#rKWPQ
Wiecie, co mnie zaskoczyło? Że każdy lekarz tak chętnie daje sterydy... Nawet nie próbuje spróbować mniej szkodliwych leków, naturalnych, tylko od razu z grubej rury. Gdzie zmierza ten świat? Stwierdziłam, że z takimi przyziemnymi problemami to nawet nie ma co chodzić po lekarzach. Sama kiedyś miałam alergię wokół oczu, która nawracała i ciągle tylko sterydy, aż się wkurzyłam i poszłam do znachora – dał krem i mam spokój.
Nic, tylko nakręcanie tych koncernów farmaceutycznych, żeby pieniążki się zgadzały. Wiem, że Ameryki nie odkryłam, ale ten świat jest po prostu chory.
No to lecz się u znachora, a nie zajmuj nam miejsca w kolejce u lekarzy.
Nie zrozumiałaś przekazu. Pewnie dlatego że cieszysz się dobrym zdrowiem. Oby jak najdłużej, ale popracuj trochę nad opryskliwością bo aż mi się niemiło zrobiło jak przeczytałem Twój komentarz.
Zrozumiałam przekaz
Czyli jednak to charakter :)
Od 20 lat jestem alergikiem (pyłki traw).
Nigdy nie miałem przypisanych sterydów, nigdy ich nie stosowałem.
Czyli przesadnie uogólniasz. Oczywiście stopnie uczulenia są różne, mnie wystarczają ogólne leki na alergię bez recepty. 2 tygodnie stosowania w okresie letnim. Ten rok z resztą przechodzę niemal bez objawów. Zastanawiam się czy zrzucenie wagi może mieć na to wpływ, bo się nie orientuję czy to może mieć powiązanie.
Jeżeli masz poważny problem z alergią, to wpierw idzie się na odczulanie.
Kremiki od znachora nie wyleczą uczulenia, w zasadzie nic tego nie wyleczy w pełni.
Zrzucenie wagi samo w sobie niekoniecznie, ale możliwym jest fakt zmiany sposobu odżywiania - wystarczy, że (nawet przypadkiem) wyeliminowałeś lub znacząco zmniejszyłeś porcje produktu, który powoduje reakcje krzyżowe na przykład z kwitnącą brzozą czy pyłkami traw (u mnie była to kukurydza - jej białko "krzyżuje się" właśnie z pyłkami traw, co daje full spectrum alergii).
No i jak ktoś ma alergię na pyłki, to wiadomo że odczulanie pomaga w dużej ilości przypadków. A ona miała jakieś skórne, więc miejscowo maść jak najbardziej może być pomocna.
Pewnie, idź do "wiejskiej baby", niech ci wyleczy złamaną rękę czy tam nogę. Nigdy w historii przeciętny człowiek nie miał takiej opieki medycznej jak dziś, a niektórzy i tak narzekają
A ty zamiast do psychiatry chodzisz chyba do weterynarza.
Już jest pierwszy konfiarz wierzący w "spisek big pharmy". Do psychiatry nie chodzę (zdrowi ludzie nie potrzebują lekarzy) ale do weterynarzy owszem - mam psiecko