#sMKkt
Akcja miała miejsce za drugim albo trzecim razem, gdy byłyśmy na obozie. W domu byłyśmy w pięć, jednak tamtej nocy było ognisko. Źle się poczułam, więc położyłam się wcześniej spać, dziewczyny (w tym moja przyjaciółka) zostały. Śpię sobie smacznie, sen bardzo przyjemny, żywy i kolorowy. A także namiętny. Nawet bardzo. Nagle budzi mnie cichy śmiech. Otwieram oczy, a tam nade mną stoi uśmiechnięta przyjaciółka i pyta się, któż to mi się śnił, że aż tak jęczałam. Pytania się nie spodziewałam. Spaliłam buraka i wymamrotałam szybko imię jakiegoś chłopaka z naszej szkoły. Uśmiechnęła się jedynie, stwierdziła, że by do mnie pasował i taktowanie zmieniła temat.
Anonimowe jest to, że nie powiedziałam jej prawdy. Jak mogłabym wyznać najlepszej przyjaciółce, że mój pierwszy erotyczny sen był z udziałem jej matki, która doprowadzała mnie do orgazmu? A także, że to właśnie ten sen upewnił mnie, że jestem lesbijką?
Zanim ktoś mi zarzuci, że może czytać anonimowe... Mieszkam w kraju anglojęzycznym od piątego roku życia, żadne z moich znajomych nie zna polskiego, więc to raczej niemożliwe.
Ps. O orientacji powiedziałam jej kilka miesięcy temu. Przyjęła to dobrze. Nie pochwala, ale także nie potępia. Ma nadzieję, że mimo mojej "ułomności" będzie mi dane dostąpić zbawienia. W dalszym ciągu jesteśmy jak siostry.
Fajnie mieć takiego przyjaciela.
Masz słodki nick. :)
Dzięki :) Ale Ty chyba jeszcze słodszy :D
Myślę, że gdyby miała problem z Twoją orientacją, nie byłaby prawdziwą przyjaciółką. Na szczęście zdała test 😀
prawdziwy przyjaciel zawsze mówi prawdę .nawet ,gdy ta prawda jest niewygoidna i boli
Ułomności XD
cha cha tej to bylo jak na wczasach
Zmartwię/ucieszę/uspokoję* Cię.
Masz sporą wrażliwość "interpretatorów" w mózgu, które służą jak sama nazwa wskazuje do interpretacji bodźców wzrokowych, słuchowych, dotykowych, węchowych itp., po czym umożliwiają ich zapamiętywanie i porządkowanie w sieci skojarzeń. Kobiety kojarzą Ci się z "prawidłową" seksualnością i wywołują w Tobie podniecenie, ale to wcale nie znaczy, że jesteś lesbijką. To znaczy tylko tyle, że Twój mózg zapamiętał informacje z wielu źródeł, kojarzące "prawidłową" seksualność z kobietami. Te źródła to mogły być rozmowy z koleżankami, filmy, programy w telewizji, coś przeczytanego, coś zasłyszanego... a nawet zaobserwowany widok dwóch przytulających się na przystanku dziewczyn, co akurat było estetyczne, a nawet piękne.
Nie ma czegoś takiego jak orientacje seksualne. Są tylko wytworzone w mózgu sieci pozytywnych i negatywnych skojarzeń, które nakierowują na taką a nie inną preferencję. Gdybyś na przykład postanowiła "nauczyć" swój mózg heteroseksualizmu (tfu! ledwo przechodzi mi ten szarlatanizm przez gardło), to zrobiłabyś to bez problemu, tylko wymagałoby to oglądania, czytania, rozmawiania - krótko mówiąc uczenia mózgu nowych skojarzeń.
Zadaj sobie więc pytanie, czy obiektywnie tego chcesz. Jeśli rozpiszesz sobie to na straty i korzyści, po czym wyjdzie Ci, że homoseksualizm (tfu! jw.) jest dla Ciebie osobniczo korzystniejszy, to będzie to Twój świadomy wybór i zachęcam Cię do niego. Jeśli natomiast logika powie Ci, że to nie jest korzystne, to się jej posłuchaj.
* wybierz, które Ci odpowiada ;-)
Co? A ta teoria skąd się urwała ze śliwki czy gruszki? A może z jodły?