#qmrmp
Oczywiście wszyscy przygotowani, rekwizyty gotowe, lekki stresik, że powie się coś źle. Wchodzimy na lekcję. Pani stwierdziła, że porobimy coś innego. No to trudno.
W następny dzień przed lekcją wychowawczą stałam na korytarzu i gadałam z kolegą z trzeciej klasy (ja jestem w drugiej klasie liceum). Nagle rozmowę przerwała nam moja przyjaciółka, mówiąc, że pani od angielskiego stwierdziła, że teraz mamy jej przedstawić te scenki. Popędziłam do szafki po bluzkę od WF-u jako rekwizyt. Potrzebny był mi paragon, a jako że mój kolega, z którym wcześniej gadałam, ma ich wiele w portfelu, to dał mi jeden.
Scenka odegrana, wszystko dobrze poszło.
Oczywiście zapomniałam wziąć paragonu i został na biurku pani.
Siedziałam po wszystkim grzecznie na lekcji, po czym weszła pani od angielskiego i oddała mi paragon, mówiąc: „Jesteś na to za młoda”. I wyszła.
Na paragonie były nabite prezerwatywy.
:/