#t9eaG

Sytuacja miała miejsce jeszcze za czasów gimnazjum. Był 1 kwietnia, prima aprillis. Nikt jednak nie był szczególnie dowcipny, dzień przebiegał bardzo spokojne.

Ostatnią lekcją była fizyka. Nasza nauczycielka była dość młoda i była wielką pasjonatką swojego przedmiotu. Często zdarzało jej sie opowiadać takie suche, fizyczne dowcipy.

Lekcja przebiegała sprawnie i nikt już nie myślał o tym, że dziś jest prima aprillis. Ale nasza pani, jak to na żartownisię przystało, zaczęła narzekać, że "Coś dowcipy się was dzisiaj nie trzymają". Nastała niezręczna cisza i w pewnym momencie jeden chłopak z szyderczym uśmieszkiem wypalił: "Bardzo ładnie Pani dziś wyglada".

Kobietę zamurowało, całą klasę również. Na jej twarzy zakwitł rumieniec wściekłości, kolega został wezwany do odpowiedzi i oczywiście dostał jedynkę, którą nauczycielka pięknie podkreśliła swoim uśmiechem pełnym satysfakcji. Chciała żartu i go dostała. Uwierzcie mi, że było warto, nawet pomimo jedynki.
jwgrom Odpowiedz

Typowe gimnazjum. Troszkę gardzę takim humorem i kretynami, którzy myślą, że jak stoi za nimi grupa osób z klasy, mogą rzucać w stronę każdego takie głupie komentarze, tym bardziej do osób trochę starszych i mądrzejszych.

kolka001

Pewnie sam lepiej nie wyglada.

dixie

W liceum byłam ulubienicą pani od angielskiego, ale był taki okres że praktycznie nie panowałam nad tym co mówię, albo mówiłam coś i gubilam słówko jakieś i wypowiedź traciła sens. Kilka razy tak jej dopowiedziałam (miało być żartobliwie), ale przez brak jakiegoś słówka wychodziły bardzo chamskie odpowiedzi w jej stronę. Jedynie co mnie broniło to to, że kiedyś prawie zaczęłam płakać i ją przepraszać. Potem już mi to minęło, ale nieźle jej przypiekałam.

iJust

@dixie Jakie rzeczy mówiłaś np.?

Dodaj anonimowe wyznanie