#t6u7m

Mam 19 lat i nigdy nie doświadczył*m szacunku od drugiej osoby i nawet od własnych rodziców.
vylarr Odpowiedz

Może to przez *?

Meanness

Myślę, że tej miłej osobie może z tym * chodzić o wiele rzeczy, chociażby o większą anonimowość. W ten sposób można ukryć chociaż jedną dodatkową informację. Jednakże, nawet jeśli symbol istotnie miał wskazywać na neutralność to nadal nie jest to żaden powód braku szacunku. Ludzie bardzo lubią źle traktować ludzi, którzy się od nich różnią, zwłaszcza, gdy tych ludzi jest mniej, ale bardzo się oburzają, gdy ktoś na nich samych chociażby spojrzy. Stąd właśnie mówienie typu "bo się rzucasz w oczy, bo sam(a) się prosisz". Ot takie, jakby każdy chodził po ulicy wręcz w mundurkach jak w szkole, z dosłownie takimi samymi włosami, takim samym brzuszkiem to wtedy nie byłoby problemu. Ale z kolei jak usłyszą, że w jakiejś szkole są mundurki to nagle "jacy oni źli, bo ja bym nie mógł/nie mogła założyć swoich ulubionych ubrań". Chyba, że właśnie, ktoś ze szkoły wyrósł i swoich dzieci nie ma, wtedy niech się nauczą wyglądać tak samo, ale jak ma swoje dzieci to "nikt mojemu dziecku nic nie będzie narzucał". Do tego wszelakie "ale nic się nie dzieje, tylko sobie płatek śniegu wymyśla", nawet gdy ktoś w ogóle zostanie pobity, czy całe życie jest wyśmiewany. Ale jeśli ten ktoś jakoś się spotka z podobnymi kumplami i powie o tej większości, że to "inni ludzie" to się robi oburzenie, że mniejszość dyskryminuje większość, bo ich nazywa "innymi". Po prostu takie "wszystko by było dobrze, jakbyś był taki jak ja, a jeśli nie jesteś to całe zło, które ci się dzieje to twoja wina i na nie zasługujesz" przy jednoczesnym oburzeniu, jeśli ktokolwiek chociaż krzywo spojrzy i uznawaniu, że za samo spojrzenie można go pobić nawet.

Gargamel427 Odpowiedz

Jeżeli * sugeruje te wszystkie trans głupoty, co to ludzie wymyślają by zwrócić na siebie uwagę innych, to masz odpowiedź. Sam/sama siebie nie akceptujesz, a oczekujesz tego od otoczenia i dodatkowo nazywasz brakiem szacunku.

Meanness

Nawet, jeśli istotnie może to symbolizować jakiś rodzaj neutralności (chociaż może także być po prostu sposobem na ukrycie informacji o płci) to nadal co innego to akceptacja, a co innego to szacunek. Może Pan pomyśleć, że sąsiad coś dziwny, ale normalnie mu powiedzieć "dzień dobry", a może też Pan wszystkim sąsiadom mówić "dzień dobry", a tego jednego obrażać. W pierwszym przypadku okaże mu Pan szacunek mimo braku akceptacji, w drugim nie. I czy to nie Pan przypadkiem używa tutaj przekleństw w komentarzach pod historiami młodszych osób? Zwykle właśnie jak ojciec matkę zdradza, córka się dowiedziała i od Pana dostaje komentarz ze słowami, których dzieci nie powinny znać? Czy * w tamtym Pana komentarzu sugeruje "te wszystkie trans głupoty"? Właśnie to jest przykładem braku szacunku, wyzywanie ludzi. Z kolei ja mimo, że nie akceptuję tego, że Pan obraża ludzi, piszę do Pana tak samo jak do innych, prawda?
Poza tym Pan pojawia się tylko raz na kilka miesięcy, obraża wszystkich, zwłaszcza dzieci i mniejszości, potem znika. Więc istnieje pewne podejrzenie iż jest Pan trollem, lub po prostu lubi Pan obrażać ludzi.

Dodaj anonimowe wyznanie