#sg2fN
Wychodzę z bloku. Patrzę – pada. Wracam do mieszkania po parasol, przewieszam go przez rękę. W przedsionku ubieram rękawiczki. Widzę, że jakaś dziewczyna próbuje wejść do klatki. Otwieram jej i uśmiechając się, mówię „Cześć!”. Jej kąciki lekko drgają i opadają po zmierzeniu mnie wzrokiem. Przechodzi obok mnie bez odzewu. Ignoruję to. Ubieram drugą rękawiczkę, wychodzę z bloku i rozkładam parasol.
To znaczy próbuję go rozłożyć.
Bo jak można rozłożyć LASKĘ DO PODPIERANIA SIĘ DLA DZIADKA?
Moja siostra kiedyś nawrzucala drobnych zabawek do parasolki. Mama poszła do sklepu z tą parasolka i zaczęło padać. Rozłożyła ja i jej na głowę spadły zabawki xd
Cudowne 🤩😂
Mistrz xd
Co jej niby przeszkadza że masz laskę? To pewnie jedna z tych damulek bad nastolatek :P
slabo ze strony laski, taka pogarda i zmiesmaczenie niepelnosprawnoscia
To musiał być do prawdy szokujący widok dla tej niewiasty... Aż zabrakło jej słów