Mamy w parafii jednego, starszego i prawie głuchego księdza.
Msza święta, jedna z tych chwil kiedy jest grobowa cisza w kościele i nagle głos tego księdza z konfesjonału:
- COŚ UKRODŁ???
Chyba nie muszę dodawać, jak szybko ten, co "coś ukrodł" ewakuował się z kościoła. :)
Kiedy ja byłam u spowiedzi przed bierzmowaniem do konfesjonału przede mną wszedł niesamowicie otyły chłopak. Również panowała grobowa cisza (jak to w kościele).. Jednak nie na długo. Już po chwili rozniósł się głośny tekst księdza, wydobywający się z tego samego konfesjonały, w którym był aktualnie wspomniany chłopak:
"Zaraz zaraz..Powtórz raz jeszcze ile żeś zżarł?????!!!!" ;)
Mnie ksiądz w spowiedzi często pytał "a ile masz lat dziewczynko?". "19 proszę księdza" :p mam dosyć dziecinny głos, ale na szczęście już sie nie spotykam z tym pytaniem ;)
Nie wiem jak wy, ale ja staram sie wyobrazić sobie, że jestem świadkiem jakiegoś zdarzenia kiedy czytam coś na anonimowych... i pewnie przez to sie teraz śmieje z owego wyznania.
Kiedy ja byłam u spowiedzi przed bierzmowaniem do konfesjonału przede mną wszedł niesamowicie otyły chłopak. Również panowała grobowa cisza (jak to w kościele).. Jednak nie na długo. Już po chwili rozniósł się głośny tekst księdza, wydobywający się z tego samego konfesjonały, w którym był aktualnie wspomniany chłopak:
"Zaraz zaraz..Powtórz raz jeszcze ile żeś zżarł?????!!!!" ;)
made my day:)
Zwijom już do dom ;D
Do haupy, Gorolu.
ciekawe co ukrodł :D
Zawsze mógł sie wytłumaczyć, że ksiądz źle zrozumiał ;p
Taak, pewnie ,,ukrodł" w jakiejś gwarze znaczy ,,przeprowadził staruszkę przez ulicę" :P
i mieć nadzieję, że ktoś w to uwierzy ;)
Może tyn chachmynt coś z tacy buchnył, dlatego takie niedowierzanie. Coś ukrodł na bank 😂
Starość nie radość, młodośc nie wieczność
Mnie ksiądz w spowiedzi często pytał "a ile masz lat dziewczynko?". "19 proszę księdza" :p mam dosyć dziecinny głos, ale na szczęście już sie nie spotykam z tym pytaniem ;)
Też mam takiego księdza. Przed bierzmowaniem klasy mojego brata, na spowiedzi można było usłyszeć: "Co? Co piłeś?! Z kim?!" :D
Nie wiem jak wy, ale ja staram sie wyobrazić sobie, że jestem świadkiem jakiegoś zdarzenia kiedy czytam coś na anonimowych... i pewnie przez to sie teraz śmieje z owego wyznania.
Komentuję, bo szkoda zgubić :D *zainspirowany pomysłem innego Anonimowego*