Od dwóch lat duszę w sobie nieopanowany pociąg do partnera jednej z moich najbliższych przyjaciółek, który przy okazji jest moim współpracownikiem, więc mamy kontakt praktycznie każdego dnia. Nigdy nie zrobiłam i jestem pewna na 100%, że nie zrobię niczego niemoralnego, tym bardziej że obojgu życzę jak najlepiej i uważam, że stanowią cudowną parę. Nie chciałabym z nim być. To nie miłość ani nawet nie zauroczenie. Jedynie dzika żądza, która sprawia, że nie potrafię przestać śnić i fantazjować o tym mężczyźnie, a kiedy się do mnie zbliża, dostaję dreszczy na całym ciele...
Perfekcyjnie udaje mi się to ukrywać. Wyćwiczyłam w jego obecności idealnie naturalne i swobodne zachowanie. O tym, co dzieje się w moim wnętrzu, wiem tylko ja. I teraz Wy, Drodzy Anonimowi. Czasami miewam wrażenie, że lada chwila eksploduję. Mam nadzieję, że wygadanie się trochę pomoże.
Dodaj anonimowe wyznanie