A co, jeżeli to wyznanie to troll, który ma na celu spowodowanie masowych przesłuchań pracowników redakcji w przypadku, gdy któryś z pracodawców to przeczyta?
Najbardziej mnie bawią komentujący, którzy odgórnie zakładają, że autor(ka) nie przeczytał(a) umowy. Na pewno tylko Wy jesteście tacy mądrzy :D
Większość osób zlecających teksty ma w głębokim poważaniu to, dla kogo innego się pisze, dopóki tekst jest taki, jak chcieli. No i słowo-klucz to ZDALNIE.
Przygotuj się na konsekwencje prawne kiedy się o tym dowiedzą. Na pewno był punkt w umowie że nie możesz racowac dla konkurencji
Niekoniecznie musiał być, możliwe, że ma umowę o dzieło i brak lojalki. Poza tym, wiele lojalek nie jest nawet legalna ;)
Cóż, niech pracodawca zatrudniający pracowników na śmieciówkach nie spodziewa się lepszego traktowania z ich strony.
Jak Witebski z Rancza :)
Wieść gminna vs wieść parafialna :P
Tylko ciekawe czy się będą z siekierą po wsi gonić :D
no super, ale pewnie podpisywales klauzule braku konkurencji...
no i jestem ciekawa jaki podpis widnieje pod artykulami?
Ja tam najczęściej podpisuję się pseudonimem, jeśli mam zlecenie na tekst i ma być podpisany.
A co, jeżeli to wyznanie to troll, który ma na celu spowodowanie masowych przesłuchań pracowników redakcji w przypadku, gdy któryś z pracodawców to przeczyta?
Najbardziej mnie bawią komentujący, którzy odgórnie zakładają, że autor(ka) nie przeczytał(a) umowy. Na pewno tylko Wy jesteście tacy mądrzy :D
Większość osób zlecających teksty ma w głębokim poważaniu to, dla kogo innego się pisze, dopóki tekst jest taki, jak chcieli. No i słowo-klucz to ZDALNIE.
Kochana, twój portfel ucierpi x2 jeśli się dowiedzą. Napewno miałaś w swojej umowie treści związane z zakazem pracy u konkurencji.
Czytałaś umowę o pracę przed jej przeczytaniem?
Fck logic
*podpisaniem