#rsZNn

Historia sprzed kilku dni.
Jedna z głównych dróg w moim mieście. Ma ona jednak jedno dziwne skrzyżowanie - wykonując lewoskręt mam pierwszeństwo przed jadącym autem z naprzeciwka. Oznaczenie tego pierwszeństwa - prawidłowe.
Jadę więc sobie w miarę pewnie (zasada ograniczonego zaufania włączona). Daję kierunkowskaz. Auto z naprzeciwka zwalnia, po czym gwałtownie przyspiesza. No i niestety - mamy stłuczkę. Wysiadam z auta. Z tego drugiego wysiada facet w wieku około 60 lat. Od razu wydziera się na mnie: "No tak, baba za kierownicą! Jak pani nie umie jeździć, to do garów!". I tym podobne hasła. Odpowiadam więc grzecznie, że baba to wielkanocna, albo z piasku. I że niestety - ale to jest jego wina. Że nie patrzy na znaki. Facet do mnie znowu z krzykiem, że albo mu płacę 1000 zł za szkody, albo wzywa policję i dostanę dużo większą karę. Cóż. Odpowiadam grzecznie, że w takim razie wzywamy policję. Wybieram numer - a facet mówi do mnie, że przecież możemy się jakoś dogadać. No już niestety nie.
Panowie przyjeżdżają bardzo szybko. Zeznajemy. Policjanci tłumaczą temu panu, że to jego wina. Ponieważ ja mam kamerkę - pokazuję nagranie. Policjanci proszą nas o dokumenty. I cóż się tutaj okazuje - facet nie posiada przeglądu auta. Mało tego - nie posiada ważnej polisy OC. Był bardzo tym zdziwiony. Dostaje mandat, punkty, auto zabiera laweta na policyjny parking. Do tego wniosek do sądu.

Gość chciał wyłudzić kasę, strasząc mnie policją. Cóż. Kto babą wojuje, ten od baby ginie :)
nkp6 Odpowiedz

Lubię takie historie, gdzie pajace dostają po tyłku, głównie przez własną głupotę :)

Poetka1

Samochodozę na yt obczaj. Koleś pajacuje trochę, ale ogólnie walczy z nieprawidłowym parkowaniem i jazdą po chodniku. Z sukcesami :D

nkp6

Popatrzę :)

PaniPanda Odpowiedz

I bardzo dobrze.

Corazwiecejpustki Odpowiedz

Reczny ubijak do piasku (prace drogowe) nazywany jest "baba".
Wyobrazilem sobie jak gosc wyciaga toto z bagaznika i rusza do ataku. Pozniej potkniecie i obuchem sam siebie w glowe. Tak od baby doslownie zginac mozna. :)

bylylektor Odpowiedz

A mi tak zrobił "złotówa". Nawet nagranie nie było potrzebne bo znaki ładnie widoczne. Lawety nie było, ale się zapluł jak mu dowód zabierali - bo "czym będzie zarabiał na życie, a zderzak i lampę to sobie sam w jeden dzień ogarnie."

Suzette Odpowiedz

Aha, fajnie.

Dodaj anonimowe wyznanie