#tAd4m
Mam 30 lat i jestem 2.5 roku po ciężkim rozwodzie. Moja mama wyjechała na 4 dni z moim 3-letnim bratem do swojej siostry, która miała wypadek. Na szczęście wszystko w porządku. Tego wieczoru do ojczyma przyjechał brat. Zrobili sobie męski wieczór.
Było trochę alkoholu. Było po 2 w nocy. Wstałam do łazienki był włączony tv myślałam, że ojczym zasnął i nie zgasił. Poszłam zobaczyć, a oni jeszcze siedzieli, więc zaczęliśmy rozmawiać. Nie chcę już więcej opisywać tego wieczoru.
Nie wiem jak to się stało... doszło do współżycia. Nigdy wcześniej nie miałam takiej relacji z ojczymem czy jego bratem. Jestem w 14 tyg. ciąży i nie wiem, z którym z nim. Nie wiem jak o tym powiedzieć. Między mną a ojczymem doszło do zbliżenia jeszcze 4 razy. Wiem, że to okropne. Bardzo się boję o tym powiedzieć komukolwiek. Zaraz nie będę w stanie ukryć ciąży. Boję się, że zostanę bez dachu nad głową z dziećmi.
Nie wiem jak do tego doszło, a potem jeszcze tak 4 razy...
Jak w tym kawale - facet obierał ziemniaki, teściowa się potknęła i przypadkiem nadziała na nóż i tak 30 razy.
Może ma na myśli 'nie wiem, jak do tego doszło za p i e r w s z y m razem'?
nadzialam sie na niego przypadkiem, i tak 17 razy, podloga byla sliska?
To tak przypadkiem...
Nie patrzyła gdzie siada, a 4 razy próbowała się poprawić bo ją coś uwieralo?
Co za patologia. Ani o antykoncepcji ani o przyzwoitości nie słyszałaś.
najgorsze w tym wyznaniu jest to, jak bardzo nie przyjmujesz do wiadomości tego, że za obecny stan rzeczy odpowiedzialna jesteś na równi z ojczymem. "doszło do współżycia" - nie, to WY zaczęliście uprawiać seks. trudno powiedzieć, kto zaczął, ale jeśli cię nie obezwładnił/nie otumanił narkotykami, to znaczy, że to nie był gwałt i jesteś za ten seks w 100% odpowiedzialna.
jest odpowiedzialna w najwyższyn stopniu w jakim można być odpowiedzialnym za coś, co bezwzglednie wymaga dwóch lub wiecej osób. może być?
rozwala mnie zawsze jak ludzie pisza "stalo sie" "doszlo do tego" np. o zdradzie czy seksie. samo. magicznie. nikt nic nie robil, nie podjal tej decyzji
nalezy wziac na klate konsekwencje i dziecko albo usunac albo wychowac- twoja decyzja
i matka powinna wiedziec, ze zwiazala sie z parszywym zdrajca
Nie wiem jak można nie wiedzieć jak doszło do zbliżenia. Trójkąt zaliczyliście.
Dorosła jesteś, nawarzyłaś piwa - czas je wypić. Nie wiem jakie relacje macie w domu, ale to Twoja matka i Twoje dzieci mają w tej sytuacji najgorzej. Czas przestać się użalać i w końcu wziąć odpowiedzialność za życie. Jak się nie ogarniesz, za kilka lat Ciebie dzieciaki będą na anonimowych opisywać jako najgorszą matkę. Zadbaj o nie, na świat się nie pchały. Pogadaj z ojczymem i jego bratem. Potem z matką.
I taka rada na przyszłość - nie pij więcej. Dasz radę, tylko ogarnij się. Szkoda mi Ciebie. Ale Twoich dzieci bardziej.
Nadzieja matką głupich, ale na pewno lepiej dba o swoje dzieci niż ty o własną matkę. I ty i twój ojczym zasługujecie tylko na to, żeby was oboje wyp*erdolić na zbity pysk. Masz trójkę dzieci (pardon, w sumie 4) i NIE WIESZ jak doszło do tego, że ojczym/jego brat wsadzał ci penisa w pochwę, do tego więcej niż raz?! Chyba nie dziwi mnie ten rozwód... twoje pozostałe dzieci są od szwagra, teścia czy dziadka męża? Czy też nie wiesz, bo dawałaś dupy jak leci, byle w rodzinie?
co w rodzinie to nie zginie xD
taaa i nie wiadomo, czy te 4 razy tego samego wieczoru (watpie) czy w kolejnych dniach. za kazdym razem yolo, brak zabezpieczenia
i za kazdym razem "doszlo" do tego samo?
I jeszcze to naiwne stwierdzenie "mam nadzieję, że nikt nie będzie mnie oceniał". No błagam! JAK MOŻNA COŚ TAKIEGO ZROBIĆ WŁASNEJ MATCE?! Tylko dlatego, że cipka swędziała i mamy akurat chwilowo nie było w domu, a potem jeszcze 4 razy.
Patologia...
Nie dziwie się twojemu ex, że się rozwiódł jak puszczasz się na lewo i prawo, że nawet nie wiesz z kim masz dziecko. Na jego miejscu bym zrobił badania DNA pozostałych dzieci, chyba że wie że są z innych związków.
Sama sobie zrujnowałaś życie, a teraz płaczesz. A patrząc na to, że masz dopiero 30 lat, trójkę dzieci, rozwiedziona jesteś od 2 i 5 roku, i mieszkasz z matką, to zrujnowałaś je sobie już dużo wcześniej. Dzieci i mamy szkoda.
@Postac
Nie ma nic złego w posiadaniu 3 dzieci w tym wieku, ale trzeba patrzeć na całokształt. Dopisujesz sobie rzeczy, których nie ma w historii, a sam sposób pisania przez autorkę wskazuje, że jest z nią coś nie tak - nie jest nawet w stanie przyznać, że to ona zjebała na całej linii. Ona "nie wie, jak to się stało", śmiechu warte.
@Postac
Ale ja nic nie dopowiadam, to są fakty: 30 lat, 3 dzieci, rozwód 2 i 5 roku temu, mieszkanie z matką, posuwanie ojczyma, ciąża z nie wiadomo kim. Jak Tobie to brzmi jak normalne życie, no to już nie mój problem.
Nie wiesz jak doszło do współżycia? I te kolejne 4 razy też nie wiedziałaś jak to się stało? Naprawdę nie wiem jak można być tak bezmyslnym i nieodpowiedzialnym..
Nikt cię nie będzie oceniał, bo nie ma tak niskiej skali.