Ostatnio zjadłam w pracy fit super-eko surówkę, przez którą miałam MEGA ogromne wzdęcia. Podczas obsługiwania klientki (ona siedziała na fotelu, a ja stałam przed nią), raptem zachciało mi się kichnąć. Odwróciłam się szybko od klientki i tłumiąc odgłos kichnięcia, powietrze uszło mi drugim otworem... Tak! Pierdnęłam klientce w twarz!
Dodaj anonimowe wyznanie
Ja jestem ciekawa reakcji klientki. Autorko, zdradzisz to? :)
Podbijam!!! Chyba, że to był cichacz a klientka miała katar😅
Lepiej dostać w twarz bączurem niż zarazkami. Taką obsługę klienta to ja szanuję.
Profesjonalistka :D
A skąd wiesz jakie zarazki są w bączurze ?? Przecieżodchody (z których gazami są bączury) zawierają też całą masę bakterii różnego rodzaju.
Gro, wyobrażam sobie, ze bączki są przefiltrowane trochę przez majty, rajstopy, spodnie. No, chyba, ze autorka gołą dupę miała 😀
Klientka siedziała
Mam nadzieję, że nigdy nie przyjdzie mi wybierać: dostać w twarz bąkiem, czy też zarazkami. Serio nie wiem co gorsze. 😁
Biorąc pod uwagę, że bączury pochodzą z jelit to w nich też są zarazki. Z tym, ze każdy ma je w pakiecie.
To prawda! Kiedyś czytałem o jakichś badaniach, które wykazały, że w bączurach też są bakterie... Może nie w takiej ilości jak w kale, ale jednak są... Jednak zbadano też, że zwykła bielizna wystarczy żeby je odfiltrować 😉
I tak jak pisze @Lyssa, każdy te bakterie dostaje "w pakiecie" od matki w momencie narodzenia.
O motylek poleciał :D
Przeprosiłaś chociaż? 😅
Dokończ! Odwróciłaś się jak gdyby nigdy nic i kontynuowałaś obsługę? Czy uciekłaś?
Trzeba było nie tłumić odgłosu kichnięcia - wtedy pierd pod wpływem napięcia mięśni brzucha nie wyskoczyłby samoistnie. Nawet jakby wyskoczył, to są duże szanse, że kichnięcie by go zagłuszyło 😂
A kto dokączy ... co zrobiłaś ?? A co zrobiła klientka ???
Dokączy?
*dokończy
u mnie wbiurze (open space) jedna taka 150 kg żywej wagi pierdzi codziennie i się nie przejmuje. Jak nie masz wiatraczka biurkowego to przes..ne.
Wyobraziłam to sobie :-)
Kocham sosie Nogaj!