaprosiła mnie do siebie, do domku letniskowego na tydzień. Ale fajnie było.

Cobra11 Odpowiedz

Niektórym mogłyby rurki na czterech literach pęknąć przy schylaniu.. Może dlatego nie chcieli pomóc..

koszokomekeszeke

>sugerowanie ze dres juz by pomogl

chatamaari

Czy dres? Normalne spodnie☺

krakowianka

@cobra11 Alarm für cobra?

Cobra11

@krakowianka dokładnie! 😄

krakowianka

@Cobra11 uwielbiam to! Zamówiłam nowe sezony z Niemiec nawet...

Banewood Odpowiedz

Przystojni chociaż? ;)

patilogia Odpowiedz

Gdy moja koleżanka złamała nogę, dyrektor poprzestawiał wszystkie inne klasy tak, żeby nasza zawsze miała zajęcia na parterze, w pierwszej sali przy wejściu. Czy takie rozwiązanie nie byłoby lepsze? Ale brawa dla nauczyciela.

Zobacz więcej komentarzy (26)
Dodaj anonimowe wyznanie