#sL2vC
Sielanka?
Nie. Od roku jestem nieprzytomnie zakochany w koleżance z pracy. Nie wiem czemu, nie wiem jak. Chcę móc na nią patrzeć, słuchać jej głosu, być tam gdzie ona. Nikt nigdy nie działał tak na mnie jak ona. Znam ją dosyć dobrze (choć żeby nie oszaleć, staram się nie zbliżać za bardzo) i wiem, że nawet by jej przez myśl nie przeszło, że myślę o niej codziennie. W dodatku ma kogoś. Nie wiem, czy potrafiłbym uprawiać z nią seks, nie mam za wiele tego typu doświadczeń (nie licząc nastoletnich eksperymentów, gdy miałem 15 lat). Zdarza mi się jednak fantazjować o niej w ten sposób. Ona jest kimś takim jak ja, odnoszę wrażenie, że jesteśmy niemal tacy sami pod wieloma względami, jeszcze nigdy kogoś takiego nie spotkałem.
Najgorsze jest to, że nie uczynię w tej sprawie nic. Nie mam u niej szans, nie chcę też skrzywdzić mojego P., ale dopóki pracujemy razem, dopóty będę ją widywał. I się męczył. A nie chce rezygnować z pracy.
Może wyrzucenie tego z siebie trochę mi ulży. Ech.
Może jesteś bi
A może Demiseksualny?
jezu przecież nie trzeba wszystkim dawać etykietek
A moim zdaniem mało jest osób 100% hetero i 100% homo i każdemu może się zdarzyć, że raz w życiu zakocha się w kimś, kto ma płeć nie odpowiadającą jego orientacji.
Seksualność to pewne kontinuum. To nie jest tak, że mamy 4 warianty (hetero, homo, bi i as) i one przyjmują wartości zero-jedynkowe, że jesteś w 100% jednym i żadnym innym. Każdy z nas jest BARDZIEJ lub MNIEJ, ale nie jest TYLKO. Jest bardziej hetero niż bi. Mniej bi niż homo itp. Tego nie da się tak łatwo sklasyfikować.
W ogóle powinniśmy się oduczyć szufladkowania ludzi - w człowieku nic nie jest czarno-białe. Każdy jego aspekt to punkt na skali i dotyczy to nie tylko seksualności, ale też płci, cech osobowości, temperamentu itp.
Biogej. A nie, bigej. Big Ej.
@Rattonowa "To nie jest tak, że mamy 4 warianty (hetero, homo, bi i as) i one przyjmują wartości zero-jedynkowe, że jesteś w 100% jednym i żadnym innym. Każdy z nas jest BARDZIEJ lub MNIEJ, ale nie jest TYLKO. Jest bardziej hetero niż bi. Mniej bi niż homo itp. Tego nie da się tak łatwo sklasyfikować."
Da się. Lubię tylko kobiety. Jestem hetero. Patrz... udało się.
Wbrew temu co próbujesz między innymi wmówić również mi to nie jest tak, że lubię kobiety bardzo a mężczyzn trochę. Nie... z kolegą nie chciałbyś się przespać ani w 50% ani w 25% ani w 1%. Jestem hetero. "Postępowi" ludzie teraz wmawiają społeczeństwu, że mamy miliony różnych preferencji seksualnych.
Co do szufladkowania ludzie to śmiech na sali ten Twój apel. Poczytaj komentarze...
Demiseksualny
Biromantyczny
Środowiska LGBT pewnie wprowadziły już wiele innych pojęć. Mało tego... te orientacje mają nawet własne flagi. I Ty mówisz o nie szufladkowaniu ludzi skoro same środowisko LGBT przylepia pierdyliard etykietek bo przecież wszystko musi mieć swoją nazwę?
Feniks
Nie będę polemizowała z Twoimi odczuciami, bo nie czuję się dość kompetenta, żeby twierdzić, że wiem, co czujesz :)
Natomiast nie zgadzam się z zaliczaniem mnie do skrajnej lewicy, bo właśnie to, co robią mi się nie podoba. Szufladkowanie ludzi to właśnie próbą upchnięcia ich w określoną kategorię, nadanie im określonej nazwy. To tak nie działa. Zamiast wymyślać idiotyczne nazwy (których powinno być niewiele mniej niż ludzi na świecie) po prostu uznajmy, że każdy ma swoją seksualność i tyle.
Fajnie by też było, gdyby rzeczona lewica zaczęła zwracać uwagę na to, jak wiele szkody robią ich postulaty, które kłócą się z elementarną wiedzą psychologiczną, ale w tym momencie chyba jestem za bardzo rozszczeniowa.
@Rattonowa
Ok, ja Ciebie do lewicy zaliczać nie będę bo ja ogólnie mam alergię na te wszelkie określenia typu "lewacy", "prawacy" itp itd. ;) Peace :)
@Feniks06 - ale nie możesz ze stuprocentową pewnością stwierdzić, że jesteś "w pełni hetero". Do tego celu musiałbyś poznać wszystkich facetów na świecie, żeby wiedzieć, czy wśród nich nie ma jakiegoś, który choć odrobinkę by na ciebie w ten sposób zadziałał.
@ChoraGlowa, @Rattonowa - poczytajcie o skali Kinseya, bo to mniej więcej to, o czym mówicie :)
@lahierba
Pewnie, Ty lepiej wiesz czy mogę stwierdzić czy jestem hetero czy nie ode mnie. Mi się tylko wydaje, że seks z innym mężczyzna, całowanie, przytulanie jest obrzydliwe. Ale jak twierdzisz nie mogę mieć pewności. Bo rozumiem że musisz zjeść kupę żeby stwierdzić ze stu procentowa pewnością że Ci nie smakuje?
Może daj sobie chwilę czasu, a jeśli nie minie to wydaje mi się że warto się zastanowić nad zmianą.
A może być chwila czegoś innego? Chwila ogórka na przykład :)
Może być chwila szczęścia.
Zmianą pracy czy zmianą partnera?
Też miałam takiego kolegę w pracy. Bardzo mi się podobał, ale też był gejem (najśmieszniejsze, że jego chłopak też miał imię na P. ;)). Często w pracy śmieszkowaliśmy a ja go coraz bardziej lubiłam. Powtarzałam sobie, że przecież on ma chłopaka, a ja jestem dla niego tylko koleżanką. Chociaż miałam wrażenie, że też mu się podobam. W końcu zwolniłam się z tamtej pracy, bo znalazłam lepszą. Ale ciągle o nim myślę, a jak przeczytałam to wyznanie, to przez chwilę miałam nadzieję, że napisał je K. ;) W każdym razie powodzenia autorze i zastanów sie, bo może ona też coś do Ciebie czuje ;)
A może z P. spróbujcie jakiś randek, czegoś bardziej ekscytującego? Po czterech latach mogła się między wami wkraść nuda, a taka koleżanka jest zakazanym owocem, który kusi.
Zastanów się także jakie cechy w niej Cię interesują, dlaczego właśnie ONA przyciąga Twoją uwagę. Może po prostu jest to coś, czego brakuje Ci u partnera?
Ale przede wszystkim zastanów się nad swoją orientacją - czy jesteś biseksualny, czy tylko biromantyczny. I zastanów się, czy Twój związek z P. ma sens, żebyś go nie zranił. I może warto sięgnąć po pomoc psychologa, który pomógłby Ci ułożyć Twoje myśli? :)
Ale na pewno nie zostawiaj tego, bo nie ma najmniejszego sensu się męczyć. Sprawę sam musisz jakoś rozwiązać, dojść do wniosków, naprawić coś, odbudować. Nie masz na nią szans, ok, ale warto wiedzieć, czy za jakiś czas nie zranisz P. odchodząc do kobiety!
Miłość nie jest powiażana z orientacją, aczkolwiek ta druga jest jakoby wyznacznikiem kierunku, w którym miłości poszukujemy. Jeśli jesteś gejem trudno będzie Ci uprawiać z nią seks (sam jestem gejem i wiem w jaki sposób to działa, u niektórych zupełny brak pociągu u innych niesmak i obrzydzenie), ale wszystko da się połączyć.
Nie ma sensu rezygnować ze związku z powodu zauroczenia, to na pewno. A w kwestii orientacji, zdarza się, że człowiek ma skłonności wyłącznie w jedną stronę, ale poznaje osobę, która jest bardzo pociągająca, na tyle, że preferencje przegrywają z tym uczuciem, a z czasem niekiedy pojawia się również seksualne zainteresowanie w takiej relacji. Nie trzeba z tego powodu myśleć, że życie wywraca się do góry nogami, tylko przyjąć z pewną pokorą, że tak może być i nie jest to w praktyce tak skomplikowane, jakie się wydaje :)
Na moje oko 2,5 w skali Kinsey'a, ja jestem 3,5.
Może po prostu jesteś biseksualny i dopiero teraz do odkryłeś?
feromony... ot trafiłeś na swoją kompatybilną chemicznie parę
póki możesz - uciekaj z tej pracy
inną metodą - o ile masz silny charakter - jest szczere znienawidzenie tej osoby, bo zauroczenie chemiczne i nienawiść na jednym chemicznym wózku jeżdżą
Typowe lewackie myślenie: "homofobia jest powszechna w Polsce! Aaaaale mnie tam w sumie nic nie zrobili, mimo że wszyscy wiedzą o mojej orientacji."
Jakże to przypomina ostatnią kompromitację TVNu z czarnoskórym bokserem 😉
Też na to zwróciłem uwagę i mnie to rozwaliło :D Jestem gejem i wszyscy w około o tym wiedzą. Zasadniczo nie spotkało mnie z tego tytułu nic złego. Polska to kraj homofobów :D