#qlljY

Trafiłam w internecie na reklamę genetycznego banku komórek jajowych. Popatrzyłam na swoje dziecko i poczułam przypływ ogromnej miłości. Takiej, jakiej nie będzie dane zaznać parom borykającym się z problemem bezpłodności.

Nie mogłam spać, nie mogłam jeść, nie mogłam przestać myśleć o tym, jak wielkim szczęściem jest dziecko. Wtedy podjęłam decyzję dołączenia do grona dawczyń.
Nie planuję kolejnego dziecka, jestem zdrowa, córka jest zdrowa, dlaczego nie miałabym podzielić się z innymi darem rodzicielstwa?

Zarejestrowałam się w banku, czekam niecierpliwie na odzew, może już niedługo dzięki mojej komórce w jakiejś kobiecie zabije serce wyczekanego dzieciątka. Nie mogę się doczekać! :)
MamWywalone Odpowiedz

Poczytaj wcześniej o tym. Oddanie komórki jajowej to nie jest takie hop siup, jak oddanie spermy. Miedzy innymi, jeśli się zakwalifikujesz, czeka Cię faszerowanie się sztucznymi hormonami. Te 4 tysiące to w sumie nie tak dużo, a obciążenie dla organizmu spore.

Niemniej jednak, szacunek za chęć pomocy.

Fantia

Do hormonów dochodzi jeszcze punkcja, żeby pobrać komórkę. Rozumiem chęć pomocy i szanuję, ale dla mnie to zbyt wiele. Myślę, że nawet na miejscu osoby, która nie może mieć dziecka, nie chciałabym, żeby inną kobieta tak cierpiała. Po prostu adoptowałabym dziecko.

oorety

@Fantia nie znam się to się wypowiem? jestem dawczynią komórek jajowych i wiem, że to żadne cierpienie, kompletnie nic. być może różne dziewczyny różnie znoszą hormony - u mnie nie było żadnej różnicy, a sam zabieg pobrania komórek trwa kilkanaście minut i jest dla zdrowej dziewczyny kompletnie bezawaryjny. na pewno dawstwo komórek boli mniej niż chociażby dawstwo szpiku

Forumor

@oorety, widzę że to Ty "nie wiesz i się wypowiadasz" ;P
Naprawdę myślisz, że hormony nie mają aż takiego wplywu? Ooooj, chyba trzeba zajrzeć do książek.
Nawet niewielka zmiana w przypadku hormonów potrafi dać o sobie znać - jeśli nie od razu, to po jakimś czasie.

Jestemparowa

@oorety a wiesz jak przebiega pobranie szpiku? Bo chyba niekoniecznie. Dla Twojej wiadomsoci są dwie metody. Pobranie komórek macierzystych z krwi (tak z krwi, takiej z żyły) albo z talerza kości biodrowej tak ze znieczuleniem.

MothInFire

Wydaje mi się jednak, że informacja od osoby która sama doświadczyła bycia dawczynia jest więcej warta niż spekulacje na sucho. Jasne nie jest to na pewno nic miłego ale w czym wam przeszkadza, że ktoś godzi się z ryzykiem i ewentualnym bólem. Wy nie musicie. Co do hormonów- wiele chorób jest leczonych przy ich pomocy. Tak jak wiele innych leków nie pozostają bez wpływu na nasz organizm, ale skutki te są minimalizowane, a pacjenci informowani bo zanim lek trafi do użytku przechodzi testy kliniczne. Pomaganie nie zawsze przychodzi łatwo i bezboleśnie ;)

MarvinGaye

Mnie bardziej niż ta dyskusja zainteresował komentarz o przeżyciu za 4 tysiące przez pół roku?
Powiedz kobieto ,jak? I to pytanie zupełnie serio,bez przytykow.
Gdzie mieszkasz,jak mieszkasz,co jesz? :D

bazienka

Fantia ja oddawalam 3 razy, najgorsze bylo przelamanie strachu przed bolem jak robilam sobie zastrzyi, ale mialam mega cienkie igielki i wlasciwie nie bolalo, bardziej sie balam
podczas kuracji czulam sie normalnie, dopiero pod koniec zaczelo sie pobolewanie brzucha i piersi- troche silniejsze niz przy okresie
podczas punkcji zostalam uspiona, nic nie bolalo " podczas", potem mialam doskonala opieke medyczna, moze troszke pobolewal brzuch jak wychodzilam- nic poza tym
@oorety dokladnie :)

GeddyLee Odpowiedz

I przy okazji zarobisz niemały hajs. Win-win!

Alighted

Eee tam wątpie żeby była to jakaś konkretna sumka a mogą być komplikacje.

Bazie

To tylko 4 tys a jakie moga byc konsekwencje zdrowotne....

GeddyLee

Tylko? Za tyle to ja muszę pół roku przeżyć xD

Alighted

A jak ci operacja uszkodzi narządy na całe życie?

To nie operacja tylko zabieg, poza tym wybiera sie tylko zdrowe kobiety u ktorych ryzyko jakichkolwiek powiklan jest minimalne.

oorety

ale ciemnogród hahaha a jak przypadkiem wytną ci macicę? albo igłą do punkcji trafią w serce zamiast w pobierane jajeczko??

low

@oorety, nie mogę się domyślić czy jesteś trollem, czy wyjątkowo nierozgarniętą osobą.

JestemPomarancza

@low osobiście obstawiam ironię ;)

plastyczna Odpowiedz

powinna byc taka opcja wszczepiania juz gotowych zarodków których nikt nie chce wykorzystać. Po co nowe produkować jak można te stare wykorzystać.

bazienka Odpowiedz

polecam gest, oddawalam 3 razy :)
dostaniesz komplet badan i jeszcze gratyfikacje finansowa " za dyskomfort"

Odpowiedz

W dodatku za darmo robia wszystkie testy genetyczne, mozna sie dowiedzec czy dzecko nie jest obciazone zadna genetyczna choroba, ktora moglaby uaktywnic sie dla przykladu po trzydzestce.

bazienka

tak, polecam
ja zrobilam w sumie bo zawsze chcialam, ale byl to tez sposob na zrobienie wszyskich testow na weneryki- bylam po rozstaniu z facetem, ktory mnie kilka lat zdradzal jak sie okazalo

Sandracid Odpowiedz

Super inicjatywa! Sama nad tym myślałam, ale raz poroniłam i ciężko już było mi się do tego zebrać :(

klkr

Dlaczego Sandracid jest zminusowana? Szanuję za chęć pomocy oraz mam nadzieję, że szybko pozbierasz się po przykrym przeżyciu.

Colombiana Odpowiedz

Cel szczytny i szanuję, ale ja bym chyba tak nie mogła. Jak miałabym żyć ze świadomością, że moje dziecko jest gdzieś tam w świecie, a ja nawet nie wiem kim jest, jakie jest, jak mu na imię i czy ma dobrą rodzinę. I co gorsza, bałabym sie, że moja córka zakocha się i będzie chciała założyć rodzinę z tym dzieckiem, swoim rodzeństwem(!), zupełnie o tym nie wiedząc 😳

oorety

po 1 to nie byłoby twoje dziecko, tylko twoje geny - dziecko byłoby urodzone i wychowywane przez swoich rodziców
po 2 jeśli para jest tak zdecydowana na dziecko, że jest gotowa zapłacić kilkanaście tysięcy za in vitro, to na pewno jest gotowa na dziecko
po 3 to, że twoje dziecko i dziecko z twojej komórki się spotkają i pokochają jest tak mało możliwe, że mieści się w granicy błędu statystycznego
oczywiście nic na siłę, nie każda kobieta musi być dawczynią

plastyczna Odpowiedz

ja bym nie moglla tak wiedziec ze ktos obcy wychowuje moje dziecko. Nie wiedziałabym w jakiej jest rodzinie jakie ma wartosci itp.
Zresztą po latach moje dzieci moglyby zostać parą i mieć chore potomstwo , bo skąd miałyby wiedzieć że są genetycznie spokrewnione?

Ale to przeciez nie jest twoje dziecko o.O uzyczasz tylko czesc swojego materialu genetycznego ktory normalnie wydalilabys wraz z krwia menstruacyjna, a chyba nie placzesz co miesiac nad straconym dzieckiem? ;) poza tym oddac jajeczko mozna tylko 3razy, wiec szansa na to ze dziecko zwiaze sie z genetycznym potomkiem jest bardzo niewielka.

Tachwedd

Okres nie jest przygotowaniem do ciąży, tylko skutkiem jej braku.

Tiktaki

Salceson, jak okres może być przygotowaniem do ciąży, skoro pojawia się, gdy nie dochodzi do zapłodnienia komórki....

Aurelia00 Odpowiedz

A ja jednak bym sie zastanawila, czy dziecko stworzone z mojej komorki nie cierpi, czy ma sie dobrze, czy nir jest wykorzystywane i czy zyje.

innu Odpowiedz

Sprawdź przede wszystkim miejsce, w którym chcesz je oddać. Ja się przejechałam, kwalifikowali mnie pomimo pewnych problemów zdrowotnych. Przed etapem hormonów skonsultowałam to z ginekologiem i otrzymałam odpowiedź, że niekoniecznie jest wszystko tak ok. Przede wszystkim nie miałam poprawnej cytologii i dochodziło do tego kilka drobniejszych problemów, przy których lekarz stwierdził, że przez to zabieg punkcji naraża na większe powikłania. Zrezygnowałam podając na powód te właśnie sytuacje.

Zobacz więcej komentarzy (2)
Dodaj anonimowe wyznanie