#t1hBB
Udaliśmy się z kolegami na starówkę do knajpki, która serwuje świetne hamburgery. Czekamy na zamówienie. Po lokalu biega sobie gówniaczek w wieku koło 2,5 roku. Widać, że jest z rodzicami, bo kursuje między nimi a innymi stołami. Nagle dzieciak wziął nóż z innego stołu (sąsiedniego od tego, co przy nim siedzieli jego starzy). Chwycił go za rękojeść. Ja troszkę zaniepokojony, koledzy też. Mówimy mu, żeby odłożył ten nóż, bo może sobie nim zrobić krzywdę. Co robią rodzice? Nosy w smartfonach. Ojciec łaskawie się oderwał od przeglądania Internetów i tylko z siedzenia prosił dzieciaka o odłożenie noża. Mamuśka raz patrzyła na dzieciaka, a raz odpisywała na wiadomości. Nagle chłopiec złapał za ostrze noża. Madka odlepiła gały od komórki i zaczęła patrzeć na dzieciaka. W końcu nie wytrzymałem i powiedziałem im:
- Kurwa, podejdźcie do niego i zabierzcie ten nóż, bo się nim jeszcze pokroi! Telefoniki ważniejsze od dziecka?
Mamuśka popatrzyła na mnie karyńskim wzrokiem tęskniącym za rozumem, a tatusiek dźwignął dupsko, podszedł do mnie i zaczął coś sapać, żebym się od********ła, bo to nie moje dziecko. W tym samym czasie młody wywinął orła i oczywiście rozciął sobie rękę. Ryk był taki, że mało szyby nie popękały. Ojciec szybko zawrócił w kierunku dzieciaka, a Karyna nagle się aktywowała i zaczęła wrzeszczeć na personel, że co to za lokal, że nawet dziecko nie może być w nim bezpieczne i ogólnie zrzucała całą winę na nich. Właściciel próbował uspokoić klientkę, a jedna z kelnerek pobiegła po apteczkę. Ostatecznie gówniak został opatrzony i rodzinka wyszła bez płacenia rachunku, a madka pod drzwiami jeszcze się odgrażała, że naśle na nich sanepid.
Niektórzy nie powinni mieć dzieci, bo nie są do tego wystarczająco dojrzali i nieodpowiedzialni.
Zanim ktoś będzie mieć dzieci, powinien przejść test IQ i osobowości czy w ogóle się na to nadaje...
Tak! Uważam dokładnie tak samo. Obowiązkowe testy IQ!
Skoro już teraz mamy tak słaby przyrost naturalny, boję się jak obniżył by się po tym nakazie...
I przymusowa sterylizacja dla osób, które takowych testów nie zdadzą.
A kto by te testy przeprowadzał? ^^
A kto by te testy przeprowadzał? ^^
A kto by te testy przeprowadzał? ^^
a takie patusy to z marszu kastrować.
Za każdym razem, gdy natykam się na słowo „sanepid”, przypomina mi się skecz kabaretu, w którego skład wchodzi nosiciel żółtego sweterka.
Jak lokale respektują takich idiotów (dlaczego jedzenie gratis? Przecież lokal nie zapewnia opieki nad dzieckiem) to tak będzie. Kierownik mógł tylko pokazać na kamerę i powiedzieć, że jakby coś to jest ładnie nagrane i opieka społeczna się ucieszy.
ale zjedli za darmo.
*Niektórzy nie powinni mieć dzieci, bo nie są do tego wystarczająco dojrzali i nieodpowiedzialni.*
popieram w 10000%
Gratuluję odwagi zareagowania w takiej sytuacji. A dziecka to mi najzwyczajniej szkoda...
Nie spotkałam się jeszcze z restauracją, w której mieliby na tyle ostre noze, aby dało się nimi zrobić sobie krzywdę. Zazwyczaj są to takie prawie noże do masła.
LOL. Większej patolki nie słyszałem chyba, poza tymi w Fakcie.
Właśnie się zastanawiam, skąd się biorą tacy ludzie.
Nie gówiaczek i gówniak a chłopaczek i dziecko. Jedynym gówniarzem (bo tylko takie słowo istnieje) jesteś tu Ty autorze