Jestem dziewczyną, ale nie brzydzę się jak większość myszy, pająków czy żuków. We mnie wstręt budzą metale, szczególnie szlachetne. Choć chciałabym nosić pierścionki, naszyjniki itp., to nie umiem się przełamać. Mam odruch wymiotny, gdy ktoś np. gryzie zamek od bluzy lub trzyma w ręce mokre pieniądze. Nie brzydzę się jednak wszystkich metali. Jeśli sztućce nie są ze złota, to mogę normalnie zjeść obiad. Cała rodzina mi wmawia, że to tylko moje dziwactwo, coś, co robię od małego „dla zasady”. Moi znajomi to rozumieją i pamiętają o tym. Próbowałam się przełamać wiele razy, ale obrzydzenie było górą.
Planuję kiedyś stanąć na ślubnym kobiercu. Czy ktoś ma pomysł, abym przetrwała choć ten jeden dzień z obrączką na palcu?
Dodaj anonimowe wyznanie
Kup obrączkę z innego materiału niż złoto.
Co do obrączki, to nie wiem, co myślisz o obrączkach z innych materiałów, ale jeśli chcesz ogólnie nosić biżuterię, to dobre są rzemyki, włóczka i sznurki. Polecam festiwal Wikingów w Wolinie. Ozdoby, w tym te drewniane, wyglądają fenomenalnie. 😁 Biżuteria to nie tylko metal. Miałam kiedyś naszyjnik - drewniana ozdoba na sznurku.
Materiałów jest mnóstwo, możesz mieć pierścionek platynowy. Tylko... Jesteś pewna, że chodzi o materiał, a nie o kolory? Bo szanse na to, że Twoja rodzina i znajomi mają sztućce ze złota są raczej niewielkie (złote sztućce =/= sztućce ze złota)
Zlote sztucce to wyjatek, pozlacane juz nie. Pelny material czy cienka warstwa na powierzchni, wychodzi na jedno.
No tak. Dlatego mówię o kolorze, ponieważ pozłacane sztućce nie różnią się niczym od zwykłych, nie nabierają cech produktów zrobionych ze złota, bo warstwa jest cieniutka.
w indyjskich sklepach mozna kupic pierscionki i inne ozdoby z drewna, kamieni polszlachetnych, moze to jest jakas droga?
z rodzina rozumiem cie, z moja mizofonia tez slyszalam 10+ lat, ze wydziwiam, wymyslam, histeryzuje
Ja i mój mąż zdecydowaliśmy się na obrączki z węglika wolframu. Są ładne i nietypowe, bo czarne. Ludzie bardzo pozytywnie reagują je widząc. Rzeczywiście współcześnie wybór materiałów, z których mogą być obrączki jest duży, więc szkoda czasu na zmartwienia.
Drewniane b obrączki? Nie tam wytrzymałe, ale można co kilka lat odnawiać przysięgę i obrączki. Albo np. z carbonu... Jest teraz wiele alternatyw, jeśli komuś nie zależy na całkowitym trzymaniu się tradycji
Może jakaś drewniana obrączka? Albo z innego materiału, który ci pasiuje? A jeśli planujesz cywilny ślub, to obrączki nie są obowiązkowe (chyba, że ci na nich zależy).
Są obowiązkowe
Nie są. Sprawdzałam akurat niedawno. Po prostu trzeba zgłosić ich brak i wtedy pomija się dotyczący ich fragment.
A to nie wiedziałam
jak na ten jeden dzień to może być nawet mały wianuszek na rozmiar obrączki- jestem pewna że kwiaciarnia da radę ;)
Też nie cierpię nosić biżuterii, ale pamiętaj, że człowiek z którym się zwiążesz będzie świadom Twojego problemu i nie będzie nalegał byś nosiła metalową obrączkę. On może mieć jak będzie mu na tym zależeć, ale to nie żaden obowiązek ;)
Myślę, ze złotymi sztućcami to nikt z Twojej rodziny nie je, także spokojnie 😀
A kto powiedział, że obrączka ma być metalowa? Zrób z teku.