#qlYyI

Kiedyś mój luby (wtedy jeszcze nim nie był) miał do mnie przyjechać po raz pierwszy, tak po prostu na piwko.

Byłam już w swojej kawalerce i robiłam kupę. Moja łazienka od drzwi wejściowych oddalona jest o 1,5 m, a że mieszkam sama, to nawet drzwi nie zamknęłam do toalety. W każdym razie było głośno... Nagle dostaję wiadomość, czy już wróciłam do domu. Z myślą, że na dojazd zejdzie mu z 15 min, ochoczo odpisałam: „Jasne, wpadaj śmiało”.
I WTEDY USŁYSZAŁAM PUKANIE...
I tym oto sposobem okazało się, że chłopak był pod drzwiami od kilkunastu minut i czekał, aż wrócę. Nigdy tak nie panikowałam, jak tu szybko się podetrzeć, jak spuścić wodę, przecież będzie słychać, no nic, musiałam to zrobić tradycyjnym sposobem, smród na kawalerce też się unosił, a psikać odświeżaczem nie będę, bo też przecież słychać. Otworzyłam i zachowywałam się tak jakby nigdy nic, ale mi się wydaje, że on wiedział.
Frog Odpowiedz

Doskonale Cię rozumiem - kiedyś mieszkałam w mieszkaniu studenckim, gdzie łazienka miała pod sufitem okno do kuchni. Taki dziwny pomysł na doświetlenie.

Trochę czasu i emocji kosztowało mnie przyzwyczajenie się do tego, że kilka-kilkanaście osób, zgromadzonych towarzysko w kuchni, słyszy wszystkie odgłosy, pochodzące z aktualnej wc-akcji.

Autorko, pocieszę Cię - KAŻDY robi kupę, większość dość śmierdzącą (tak, kobiety też - a jedna ze znanych mi dziewczyn załatwiała się przy otwartych drzwiach, bo szkoda jej było przerywać pogaduszki z współlokatorami).

A co do Twojego wyznania - moim zdaniem najlepiej jest podchodzić do spraw otwarcie i zwyczajnie. "Byłam w wc, muszę tu wywietrzyć / proszę usiądź / poczekaj." i po problemie.

wyzwolonaa Odpowiedz

Normalny facet nie przejmuje się takimi rzeczami

Dragomir Odpowiedz

Chyba uczył się w szkole o tym to wiedział, że dziewczyny też mają potrzeby fizjologiczne.

HansVanDanz Odpowiedz

Przepraszam za wyrażenie, ale czy duży procent kobiet jest πerdolnięty?
Na prawdę chcecie udawać, że nie sracie i że potrzeby fizjologiczne są wam obce?
Szczęśliwie moja żona i córki nie robią z tak przyziemnych spraw tematu tabu i nie rżną głupa.
Ogarnij się.

LubieBzy

Wg mnie to nie tyle "udawanie" co defekacja jest czynnością intymną i "brudną". Towarzyszą temu krępujące odgłosy, nieprzyjemny zapach. Na początku relacji, gdy chcemy pokazać się z jak najlepszej strony by jednak zachęcić tę drugą osobę, po prostu wstydzimy się tego. I to nie tylko kobiety, znam facetów, którzy mieli podobny problem. Z czasem gdy relacja się rozwija, buduje się zaufanie i przywiązanie, wstyd zanika, czujemy się swobodniej, odpuszczamy nie tylko toaletę ale i inne rzeczy, np. codzienne golenie ciała by było zawsze gładkie.

HansVanDanz

Nikt nie każe się "upajać" tym, że ktoś defekuje. Przychodzi adorator, pani na sedesie. Krótka piłka: "-poczekaj chwilę, jestem w toalecie".
Wszystko. Bez podawania szczegółów, każdy rozumie że większość ludzi w łazience potrzebuje intymności. Nie ważne czy to kupa, golenie krocza czy zwykła chwila dla siebie.
Nie róbmy problemów gdzie ich nie ma.

coztegoze3

@LubieBzy tylko, że autorka dostała prawie paniki z tego powodu, że musiała spuścić wodę ;) Jakby chłopak nie wiedział, że dziewczyny robią siku i kupę to dobrze to wiedzieć na początku związku.

LubieBzy

@HansVanDanz i to byłaby reakcja jak najbardziej dojrzała i racjonalna. Ale jako ludzie wielu z nas jest jednak bardziej emocjonalna i po prostu reaguje nielogicznie w sytuacjach, które ich zaskoczyły i dodatkowo były szczególnie krępujące.

LubieBzy

@coztegoze3 rozumiem o co Ci chodzi. Dla mnie również taka panika jest nieco zabawna, ale też wiem, że każdy z nas jest szurnięty na swój sposób, stąd mam jakieś zrozumienie dla autorki 😅

coztegoze3

@LubieBzy no ja nie za bardzo mam. Mimo, że wiem, że każdy ma swoje dziwactwa, ale ta autorka to brzmi jak z gatunku: "pomocy! wyjechałam z chłopakiem na wakacje i nie mogę zrobić kupy od tygodnia, bo mamy pokój razem. Idę na stację benzynową "po kawę żeby nie słyszał jak robię kupę"". Po co sobie takie rzeczy wmawiać, że jak facet się zorientuje, że kobieta idzie do toalety to sobie coś złego pomyśli? To co ona mówi jak jest w knajpie a musi do toalety? Że musi zadzwonić? Naprawdę nie komplikujmy sobie życia.

Dodaj anonimowe wyznanie