Mam 28 lat i miałem niedawno wypadek na rowerze. Moja wina, jeździłem jak wariat próbując adrenaliną zagłuszyć swoje frustracje. Znajomi zawieźli mnie do szpitala i spotkałem tam moją byłą dziewczynę. Była ze swoim mężem i właśnie wychodziła ze szpitala, z nowonarodzonym dzieckiem - synem.
To była dziewczyna z którą byliśmy kilka lat razem i którą 4 lata temuj zostawiłem, bo chciałem "wolności". Później długo tego żałowałem. A teraz niczego bardziej bym nie chciał, niż aby to moją żoną była teraz i aby to był mój syn. To ciekawe jak człowiekowi się zmienia się perspektywa i priorytety.
Dodaj anonimowe wyznanie
Aż mi się smutno zrobiło
Jak to mówią: aby coś docenić, trzeba to stracić :)
Cóż, jedni dorastają wcześniej, inni później. Twoja była nie jest jedyną kobietą na świecie, więc się nie załamuj, jeśli się postarasz to na pewno znajdziesz damę swojego życia i może nawet dziecka się doczekasz :)) powodzenia i życzę jak najlepiej!
Onegdaj, mając lat 21 zrobiłem podobnie. Bądź dzielny!
Przykre
;_: przegrałeś życie
Przykro :(
looser! ;d