#sNt7R
Pewnego razu mieliśmy mieć właśnie WF i mała ja musiałam się przebrać. W trakcie przebierania niestety przez przypadek razem ze spodniami ściągnęłam swoje majtki.
Wszyscy się ze mnie śmiali, chłopacy najbardziej. Nasza wychowawczyni, która nas pilnowała, zignorowała to wydarzenie.
Nie, nie byłam później nękana przez rówieśników i nie mam też traumy związanej z tą sytuacją. Ale pamiętam, jak bardzo było mi wstyd i w panice próbowałam wciągnąć majty na mój goły i wesoły tyłek.
U nas jeden chłopak ściągnął majtki, bo myślał że taka siateczka w spodenkach do wf (wiecie takich granitowych, specjalnych dla dzieci w podstawowke) jest właśnie zamiast majtek
się dziwię że w ogóle był stanie biegać w spodenkach z granitu
Tak fakt, mój błąd. Hahahahh. Chodziło mi o *granatowe
U mnie w szkole w klasach 1-3 też przebieraliśmy się nie w szatniach(chociaż były w szkole) tylko przebieraliśmy się na sali gimnastycznej, dziewczyny z chłopakami. Wszystkie dziewczynki się wstydziły tak przy chłopcach.
Mam dla ciebie nowinę - chłopcy tez się wstydzili przebierać. Nie tylko płeć piękna ma uczucia.
No chłopcy na pewno też się wstydzili, ale dziewczynki miały gorzej bo jak się przebierały to musiały koszulki ściągać i pokazywać gołą klatkę piersiową a przecież w takim wieku staników nie nosiły
@matrix274 u mnie najpierw dziewczyny chodziły do toalety obok, dopiero po kilkunastu razach nauczycielka wpadła na to żeby odsuwać parawan i zrobić przestrzeń dla dziewczyn jak ona mówiła "bardziej wstydliwych" :)
U mnie w 1-3 przebierały się razem, od 4 osobno.
Na studiach (ostatnie dwa lata) mieliśmy szatnie wspólną. To był błąd. Nie dlatego, że trzeba było się przebrać przy facetach, a dlatego że część dziewczyn zajmowała do tego celu toalety. Nie było już czasu by skorzystać z kibelka przed zajęciami.
Ja mam 19 lat i nie widzę problemu w przebieraniu się przy mężczyznach. Zmieniając koszulkę wystarczy się odwrócić, a spodnie - usiąść.
Ja pamiętam jak w 2 klasie razem z dziewczynami poszlysmy zbulwersowane do wychowawczyni powiedzieć, że "nie chcemy się przebierać razem z chłopakami" :D
Koniec końców udało nam się wywalczyć własną szatnie 😎
Zauważcie: dziewczyny same pójdą do wychowawczyni bo nie chcą się przebierać z chłopakami, a żaden chłopak nie pójdzie ze skargą, że nie chce się przebierać z dziewczynami.
Po komentarzach wiedzę, że tylko w mojej szkole w 1-3 nie było WF-u 😕 jestem rocznik 2000 wiec wątpię, żeby była to kwestia innych czasów skoro autorka ma 15 lat. Czy ktoś jeszcze z tego okresu nie miał wtedy lekcji WF ?
Ja jestem 2002 i u mnie wf w 1-3 wyglądał tak, że nauczycielka kazała sie przebrać o wracała po godzinie i kazała się przebrać w normalne ciuchy ale to rzadko ok. raz w miesiącu ew. graliśmy w 2 ognie.
U mnie było tak że chłopcy się przebierali na sali a dziewczyny w szatni, taka faworyzacja trochę xd
Też w 1-3 przebieralośmy się w klasie, ale powiem szczerze, że nie pamiętam czy razem wszyscy. Chyba chlopcy wychodzili aby przebraly sie dziewczynki, a potem zamiana 🤔
U mnie w 1-3 przebieraliśmy się we wspólnej szatni.
Cholera. To my z kolegami i koleżanką mieliśmy jeszcze głupsze pomysły. Tyle, że ona wyskoczyła z majtek z własnej woli. Potem mieliśmy wszyscy nieprzyjemności bo krzaczki na placu zabaw w przedszkolu były nie za wielkie. Dodatkowo któryś dzieciak nakablował. Ale dziel nas ponad 20 lat różnicy, a wtedy były trochę inne czasy.
Dlaczego rodzice w ogóle na to pozwalają?
Ja rozumiem, że tolerancja, LGBT i cuda na kiju, ale jakieś chociaż resztki dobrego wychowania i przyzwoitości...